Bezpieczeństwo Ekonomiczne

PIE: Polskie rolnictwo jest samowystarczalne. Jednak rząd powinien kontrolować eksport zbóż

Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez autorów tygodnika Polskiego Instytutu Ekonomicznego polskie rolnictwo jest samowystarczalne w produkcji żywności. Jednakże jak wskazują analitycy PIE, organy w Polsce powinny kontrolować sytuację na rynku zbóż. Ceny dóbr należących do tej kategorii na światowych rynkach osiągnęły ostatnio historycznie wysokie wartości. Sytuacja ta może skłonić polskich producentów do nadmiernego eksportu, co potencjalnie może zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu Polski. 

Polskie rolnictwo jest samowystarczalne

Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, polskie rolnictwo jest samowystarczalne w kluczowych segmentach produkcji roślinnej i zwierzęcej. Choćby wskaźnik samowystarczalności produkcji zbóż w roku gospodarczym 2019/2020 wyniósł 118 proc. Jak informują ekonomiści PIE:

Oznacza to, że produkcja zbóż była o 18 proc. wyższa niż zużycie krajowe obliczone jako suma produkcji i importu pomniejszona o eksport i skorygowana o zmianę stanu zapasów.

Samowystarczalność polskiego rolnictwa

Z danych zamieszczonych na poniższym wykresie wynika również, że polskie rolnictwo produkowało wołowiny, drobiu i jaj oraz cukru i mleka na tyle dużo, aby bez żadnych problemów zaspokoić krajowe zapotrzebowanie. Wskaźniki samowystarczalności dla produkcji tych dóbr wyniosły kolejno 209, 150 oraz 125 proc. Co warto zaznaczyć analizowane wskaźniki są nieco wyższe od 100 proc. w wypadku produkcji warzyw, roślin strączkowych i ziemniaków. 

Zobacz także: Czy bezpieczeństwo żywnościowe Polski jest zagrożone? Otóż nie jest

Odpowiednie organy powinny kontrolować sytuację na rynku zbóż

Choć warto zaznaczyć, iż wskaźnik samowystarczalności w wypadku produkcji zbóż może niedługo spaść poniżej 100 proc. Otóż jak informują analitycy PIE rok gospodarczy 2021/2022 na rynku zbożowym nie zaczął się dla Polski najlepiej. W porównaniu z rokiem poprzednim zapasy zmniejszyły się o 0,24 mln ton, a produkcja o 0,9 mln ton. Do tego import zbóż zmalał o 0,2 mln ton. Co warto zaznaczyć, spadek zapasów byłby znacznie większy, gdyby nie fakt, iż sprzedaliśmy znacznie mniej zbóż zagranicznym podmiotom. Jak możemy wyczytać w tygodniku: 

Jednak to wyraźny spadek wolumenu zbóż sprzedanych za granicą (o 1,1 mln ton) pozwolił utrzymać zapasy tylko na nieco niższym poziomie od tego ze stycznia 2021 r.

Jednakże niedługo może się to zmienić. Aktualnie ceny zbóż za granicą są znacznie wyższe niż w Polsce. Powoduje to, że polskim producentom obecnie może się opłacać bardziej eksportować te dobra, niż sprzedawać je na krajowym rynku. Z tego powodu, jak wskazują analitycy PIE, ważne jest, aby odpowiednie organy prowadziły stały monitoring sytuacji na rynku zbóż, przeciwdziałając ich nadmiernemu eksportowi.

Ceny pszenicy przez wojnę na Ukrainie wystrzeliły w kosmos

Polecane artykuły

Back to top button