GospodarkaPolska

Komunikacja NBP uległa poprawie, ale dalej pozostawia wiele do życzenia [FELIETON]

W ostatnich miesiącach komunikacja NBP uległa znaczącej poprawie. Polski bank centralny w końcu, zamiast odpowiadać na krytykę mediów, zaczął komunikować się głównie z rynkiem. Do tego aktualnie robi to w bardziej klarowany sposób. Jednakże dalej wiele pozostawia do życzenia, co dobrze pokazuje, ostatnia konferencja NBP. 

NBP, zamiast komunikować się z rynkiem, polemizował z Gazetą Wyborczą

Jeszcze nie tak dawno temu, bo pod koniec zeszłego roku, pomimo rosnącej inflacji, Narodowy Bank Polski skupiał się głównie na polemice z jego krytykami. Na Twitterze Biura Prasowego NBP co rusz pojawiały się wpisy takie jak ten:

Im bliżej kolejnej Rady, tym ataków na Prezesa NBP będzie coraz więcej. Teraz GW, której „rozmówca” wymyślił, że Prezes i Dyrektor Komunikacji prywatnie mają prawa do wizerunku banknotu. Personalnych ataków będzie więcej i co, że to abstrakcja, co że mają odpowiedzi i są publiczne.

Do tego 16 listopada na stronie Narodowego Banku Polskiego pojawił się niesławny już komunikat zatytułowany: „Komunikacja Narodowego Banku Polskiego w obronie niezależności polskiego banku centralnego”. W nim przedstawiciele tej instytucji wskazywali, w jaki sposób politycy i media niesłusznie atakują NBP oraz rozpuszczają nieprawdziwe informacje. Do tego, podkreślili oni w nim, że część ataków jest prowadzonych przez boty oraz podejrzane profile. 

Zobacz także: Polityka NBP: Zdusi inflację czy kredytobiorców?

Komunikacja NBP uległa poprawie

Jednakże od tamtego czasu wiele się zmieniło. Komunikacja NBP jest obecnie znacznie lepsza. Choćby bank zaczął komunikować się głównie z rynkiem. Co więcej, już od dawna na oficjalnej stronie NBP ani na jego profilach społecznościowych nie pojawiły się wzmianki o medialnych atakach. 

Ponadto, komunikacja zaczęła być bardziej klarowana. Choćby prezes Adam Glapiński, mówiący jako reprezentant całego NBP, na ostatniej konferencji stanowczo podkreślił, że zrobi co może, aby obniżyć poziom inflacji w Polsce. Otóż stwierdził on, iż:

Rada Polityki Pieniężnej i Narodowy Bank Polski są w pełni zdeterminowane, żeby okiełznać inflację, żeby nie dopuścić do tego, żeby inflacja się rozlewała na całą gospodarkę.

Zobacz także: PIE: Wzrost stóp procentowych NBP do 7,5 proc. jest mało prawdopodobny

Do tego decyzja RPP o podniesieniu stopy referencyjnej o 1 pkt proc. uwiarygodniła jego słowa i pokazała mieszkańcom naszego kraju, że NBP faktycznie będzie zwalczał rosnącą inflację. 

Komunikacja NBP, czyli dlaczego podniesiono stopy procentowe

Z drugiej strony dalej wiele pozostawia do życzenia komunikacja NBP. Choćby w wypowiedzi Adama Glapińskiego o tym, dlaczego podwyżka była tak drastyczna, można zauważyć wiele nieścisłości. Otóż prezes NBP stwierdził, że głównie 3 czynniki zadecydowały o takim ruchu w górę. Były to:

Uporczywość i wysokość inflacji, sytuacja wojenna, która się rozwija, rosnące jej koszty oraz oczywisty fakt, że można przewidzieć, że polityka fiskalna w tych warunkach, państwa przy froncie, będzie musiała być luźna.

Jednakże podwyżka stóp nie nie doprowadzi do zmniejszenia inflacji ani nie uczni jej mniej uporczywą. Przynajmniej tak wynika ze słów Adama Glapińskiego, który stwierdził:

Szacujemy, że około 50-60% inflacji to elementy z szoków podażowych.

Skoro relatywnie wysoka dynamika cen wynika w głównej mierze z czynników zewnętrznych, to podwyżki stóp procentowych nie są w stanie jej obniżyć. Nie doprowadzą one do potanienia stali czy ropy naftowej na globalnych rynkach ani nie przyczynią się one do obniżenia cen nawozów i żywności. 

Zobacz także: Cyfrowy złoty – NBP przeprowadzi analizę dotyczącą skutków emisji

Do tego, warto zaznaczyć, że podniesienie stóp procentowych utrudni prowadzenie luźnej polityki fiskalnej, która zdaniem prezesa NBP, będzie musiała taka być. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, rentowność polskich 10-letnich obligacji już jest na rekordowym poziomie przekraczającym 6 proc. Oznacza to, że obsługa długu publicznego jest aktualnie znacznie droższa niż jeszcze kilka miesięcy temu. Stało się tak głównie za sprawą podwyżek stóp procentowych. Jeśli jednym z czynników wpływających na decyzje NBP jest polityka fiskalna, to bank raczej powinien obniżać niż podwyższać stopy procentowe. 

Rentowność polskich obligacji
Źródło: Investing.com

Należy usprawnić komunikację NBP i przedłużyć kadencję Adamowi Glapińskiemu

Czy w takim razie uważam, że nie należy przedłużyć kadencji Adamowi Glapińskiemu? W żadnym wypadku. Niestabilne czasy wymagają stabilnych rozwiązań, dlatego odpowiednią decyzją wydaje się druga kadencja dla Glapińskiego. Jednakże z całą pewnością należy usprawnić komunikację NBP. Prezes powinien jasno zakomunikować o tym, jakie są faktycznie powody podwyższenia stóp procentowych. Mówiąc o zatrzymaniu inflacji kosztowej stopami procentowymi, powoduje, że wiele osób może nabrać wrażenia, że NBP nie ma pojęcia, co robi, a jego decyzje są nieuzasadnione. 

W niestabilnych czasach potrzebna jest stabilność. Druga kadencja dla Glapińskiego

Polecane artykuły

Back to top button