AmerykiGospodarka

Trudeau chce naprawić rynek mieszkaniowy w Kanadzie. Analitycy wątpią, że mu się uda

Justin Trudeau chce naprawić rynek mieszkaniowy w Kanadzie. Z tego powodu w zeszłym roku przedstawił swój plan, którego głównym celem jest podwojenie liczby rocznie oddawanych do użytku mieszkań w ciągu najbliższej dekady. Jednakże analitycy wątpią, że premierowi Kanady uda się osiągnąć ten cel. Wskazują oni, że niedobór pracowników oraz niechętne do zagęszczania zabudowy władze lokalne skutecznie uniemożliwią mu realizację planu. 

Rynek mieszkaniowy w Kanadzie: mała podaż, duży popyt, wysokie ceny

Podaż domów na kanadyjskim rynku mieszkaniowym jest relatywnie mała. Z raportu Scotiabank wynika, że w 2021 roku w Kanadzie na 1000 mieszkańców przypadało zaledwie 424 mieszkania. Dla porównania ten sam wskaźnik w innych krajach G7 wynosił we wspomnianym roku 471, a w Europie w 2016 roku 435. 

Co warto zaznaczyć, stosunkowo mała liczba mieszkań połączona ze znacznym wzrostem popytu zaobserwowanym w ciągu ostatnich dwóch lat doprowadziła do ich podrożenia. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, w latach 2018-2022 w największych kanadyjskich miastach ceny nieruchomości znacznie wzrosły. W Ottawie aktualnie trzeba zapłacić za domek jednorodzinny średnio, prawie dwa razy więcej niż cztery lata temu. 

Ceny mieszkań w Kanadzie
Źródło: Bloomberg, Canada Wants to Double Home Construction But Needs to Find Workers

 

Zobacz także: Kanadyjski rynek nieruchomości wart jest 3 razy więcej niż PKB kraju!

Trudeau chce naprawić rynek mieszkaniowy w Kanadzie

Z tego powodu Justin Trudeau postanowił stworzyć plan, którego głównym celem jest podwojenie liczby rocznie oddawanych do użytku mieszkań w ciągu najbliższej dekady. W jego ramach powstał między innymi specjalny fundusz Housing Accelerator Fund, którego zarząd jest odpowiedzialny za wybudowanie 100 000 nowych domów do 2025 roku. Co więcej, premier, aby obniżyć ceny mieszkań, postanowił wpłynąć nie tylko na stronę podażową, ale również popytową. Otóż uchwalił on zakaz sprzedaży domów zagranicznym nabywcom na najbliższe dwa lata. 

Analitycy wątpią, iż cel uda się osiągnąć

Jednakże analitycy wątpią, iż wspomniany cel uda się osiągnąć. Jak wskazał Robert Kavcic, starszy ekonomista z Bank of Montreal, aby tak znacznie zwiększyć liczbę budowanych mieszkań, należałoby zagęścić zabudowę w miastach. Jednakże jego zdaniem samorządy na coś takiego na pewno się nie zgodzą, gdyż uderzyłoby to w wielu mieszkańców i mogłoby spowodować, że utracą one władze. Z kolei Avery Shenfield, główny ekonomista CIBC World Markets stwierdził, że planu tego nie da się zrealizować głównie ze względu na niedobór siły roboczej. Stwierdził on, iż władze musiałaby przekonać młodych mieszkańców Kanady, aby ci zamiast po laptopa sięgnęli po młotek, gdyż w innym wypadku plan spali na panewce. 

Zobacz także: Eksport kanadyjskiej ropy wzrośnie! Rząd twierdzi, że nie zagrozi to realizacji celów klimatycznych

Jednakże jak przekonuje Ahmed Hussen, minister ds. mieszkalnictwa, obawy analityków są przesadzone. Wskazał on, że rząd Kanady potrafi się porozumieć z samorządami, co już nieraz udowodnił. Do tego zaznaczył on, iż problem związany z niedoborem pracowników da się rozwiązać z pomocą imigracji i szkoleń. W rozmowie z dziennikarzami portalu Bloomberg podkreślił on, iż:

Imigracja pomoże rozwiązać problem związany z brakiem odpowiedniej podaży mieszkań, ponieważ wielu wykwalifikowanych imigrantów przybywa, dzięki naszej inteligentnej polityce imigracyjnej, aby pomóc nam budować, dosłownie pomóc nam budować nasz kraj.

Kanadyjskie przedsiębiorstwa mierzą się z bezprecedensowymi problemami

Polecane artykuły

Back to top button