Europa

PIE: Niemiecka gospodarka poniesie znaczne straty, jeśli konflikt obejmie teren UE

Ukraina od ponad dwóch miesięcy odpiera atak Rosji. Analitycy PIE próbowali oszacować, jak potencjalny konflikt na terenie UE odbije się na niemieckiej gospodarce. Wojna w Unii Europejskiej poważnie uderzy w przemysł oraz bezpieczeństwo żywnościowe Niemiec. 

Wojna w Unii Europejskiej – wysokie koszty dla Niemiec 

Według PIE, gdy Rosja zaatakowałaby kraje EŚW (Europy Środkowo-Wschodniej), doprowadziłoby to do znacznej deprecjacji EUR. Inwestorzy będą uciekać z europejskiego rynku, a słaba waluta może oznaczać wzrost cen podstawowych artykułów spożywczych.

Najbardziej podrożeją podstawowe produkty, czyli żywność, energia oraz paliwa. Europejski Bank Centralny (EBC) wskazuje, że osłabienie waluty o 30 proc. modelowo powoduje wzrost inflacji w strefie euro o 1,0 proc. Wpływ związany z wojną może być wyraźnie silniejszy.

Wśród państw wspierających Ukrainę Niemcy przeznaczają stosunkowo niewiele pomocy humanitarnej, militarnej czy finansowej. Jak wskazywaliśmy, w pomoc ogarniętemu wojną państwu bardziej zaangażowała się Wielka Brytania, niebędąca już członkiem UE (Więcej: Państwa najbardziej zaangażowane w pomoc Ukrainie: Polska, USA i Wielka Brytania).

Zobacz także: Niemcy: ceny hurtowe w marcu wzrosły w najszybszym tempie od 60 lat!

Niemcy odczują eskalację konfliktu

Dotychczas niemiecka gospodarka zmagała się ze wzrostem cen żywności. Gdyby jednak konflikt objął państwa EŚW, jedzenia po prostu zaczęłoby brakować. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej mają większy udział w niemieckim imporcie żywności niż Rosja czy Ukraina. Polska, Czechy i Słowacja odpowiadają za 40% niemieckiego importu zbóż, Rosja i Ukraina zaledwie za 2%. Podobnie wygląda import oleju. Polska, Czechy i Słowacja dostarczają 10% niemieckiego importu oleju, a 15% kasz i mąki jest sprowadzane z Polski.

Jednak potencjalne zaognienie konfliktu uderzy nie tylko w bezpieczeństwo żywnościowe. Zagrożony będzie również niemiecki przemysł, szczególnie branża motoryzacyjna. Szacuje się, że aż 28% niemieckiego importu części samochodowych z UE pochodzi z Polski, Czech i Słowacji.

Najpoważniejsze jednak wydaje się przerwanie dostaw surowców energetycznych z Rosji. Unia Europejska podjęła decyzję o odchodzeniu od rosyjskiej energii, jednak ma odbyć się to według planu oraz kolejnymi etapami. Według analityków niemieckich przytaczanych przez PIE nagłe przerwanie łańcuchów dostaw spowodowałoby w Niemczech recesję ok. 2 proc. PKB. Nagłe odcięcie będzie wiązało się z poważnymi skutkami dla całej gospodarki. Warto przypomnieć, że Niemcy importują z Rosji 49% gazu oraz 32% ropy naftowej.

Zobacz także: Niemcy uwolnią się od rosyjskiego gazu dzięki dwóm terminalom LNG

Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że pomoc Ukrainie to również inwestycja w bezpieczeństwo UE. Jak widać, brak reakcji ze strony Niemiec jest nieopłacalny dla ich gospodarki, a eskalacja konfliktu dotknie wszystkie europejskie gospodarki, doprowadzając w przyszłości do poważnego kryzysu.

Niemcy są bardziej od Polski uzależnione od rosyjskiego gazu. Jednak liderem jest kto inny

Polecane artykuły

Back to top button