EuropaGospodarka

Ceny żywności na Węgrzech rosną najszybciej w regionie! Polityka krajowa Orbána to przestroga

Inflacja w kraju Madziarów bije rekordy. Rekordy biją również ceny żywności na Węgrzech, które rosną w prawie 20-procentowym tempie rok do roku! Pamiętajmy, że na początku roku Viktor Orbán wprowadził ceny maksymalne na podstawowe artykuły żywnościowe. Teraz żywność drożeje tam najszybciej w regionie. Jednak cała polityka gospodarcza Węgier powinna być przestrogą dla innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, aby nie szły tą samą drogą. 

Ceny żywności na Węgrzech rosną najszybciej w regionie

Ceny żywności na Węgrzech wzrosły o prawie 19% r/r i o 3,6% m/m. Od początku roku tempo inflacji żywności jest tam najszybsze w regionie, co pokazuje poniższy wykres opracowany przez ekonomistów PKO Banku Polskiego. Żeby tego było mało, Viktor Orbán, przewodniczący partii rządzącej Fidesz, na początku bieżącego roku wprowadził ceny maksymalne na podstawowe artykuły żywnościowe. Jak widać, otrzymał efekt odwrotny od zamierzonego.

Zobacz także: Prawdziwa węgierska kiełbasa wyborcza! Płace w sektorze publicznym wzrosły o 93,4% r/r

Ceny maksymalne na artykuły żywnościowe pierwotnie miały obowiązywać do 1 maja, lecz zostały przedłużone do 1 lipca 2022 roku. Oczywiście, takie kroki Orbána umotywowane były zapewne wyborami do parlamentu w kwietniu, które de facto partia Fidesz wygrała. Kiełbasa wyborcza nie opierała się tylko na regulacjach cenowych w zakresie żywności. Zamrożono również ceny paliwa oraz oprocentowanie kredytów hipotecznych dla wszystkich. Zwiększono płace minimalne o 33 tys. forintów (ponad 400 zł), wypłacono dodatkowe emerytury, a także zwrócono cały podatek PIT za ubiegły rok. Tylko w ciągu roku, wynagrodzenia w budżetówce wzrosły o 93,4%, a w całej gospodarce narodowej o 31,1%.

Dlaczego jednak żywność drożeje w rekordowym tempie od początku roku, skoro jej ceny są zamrożone? Odpowiedź jest prosta. Regulacjami cenowymi zostali objęci tylko detaliści. Hurtownie/przedsiębiorstwa rolne sprzedają żywność po cenach rynkowych. Dochodzą głosy ze strony ekspertów, iż zaczyna brakować podstawowych produktów, ponieważ sprzedawcy, kierując się maksymalizacją zysku, akumulują zapasy w celu odsprzedania artykułów żywnościowych po 1 lipca. Obecnie sprzedaż jest po prostu nierentowna.

Inflacja na Węgrzech najwyższa od lat

Rekordowo wysoka jest również inflacja CPI w kraju Madziarów, która wzrosła w maju do 10,7% r/r wobec 9,5% r/r w kwietniowych odczytach. To o 0,5 pkt procentowego powyżej oczekiwań ekonomistów. W najszybszym tempie rosły wspomniane już ceny żywności oraz ceny wyposażenia mieszkania (ponad 12% r/r). Ceny żywności, alkoholu oraz tytoniu mają największy wkład w dekompozycję inflacji CPI na Węgrzech.

Zobacz także: Węgry wprowadzają ceny maksymalne! Czy Polska pójdzie ich śladem?

Bezsensowna polityka gospodarcza i nastawienie na szybki efekt

Impuls fiskalny jest domeną obecnie prowadzonej polityki przez rządy europejskie. Wszystko wskazuje na to, że w całym 2022 roku polityka fiskalna w Europie będzie ekspansywna. Nawet w obliczu rekordowo wysokiej inflacji, nie jest to złe podejście. Pytanie jednak, czy motywem działań rządów jest rzeczywista ochrona gospodarstw domowych, czy podtrzymanie panującego politycznego status quo. Nie ma chyba lepszego przykładu, aniżeli obecna walka z inflacją. Można walczyć z jej źródłami, a można też walczyć z jej skutkami. Można wspierać realnie pokrzywdzonych wyższymi kosztami życia, a można wpierać tych, którzy takowego wsparcia nie oczekują, licząc na głosy w wyborach. Od intencji rządzących zależy, co wybiorą.

Warto mieć na uwadzę, że nastawienie na szybki efekt w prowadzeniu polityki gospodarczej, może mieć negatywne konsekwencje w dającej się przewidzieć przyszłości. Węgry są tego dobrym przykładem i powinny być drogowskazem, jak nie prowadzić polityki gospodarczej.

W tym roku deficyt sektora finansów publicznych wyniesie na Węgrzech 6% PKB. Partia Fidesz, aby nie nadwyrężać budżetu, w okresie wakacyjnym zakończy stymulację fiskalną lub kolokwialnie mówiąc, wsparcie dla społeczeństwa. Bowiem większość programów społecznych kończy się wraz z nadejściem lipca. Dlaczego, jednak polityka gospodarcza Orbana jest źle prowadzona? Kiedy Węgry wchodzić będą w najtrudniejszy okres dla gospodarki — szczyt inflacji, rekordowo wysokie stopy procentowe, stagnacja światowej gospodarki, widmo stagflacji — wsparcie ekonomiczne gospodarstw domowych nie będzie już obowiązywać. Przynajmniej nie w takim zakresie, jak przedtem.

Dodatkowo Komisja Europejska uruchomiła mechanizm warunkowości, co oznacza, że pieniądze z budżetu unijnego dla Węgier o wartości 40 mld euro w ramach Krajowego Planu Odbudowy (KPO) nie zostały jeszcze zaakceptowane. Kiedy, Europa będzie w stanie walczyć z [być może] nadchodzącym kryzysem, Węgry zostaną na lodzie z rekordowo wysokim deficytem finansów publicznych, na czym najbardziej ucierpią gospodarstwa domowe.

Już w lipcu ceny paliwa powrócą do swoich rynkowych poziomów, tj. z obecnych 6 zł/l do 8,11 zł/l (w przeliczeniu na PLN). Podobnie będzie z kosztami obsługi zadłużenia. Koszty odsetkowe kredytów obliczane będą nie po stopie referencyjnej na poziomie 0,90% (w momencie zamrażania kredytów taki był poziom stopy referencyjnej), a na poziomie 5,90% (obecny poziom stopy, który prawdopodobnie wzrośnie). Dodatkowo zaległe raty kredytów wynikające z wakacji kredytowych będzie trzeba uregulować w banku po nowym, a nie starym oprocentowaniu. Do swoich rynkowych wartości powrócą również ceny artykułów żywnościowych.

Jak widać, Orbán kompromituje się nie tylko na arenie międzynarodowej, ale i w kraju.

Polecane artykuły

Back to top button