Gospodarka

Trójbiegunowa gospodarka światowa, czyli regres Zachodu wobec wzrostu Chin

Ostatnie lata mijały pod znakiem przemian ekonomiczno-społecznych na świecie. Wzrost potęgi Chin na arenie międzynarodowej, zacieśnianie integracji europejskiej, niewątpliwy sukces w zwalczania nierówności dochodowych oraz ubóstwa czy dwie globalne recesje w stosunkowo niewielkim czasie — w 2009 i 2020 roku. Główni aktorzy tejże ewolucji to 3 największe gospodarki świata: USA, Chiny oraz Unia Europejska — trójbiegunowa gospodarka światowa. 

Rosnąca potęga Chin, czyli trójbiegunowa gospodarka światowa

Życie gospodarcze w ostatnich 30 latach natężyło procesy globalizacyjne, w których Chiny odegrały najistotniejszą rolę jako największy eksporter świata zaraz przed Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. Pamiętajmy, że lata 1990-2010 noszą nazwę „złotego wieku globalizacji”. Metka „Made in China” gości w niemal każdym sklepie odzieżowym na całym świecie. Swoje aspiracje ekspansji towarowej oraz usługowej realizują również inne azjatyckie tygrysy. „Made in Indonesia” czy „Made in Taiwan” to również coraz częściej widziane frazy na produktach odzieżowych. Chińska dominacja towarowa powoduje, że w obliczu polityki „zero-covid” realizowanej w Państwie Środka, globalna gospodarka cierpi z powodu zerwanych łańcuchów dostaw i szoków podażowych.

Zobacz także: Supremacja dolara na rynku światowym, czyli jak USA zrealizowały swoje cele geoekonomiczne

Ekspansja chińska na rynek światowy to pochodna sukcesu gospodarczego Chin opartego o model taniej siły roboczej, który powoli odchodzi do lamusa. Stąd między innymi realizowane są inwestycje na „Biednym Południu” jako poszukiwania niskich kosztów wytwarzania towarów i tym samym kontynuowania dotychczasowego modelu wzrostu. Chiński system komunizmu państwowego i kapitalizmu ekonomicznego odniósł niewątpliwy sukces. Pamiętajmy, że poprzez inkluzywny wzrost gospodarczy, Państwo Środka obniżyło odsetek populacji znajdującej się poniżej międzynarodowego progu ubóstwa z 90% w 1981 roku do poniżej 1% w 2019 roku. Tym samym Chiny odpowiadają ponad 3/4 spadku skrajnego ubóstwa na całym świecie.

Chiny, USA i Unia Europejska odpowiadają za 60% światowego PKB według bieżących cen rynkowych i za ponad 50% światowego PKB liczonego parytetem siły nabywczej. Za sprawą dynamicznego wzrostu gospodarczego Chin, udział USA i UE zmniejszył się z 43% w 1990 roku do 31% w 2020 roku. Rosnące znaczenie Chin spowodowało, że gospodarka światowa stała się trójbiegunowa.

Regres Zachodu wobec wzrostu Chin, europejski priorytet i amerykańska stagnacja

Poniższa tabela porównawcza opracowana przez McKinsey & Company oparta jest o rozkład decylowy wskaźników ekonomiczno-społecznych w relacji do krajów OECD. Co to oznacza?

Spójrzmy na pierwszy wskaźnik obrazujący emisję CO2 na mieszkańca. Decyl dla każdego kraju został wyznaczony wobec wartości na poziomie 7,8 ton emisji CO2 per capita. Wskaźnik decylowy dla USA wynosi 10, dla Europy (UE + Norwegia, Szwajcaria i Wielka Brytania) wynosi 5 (mediana), zaś dla Chin wynosi 3. To oznacza, że Chiny znajdują się wśród 30% gospodarek o najmniejszym poziomie emisji CO2 na mieszkańca. Europa wśród 50% gospodarek, natomiast USA wśród 100%. To oznacza, że spośród tych trzech gospodarek Chiny mogą poszczycić się najniższym poziomem emisji dwutlenku węgla, USA zaś najwyższym. Reasumując, im niższy decyl, tym lepsza ocena dla danego regionu/kraju pod względem analizowanego wskaźnika społeczno-ekonomicznego.

Rzućmy okiem na wskaźnik per capita GDP 2000-19 (PPP, compouned annual growht rate, %). Decyle zostały wyznaczone dla wzrostu gospodarczego Europy – 1,4%. Decyl dla Chin wynosi 1, dla Europy wynosi 5, natomiast dla USA – 6. W związku z powyższym Chiny znajdują się w wąskim gronie 10% gospodarek o najwyższym wzroście gospodarczym w XXI wieku. Z kolei Stany Zjednoczone w gronie 60% gospodarek o najwyższym wskaźniku wzrostu, co oznacza również, że „tylko” 40% krajów miało niższy wzrost od USA. To wyjaśnia konwergencję chińsko-zachodnią, dzięki której zmniejszył się wspomniany udział USA i UE w globalnym PKB na rzecz Państwa Środka.

Oczywiście, Stany Zjednoczone dalej są niewątpliwym liderem poziomu PKB per capita. Wskaźnik decyla w tym elemencie dla USA wynosi 2, dla Europy – 5, a dla Chin – 10.

Zobacz także: FED: Monopolizacja napędza inflację w USA [BADANIE]

Bezprecedensowa dominacja UE/Europy dotyczy segmentu Inclusion and well-being (pol: inegracja i dobrostan). Europa może poszczycić się najwyższym wskaźnikiem mobilności społecznej, postępu społecznego oraz oczekiwanej długości życia. Co ciekawe, Chiny w każdym z tych trzech wskaźników są na ostatnim miejscu. Europa charakteryzuje się również najmniejszymi nierównościami dochodów mierzonymi przez współczynnik Giniego — indeks Giniego wynosi 30 (wartość 0 oznacza, że wszyscy mają takie same dochody). Największe nierówności panują w USA. Państwa Europy dominują również w zakresie stabilności zadłużenia. Zarówno poziom zadłużenia krajowego, jak i publicznego jest niższy, aniżeli w Chinach i USA. Widać również, że tzw. sustainability, w tym transformacja energetyczna jest dla Unii Europejskiej bardzo ważna, w odróżnieniu od dwóch pozostałych hegemonów. Można stwierdzić, że zrównoważony rozwój to europejski priorytet.

W czym króluje największa gospodarka świata? Prawie w niczym. Są to jedynie: 1) najwyższy poziom PKB per capita, 2) poziom bezpośrednich inwestycji zagranicznych, 3) zadowolenie z życia.

Pytanie, czy pandemia oraz napięcia geopolityczne zwiastują początek końca wzrostu chińskiej dominacji na arenie międzynarodowej?

Niemcy się kompromitują, a USA stawiają na Polskę. Polska może być regionalnym mocarstwem [FELIETON]

Polecane artykuły

Back to top button