Komentarze I Analizy

Jak obniżyć inflację w Polsce? Spór jest fundamentalny [ANALIZA]

Polska zmaga się obecnie z rekordowo wysokim tempem wzrostu cen. W maju inflacja CPI (jak GUS ją oblicza tutaj: Nie ma czegoś takiego jak realna inflacja. Właściwą liczy GUS) wyniosła 13,9 proc., czyli była ona najwyższa od marca 1998 roku. Z tego powodu wśród polskich ekonomistów ożyła dyskusja o tym, jak obniżyć inflację w Polsce. W tym artykule przyjrzę się niektórym z ich propozycji. 

Jak obniżyć inflację w Polsce? Podnosząc stopy procentowe!

Na samym początku omówię najpopularniejszy sposób na obniżenie inflacji w Polsce — zacieśnienie polityki monetarnej. O tym, że właśnie kolejnymi podwyżkami stóp procentowych trzeba w Polsce spowalniać wzrost cen jest przekonanych wielu ekonomistów, w tym prezes Narodowego Banku Polskiego. Jak stwierdził Adam Glapiński na czerwcowej konferencji:

Rada Polityki Pieniężnej od kilku miesięcy podnosi stopy procentowe. Będziemy to robić nadal, aż osiągniemy pewność, że inflacja trwale się obniży. To przykra wiadomość dla wielu, których dotykają wysokie stopy procentowe, ale dobra wiadomość dla tych, którzy się interesują stanem całej gospodarki.

Jak wskazują choćby ekonomiści z fundacji Dobrobyt na Pokolenia podwyższanie stopy referencyjnej w dwojaki sposób prowadzi do wyhamowywania tempa wzrostu cen. Po pierwsze przyczyniają się one do obniżania oczekiwań inflacyjnych, co z kolei samo w sobie jest w stanie na przykład zatrzymać spiralę marżowo-cenową lub doprowadzić do spadku popytu. Jeżeli firmy będą zakładać, że inflacja będzie zwalniała nie będą one skłonne znacznie podnosić marż (więcej o tym jak podwyżki mogą do tego doprowadzić tutaj: Spirala marżowo-cenowa to wynik racjonalnych decyzji, a nie chciwości firm [ANALIZA]), a konsumenci, przekonani o tym, że produkty, które kupują znacznie nie podrożeją, nie będą już tak chętni robić zakupów na zapas, napędzając tym samym inflację. Choć, jak zaznaczają ekonomiści wspomnianej fundacji, aby podnoszenie stóp procentowych skutecznie prowadziło do obniżania oczekiwań inflacyjnych, komunikacja banku centralnego musi być klarowana, a sam bank musi wzbudzać zaufanie. 

Do tego podnoszenie stóp procentowych prowadzi do obniżenia zagregowanego popytu w gospodarce przez tzw. kanał kredytowy. Otóż im wyższa stopa referencyjna, tym wyższe stawki WIBOR, tym więcej kredytobiorcy muszą przeznaczyć na spłatę kredytów i mniej na zakupy wszelkiego rodzaju dóbr. 

Zobacz także: Dlaczego w inflacja w biedniejszych krajach jest większa?

Polityka fiskalna, czyli kwestia sporna wśród zwolenników podwyżek stóp procentowych

Co warto zaznaczyć, ekonomiści popierający zacieśnianie polityki monetarnej, często twierdzą, że aby podwyższania stóp procentowych skutecznie obniżało inflację, potrzebna jest bardziej restrykcyjna polityka fiskalna. Choć zdania w tej kwestii są podzielone. Z jednej strony mamy ekonomistów takich jak Wojciech Paczos, którzy na pytanie o to, czy luzowanie polityki fiskalnej i lekkie zacieśnianie polityki pieniężnej daje Polsce najkorzystniejszy obecnie możliwy policy mix odpowiadają:

Nie. Szybki wzrost, wysoka inflacja i globalne utrudnienia po stronie podażowej to nie są właściwe warunki do luzowania polityki fiskalnej. Wydatki sektora publicznego powinny obecnie dalej rosnąć — ale w tempie odrobinę niższym niż inflacja.

Z drugiej strony mamy analityków takich jak Piotr Bujak, który na wspomniane pytanie odpowiedział:

Tak. Luzowanie polityki fiskalnej w obecnej sytuacji jest zgodne z funkcją celów rządu (uniwersalnie, w oderwaniu od bieżącego układu na scenie politycznej). Ma ono na celu przeciwdziałanie nadmiernemu pogorszeniu koniunktury na skutek szeregu czynników (m.in. osłabienie globalnego wzrostu i szok energetyczny). Z kolei zacieśnianie polityki pieniężnej — zgodnie z funkcją celu banku centralnego — pozwala zakotwiczać oczekiwania inflacyjne i przeciwdziałać utrwaleniu podwyższonej inflacji.

Podwyżki stóp procentowych mogą podbić inflację w krótkim terminie!

Jednakże, według niektórych ekonomistów podwyższanie stóp procentowych nie jest odpowiednią odpowiedzią na pytanie, jak obniżyć inflację w Polsce. Po pierwsze zdaniem choćby Gracjana Bachurewicza, w krótkim okresie mogą one doprowadzić do wzrostu inflacji, a nie do jej obniżenia! W swoim artykule zatytułowanym: „Czy rosnące stopy procentowe napędzają inflację?” wskazuje on na trzy sposoby, w jakie wzrost stóp procentowych może doprowadzić do przyspieszenia wzrostu cen w krótki terminie. Po pierwsze wyższe stopy procentowe, to droższe kredyty i wyższe koszty przedsiębiorców, którzy będą starali się przerzucić je na konsumentów. Po drugie, podnoszenie ich powoduje, że rząd od nowego długu musi płacić większe odsetki. Z kolei te w naszym kraju trafiają głównie do krajowych podmiotów, które mogą postanowić je wydawać, zwiększając tym samym zagregowany popyt. Po trzecie zaś podwyżki stóp mogą skłonić gospodarstwa domowe nie tylko do obniżenia wydatków, ale również do walki o wyższe wynagrodzenia! 

Do tego ekonomista ten wskazuje, iż faktycznie w okresie 5-6 kwartałów podwyżki zadziałają, ale wcześniej ludzie będą musieli ponieść koszty zacieśnienia polityki monetarnej. W jego opinii na jej skutek tysiące ludzi straci prace, dojdzie do recesji, a nasz kraj będzie musiał zmagać się z dotkliwą niestabilnością finansową. 

Do tego, jak wskazuje Laureat Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii Joseph Stiglitz podwyższanie stóp procentowych jest niewskazane ze względu na charakter obecnej inflacji. Otóż zdaniem Stiglitza (jego opinia odnośnie polityki monetarnej została przez nas dokładniej opisana tutaj: Podwyżki stóp procentowych rozwiążą problem inflacji? Według noblisty nie) ta została głównie spowodowana przez czynniki podażowe mi.n. zerwane łańcuchy dostaw i rosyjską inwazję. Z kolei stopy procentowe są efektywnym narzędziem, gdy stosuje się je do walki z inflacją popytową. Jak zaznaczył on w wywiadzie udzielonym dziennikarzom telewizji Bloomberg podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos:

Podniesienie stóp procentowych nie rozwiąże problemu inflacji. Nie spowoduje, że podaż żywności wzrośnie. Utrudni to zwiększenie jej podaży, ponieważ inwestowanie nie będzie możliwe. 

Jak obniżyć inflację w Polsce? Otóż odpowiednią polityką podatkową, regulacyjną i strukturalną

Jednakże, w takim razie jak obniżyć inflację w Polsce, jeśli nie przy wykorzystaniu odpowiedniej polityki monetarnej? Zdaniem analityków zrzeszonych w Polskiej Sieci Ekonomii (PSE) trzeba to zrobić z wykorzystaniem polityki podatkowej i regulacyjnej. Jak wskazuje choćby współprzewodniczący tego stowarzyszenia Jan Zygmuntowski, rząd powinien podjąć odpowiednie działania mające na celu ograniczyć siłę monopolów. Jak stwierdził on wywiadzie udzielonym EUROACTIV:

Mamy na naszym rynku do czynienia z podmiotami, narzucającymi ogromne marże tylko po to, aby napchać swoje magazyny do pełna i zapewnić sobie tym samym poczucie bezpieczeństwa. To są sprawy dla Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zobacz także: Zatory w światowych portach utrzymają się co najmniej do przyszłego roku

Do tego polityka podatkowa powinna zostać zreformowana, ale w taki sposób, aby nie uderzyło to w najbiedniejszych. Zdaniem Jana Zygmuntowskiego należy wprowadzić choćby trzeci próg podatkowy dla najbogatszych lub nałożyć dodatkowe podatki na dobra luksusowe.

Do tego w opinii Bachurewicza, który nie jest członkiem PSE, obniżyć inflację naszemu krajowi pomogłaby odpowiednia polityka strukturalna. Jak zaznacza on w artykule zatytułowanym „Podwyższanie stóp procentowych a widmo recesji”:

Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z aktualnym kryzysem (inflacji, energii i żywności) może być polityka strukturalna, która pozwoli nam ograniczyć inflację poprzez budowanie infrastruktury logistycznej, niezależności energetycznej i suwerenności żywnościowej oraz zwiększenie krajowych zdolności wytwórczych.

Jednakże, co warto zaznaczyć, wspomniane przeze mnie rozwiązania nie są cudownym remedium, które w mgnieniu oka obniży inflację w Polsce. Choćby zarówno walka z monopolizacją jak i polityka strukturalna potrzebują czasu, a to czy uda się nam otrzymać pożądane efekty, trudno jest ocenić. Z kolei podwyższanie podatków najbogatszym z pewnością pomoże ograniczyć deficyt budżetowy, ale trudno ocenić, czy zmniejszy popyt zagregowany w gospodarce, gdyż co do zasady, ci majętni więcej oszczędzają i mniej konsumują, niż ci biedniejsi. Z tego powodu w odpowiedzi na podatki od dóbr luksusowych mogą po prostu ograniczyć oszczędności i utrzymać konsumpcję na niezmienionym poziomie. 

Rozwiązanie idealne nie istnieje

Na samym końcu chciałbym zaznaczyć, że realnie nie istnieje coś takiego jak jedna słuszna odpowiedź na pytanie, jak obniżyć inflację w Polsce. Choćby ludzie, którzy nie zaciągnęli kredytów hipotecznych, żyją z najmu mieszkań i posiadają obligacje ROR albo DOR (obligacje indeksowane referencyjną stopą procentową) najprawdopodobniej będą w lepszej sytuacji, jeśli nasz kraj będzie dalej zacieśniał politykę monetarną. Z drugiej strony przypuszczam, że utrzymujący się głównie z dochodów z pracy, pracujący na niskopłatnych stanowiskach wyjdą lepiej finansowo, jeśli nasz kraj będzie prowadził opisaną przez analityków PSE politykę podatkowo — regulacyjną lub proponowaną przez Bachurewicza politykę strukturalną. 

Co napędza inflację w Polsce? Wiele wskazuje na spiralę marżowo-cenową [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button