Energetyka

Na brak rosyjskiego gazu Polska jest świetnie przygotowana

Jak donoszą analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), Polska jest obecnie jednym z najlepiej przygotowanych krajów na brak rosyjskiego gazu. Nasze magazyny stworzone do przechowywania tego surowca są prawie w całości zapełnione. Do tego dzięki temu, że posiadamy terminal LNG i niedługo zacznie funkcjonować gazociąg Baltic Pipe nasz kraj będzie w stanie zaopatrywać się w większe ilości błękitnego paliwa 

Putin ograniczył dostawy błękitnego paliwa do Europy

W ostatnich tygodniach Putin postanowił znacznie ograniczyć wielkość dostaw błękitnego paliwa do Europy. Jak donoszą eksperci Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), dobowy przesył analizowanego surowca gazociągiem Nord Stream 1 wyniósł 17 czerwca zaledwie 62,7 mln metrów sześciennych. Dla porównania jeszcze w tegorocznym maju każdego dnia przez ten gazociąg trafiało do Europy ok. 170 mln metrów sześciennych gazu ziemnego, czyli prawie trzy razy więcej, niż obecnie. 

Co warto zaznaczyć, Putin ograniczył również przesył gazu do tych europejskich firm, które zaakceptowały jego ultimatum odnośnie płacenia rublami za dostawy gazu (więcej o tym pisaliśmy tutaj: Niderlandzka GasTerra została odcięta od rosyjskiego gazu. Dania jest następna). Choćby, jak donosi OSW, dostawy gazu do niemieckiego przedsiębiorstwa Uniper, które pod koniec kwietnia zgodziło się na żądania Kremla, zostały ograniczone o 25 proc. z dnia na dzień 15 czerwca. Podobny los podzieliło włoskie przedsiębiorstwo Eni (swoją drogą to właśnie ono zajmuje się transportem wenezuelskiej ropy do Europy, o czym pisaliśmy tutaj: Stany Zjednoczone luzują sankcje nałożone na Wenezuelę. Ropa popłynie do Europy!). Firma ta zgodziła się płacić za gaz rublami pod koniec kwietnia, a od 15 czerwca musi się zmagać z o ponad 15 proc. mniejszymi dostawami rosyjskiego gazu.

Brak rosyjskiego gazu, czyli scenariusz, na który UE nie jest przygotowana

Jak twierdzi Piotr Arak, dyrektor PIE, opisane działania jasno wskazują na to, iż:

Wbrew opinii Zachodu Putin nie jest partnerem biznesowym, a agresorem nieprzestrzegającym umów i kontraktów.

Ponadto informuje on, że Unia Europejska powinna się przygotować na każdy możliwy scenariusz włącznie z takowym, w którym Putin całkowicie odcina Europę od rosyjskiego gazu. 

Zobacz także: Embargo na rosyjski gaz będzie kosztować Europę miliardy euro

Warto zaznaczyć, że aktualnie wiele państw wspólnoty nie jest na taką okoliczność dobrze przygotowana. Otóż magazyny gazu w UE są dziś zapełnione średnio w 53 proc. Co prawda, utworzono plan mający na celu podnieść poziom zapełniania magazynów gazu do 80 proc. do końca listopada, ale, jak podkreślają analitycy PIE, osiągniecie tego celu będzie znacznie trudniejsze, niż wcześniej sądzono. Choćby wspomniany plan jest oparty na założeniu, że przez Nord Stream do końca tego roku nadal będzie przesyłany gaz. Jednakże, jeśli Putin postanowi wstrzymać dostawy przez wspomniany gazociąg to wtedy, zgodnie z planem, udałoby się maksymalnie zwiększyć poziom uzupełniania magazynów zaledwie do 60 proc. Oznacza to, że Europa nadal nie jest przygotowana na brak rosyjskiego gazu i musi intensywnie szukać alternatywnych kierunku dostaw oraz zwiększyć współpracę w dziedzinie energetyki.

Polska przygotowała się na brak rosyjskiego gazu

Choć, warto zaznaczyć, że niektóre europejskie kraje przygotowały się na taką okoliczność. Do grona takowych państw należy Szwecja, Dania, Hiszpania, Włochy, Grecja, Bułgaria i Polska! Jak podała spółka Gas Storage Poland, zapełnienie polskich magazynów gazu sięgnęło 20 czerwca aż 97 proc. Oznacza to, że gdyby nasz kraj został odcięty od wszystkich dostaw błękitnego paliwa, polska gospodarka funkcjonowałaby jak gdyby nigdy nic przez dwa miesiące.   

Zobacz także: Rosja wstrzymała dostawy gazu do Finlandii, ale Finowie się nie przejęli

Choć taki scenariusz jest raczej mało prawdopodobny, bo nasz kraj zadbał również o to, aby w razie braku rosyjskiego gazu, pozyskać ten surowiec od innych państw. Po pierwsze w 2015 roku powstał w Świnoujściu, a następnie został rozbudowany terminal LNG im. Lecha Kaczyńskiego. Do tego na terenie Polski, a konkretnie w Gdańsku powstaje pływający terminal LNG. Jednakże ten zostanie ukończony najpewniej dopiero w 2026 roku. 

Co więcej, podczas nadchodzącej jesieni gazociąg Baltic Pipe zostanie oddany do użytkowania. PGNiG szacuje, że już w obecnym roku wydobędzie 3 mld metrów sześciennych gazu na norweskich złożach. Ponadto gazociąg ma finalnie osiągnąć przepustowość 10 mld metrów sześciennych, ale zrealizowanie tego celu będzie miało miejsce dopiero w 2023 rok.

PGNiG zwiększa swoje tegoroczne prognozy dotyczące Baltic Pipe!

Polecane artykuły

Back to top button