GospodarkaUSA

Prezes Fed: „Lepiej rozumiemy, jak mało rozumiemy inflację” – z cyklu wiem, że nic nie wiem

Prezes Fed nie rozumie inflacji? Wczorajszego dnia odbyło się forum ekonomiczne dotyczące inflacji, zorganizowane przez Europejski Bank Centralny. Głównymi prelegentami podczas forum byli szefowie czołowych banków centralnych na świecie: Jerome Powell (Fed), Christine Lagarde (EBC) oraz Andrew Bailey (Bank Anglii). Szczególnie szokujące okazały się słowa prezesa amerykańskiego banku centralnego, który stwierdził, że „lepiej rozumiemy, jak mało rozumiemy inflację”. Po wypowiedziach bankierów widać również dużą rozbieżność poglądów EBC oraz Fed w przeciwdziałaniu inflacji. 

Recesja i inflacja w USA

Szef inwestycji na rynku obligacji w PIMCO Andrew Bails stwierdził, że recesja w USA w ciągu najbliższego roku jest

bardziej prawdopodobna niż nie.

Szacuje on, że wskaźnik prawdopodobieństwa wystąpienia recesji w USA wynosi 50% i więcej. Tak samo twierdzą ekonomiści banku inwestycyjnego Goldman Sachs. W historii gospodarczej zawsze, kiedy Stany Zjednoczone znajdowały się w kryzysie, w przeciągu kolejnych miesięcy w kryzysie znajdował się już cały świat (Wielki Kryzys, światowy kryzys finansowy). To niepokojące wieści.

Dlaczego prawdopodobieństwo recesji w USA jest tak wysoko wyceniane? To za sprawą silnie jastrzębiego podejścia Fed do prowadzenia polityki monetarnej. Widać, że amerykańscy bankierzy chcą za wszelką cenę obniżyć inflację do poziomu celu. To kosztować będzie recesją.

Widać, że banki centralne włączyły wyższy bieg walki z inflacją, bo nie chcą, żeby nie było efektów wtórnych. Doświadczenia z lat 70. są takie, że lepiej mieć recesję przy pierwszym szczycie inflacji, a nie przy trzecim. Wtedy zapanowanie nad inflacją zajęło 10 lat, w Ameryce zajmowało się nią trzech prezesów Fedu. Dlatego dziś od Fedu, EBC, a także banków centralnych Kanady czy Australii słyszymy, że walka z wysoką inflacją jest ważniejsza niż spowolnienie — wskazuje Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego na łamach dziennika Gazeta Prawna

Obecnie główna stopa procentowa w Stanach Zjednoczonych utrzymywana jest w przedziale 1,5-1,75%, wobec 0-0,25% w lutym obecnego roku. Fed w trzech ruchach podniósł stopę proc. o 1,5 pkt proc. Walka z inflacją trwa i trwać będzie. W maju dynamika wzrostu cen (CPI) wyniosła 8,6% wobec 8,3% w kwietniu, kiedy inflacja była niższa, aniżeli miesiąc wcześniej w marcu (8,5%). Zjawisko spadku CPI okazało się jednak nietrwałe.

Realna stopa procentowa (nominalna stopa procentowa minus inflacja) jest w USA na poziomie -6,85%. To daje duże pole do popisu dla amerykańskich bankierów. Jerome Powell nie tak dawno stwierdził, że inflację można zmniejszyć między innymi za sprawą spadku płac w gospodarce. Według oczekiwań członków FOMC główna stopa procentowa FED wzrośnie do poziomu 3,4% w tym roku i do 3,8% w następnym. Obecnie, nie jesteśmy nawet w połowie zacieśniania amerykańskiej polityki monetarnej. Jeżeli taki scenariusz okaże się prawdziwy, będziemy mieli bez wątpienia do czynienia z najszybszym i najostrzejszym cyklem podwyżek stóp procentowych FED od lat 80. XX wieku.

Inflacja i stopy procentowe w USA, strefie euro i Polsce

Zobacz także: Jak Fed chce zwalczyć inflację? Obniżając wynagrodzenia pracownikom

Prezes Fed: Lepiej rozumiemy, jak mało rozumiemy inflację

Jerome Powell nieco zszokował środowisko ekonomiczne wczorajszą wypowiedzią. Nie wiem, czy można mieć mu za złe powyższe stwierdzenie. Inflacja wydaje się być bardzo złożona i ma charakter popytowo-podażowy (chociaż na tak wysokim stanowisku, takie słowa są groteskowe). Można mieć jednak pretensję, że jedna z najważniejszych osób w globalnym systemie finansowym/ekonomicznym wpływająca na multum decyzji oraz procesów gospodarczych wypowiada na forum publicznym słowa świadczące o tym, że nie ma żadnej kontroli nad inflacją — nie za bardzo rozumie jej źródła. To wzbudza obawy.

Co więcej, wczorajsze forum potwierdziło tezę, iż EBC oraz Fed stoją po przeciwnych stronach w dyskursie dotyczącym kierunku polityki pieniężnej — restrykcyjna, czy silnie restrykcyjna.

Poruszanie się stopniowo jest z pewnością właściwe w czasach dużej niepewności — stwierdziła prezes EBC Chiristine Lagarde

Najprawdopodobniej proces ten będzie wiązał się z pewnym bólem, ale najgorszym bólem byłoby nie zajęcie się tą wysoką inflacją i umożliwienie jej utrwalenia się — stwierdził prezes Fed Jerome Powell

Czy istnieje ryzyko, że posuniemy się za daleko? Z pewnością istnieje ryzyko. Większym błędem do popełnienia – ujmijmy to w ten sposób – byłoby nieprzywrócenie stabilności cen – dodaje Jerome Powell

FED: Monopolizacja napędza inflację w USA [BADANIE]

Polecane artykuły

Back to top button