Polska

Polscy przedsiębiorcy chcą, aby sankcje nałożone na Rosję były kontynuowane

Z badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) na początku sierpnia wynika, że aż 80 proc. polskich firm uważa, że sankcje nałożone na Rosję są potrzebne i powinny być kontynuowane. Jednakże wynik ten nie powinien dziwić, gdyż poparcie dla sankcji wobec Rosji w Polsce od kilku miesięcy jest znaczne. Co więcej, rodacy są w stanie ponieść koszty, aby rosyjska gospodarka ucierpiała. Choćby z badania przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) na przełomie marca i kwietnia wynika, że 93 proc. Polaków chciało, aby UE zakazała importu gazu i ropy naftowej z Rosji, nawet jeśli na skutek takiego działania ceny tych surowców wzrosłyby. 

Polskie firmy chcą, aby sankcje nałożone na Rosję były kontynuowane

Z badania przeprowadzonego przez PIE i BGK na początku sierpnia wynika, że aż 80 proc. polskich firm sądzi, że sankcje nałożone na Rosję są potrzebne i powinny być kontynuowane. Choć, jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, poparcie dla sankcji wobec Rosji powoli, aczkolwiek spada wraz z wielkością przedsiębiorstw. Największe jest ono wśród mikrofirm. 83 proc. z nich na pytanie, czy sankcje gospodarcze nałożone na Rosję są potrzebne i powinny być kontynuowane, odpowiedziało, że tak, z czego łącznie 60 proc. zdecydowanie tak. Z kolei odsetek dużych firm odpowiadając na nie w taki sposób, wyniósł już 72 proc. Do tego 40 proc. oznajmiło, że zdecydowanie sankcje są potrzebne i powinny być kontynuowane. 

Poparcie dla sankcji wobec Rosji wśród polskich firm
Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny, „Tygodnik Gospodarczy”

Zobacz także: Bojkot sieci handlowych, które nie wycofały się z Rosji, przynosi efekty!

Sytuacja ta może wynikać z tego, że duże firmy przed wojną były mocniej powiązane z agresorem. Przynajmniej na to wskazują analitycy PIE, pisząc w swoim tygodniku, iż:

Być może wynika to z faktu, że większe podmioty częściej podejmują współpracę międzynarodową i nagłe odcięcie od kontaktów z firmami z Rosji i Białorusi jest dla nich bardziej dokuczliwe niż dla mniejszych firm.

Z danych zaprezentowanych na powyższym wykresie wynika również, że poparcie dla sankcji wobec Rosji wśród polskich firm zależy od tego, w jakim sektorze one działają. Przedsiębiorstwa parające się handlem, usługami i budownictwem najczęściej ich kontynuowanie popierają. Odsetek firm z tych sektorów, które odpowiedziały na wspomniane pytanie tak, wyniósł kolejno 84, 82 i 81 proc. Nieco mniej entuzjastyczne wobec sankcji nałożonych na Rosję są branże TSL (72 proc.) i produkcja (73 proc.) 

Polscy przedsiębiorcy od dawna są zwolennikami sankcji wobec Rosji

Jak wskazują analitycy PIE wynik przeprowadzonego przez nich i BGK badania jest zgodny z wynikami tych wcześniej zrealizowanych. Choćby, jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, z tego przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor na początku kwietnia wynika, że wtedy polscy przedsiębiorcy również byli zwolennikami sankcji wobec Rosji. Aż 81 proc. ankietowanych przedstawicieli polskiego sektora MŚP popierało je w analizowanym miesiącu. 

Poparcie dla sankcji wobec Rosji wśród polskich przedsiębiorstw
Źródło: badanie Skaner MSP dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor

Zobacz także: Przez sankcje Aeroflot musi rozmontowywać samoloty na części

Co więcej, organizacje reprezentujące interesy polskich firm, jak na przykład Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) aprobowały nakładanie na Rosję sankcje za wywołanie przez nią wojny. W artykule zatytułowanym „Komentarz w sprawie sankcji na surowce pochodzące z Rosji” zamieszczonych na stronie ZPP 13 kwietnia, możemy wyczytać, iż:

ZPP wspiera sankcje wobec Rosji wobec jej barbarzyńskiej agresji na Ukrainę. Uważamy, że konieczne jest odcięcie Kremlowi funduszy na dalsze prowadzenie wojny a zakaz importu węgla jest skutecznym narzędziem.

Poparcie dla sankcji wobec Rosji w Polsce jest znaczne

Co więcej, ogólnie poparcie dla sankcji wobec Rosji w Polsce jest znaczne, na co wskazuje wiele sondaży. Choćby z danych Eurobarometru, na które powołują się analitycy PIE, wynika, że w kwietniu aż 92 proc. Polaków aprobowało gospodarcze sankcje wobec Rosji, podczas gdy w UE średnie poparcie dla nich wyniosło 80 proc. Do tego wówczas w naszym kraju było wyjątkowo mało ich przeciwników. Zaledwie 7 proc. ankietowanych rodaków sprzeciwiło się nakładaniu na agresora sankcji. Z kolei w krajach UE odsetek osób tak myślących stanowił ok. 16 proc. populacji.

Zobacz także: Stany Zjednoczone luzują sankcje nałożone na Wenezuelę. Ropa popłynie do Europy!

Ponadto, co warto zaznaczyć, Polacy są w stanie ponieść koszty, aby rosyjska gospodarka ucierpiała. Z danych zaprezentowanych na poniższym wykresie wynika, że na początku kwietnia 93 proc. rodaków uważało, że UE powinna zakazać importu gazu i ropy naftowej z Rosji, nawet jeśli będzie to oznaczać wzrost cen. Jak wskazuje CBOS, który odpowiedział za przeprowadzenie sondażu:

Aprobata unijnego zakazu importu rosyjskiej ropy i gazu dominuje we wszystkich grupach społecznodemograficznych, wśród badanych o różnych poglądach politycznych oraz zwolenników wszystkich ugrupowań cieszących się obecnie największym poparciem społecznym. 

Poparcia dla zakazania importu gazy i ropy naftowej w Polsce
Źródło: CBOS, „Polacy o wsparciu dla walczącej Ukrainy”

Na samym końcu warto podkreślić, iż mimo pojawiających się coraz częściej głosów sugerujących inaczej, sankcje przynoszą efekty, a rosyjską gospodarkę czeka zagłada, o czym szerzej pisaliśmy w tekście poniżej. 

Sankcje nie działają? Działają i to jeszcze z jaką siłą! [ANALIZA]

Polecane artykuły

Back to top button