EnergetykaEuropa

Europa wydaje lub planuje wydać 500 mld euro na walkę z kryzysem energetycznym

Kryzys energetyczny w Europie wymusza na państwach silną reakcję fiskalną, mimo rekordowo wysokiej inflacji. Jak wyliczył Polski Instytut Ekonomiczny, Europa wydaje lub planuje wydać aż 500 mld euro na walkę ze wzrostem cen energii. Wartość ta będzie prawdopodobnie jeszcze większa. 

Kryzys energetyczny w Europie

Ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w Europie wzrosły w sierpniu br. średnio o 50 proc. względem stycznia 2021 r. – czytamy w tygodniku PIE

Poziom cen energii elektrycznej oczywiście różni się pomiędzy państwami Starego Kontynentu. Z największymi wzrostami zmagają się Holendrzy (180%), Włosi (144%) i Brytyjczycy (132%). Zróżnicowanie wzrostu poziomu cen energii uwarunkowane jest warunkami pogodowymi, inną infrastrukturą energetyczną, odmiennym zdywersyfikowaniem źródeł energii oraz prowadzoną polityką rządową.

Ceny energii elektrycznej w Europie.
Źródło: PIE

Zobacz także: KE zapowiedziała wprowadzenie podatków od nadzwyczajnych zysków oraz reformę rynku energii

Co ciekawe, powołując się na dane HEPI, PIE wskazuje, iż ceny energii elektrycznej w Warszawie wzrosły w sierpniu średnio o 8,4% w porównaniu do stycznia 2021 r. Koszt 1 kwh wyniósł w ubiegłym miesiącu 0,19 EUR, co było 7 najniższą wartością wśród państw europejskich. Na tle Europy sytuacja energetyczna w Polsce nie jest więc dramatyczna. W podziale na stolice, w sierpniu z najwyższymi cenami energii elektrycznej zmagały się Wielka Brytania, Dania, Włochy, Holandia i Belgia.

Ceny energii elektrycznej w stolicach krajów.
Źródło: PIE

Zobacz także: Świat potrzebuje dodatkowych 10 bln USD, aby złagodzić zmiany klimatyczne

Które kraje najwięcej wydają na walkę z kryzysem energetycznym?

Jak wynika z danych think thanku Bruegel, kraje Europy wydały lub planują wydać aż 500 mld euro na walkę z rosnącymi cenami energii (stan na 21 września br.). Prym wiedzie Wielka Brytania, która na wsparcie dla firm i gospodarstw domowych przeznaczyła lub planuje przeznaczyć aż 178,6 mld euro, co stanowi 6,5% PKB tego kraju. Rząd Wielkiej Brytanii z kryzysem energetycznym walczy głównie poprzez dość powszechne narzędzie, zapowiedziane również w Polsce, czyli zamrożenie cen energii. Roczny wydatek gospodarstw domowych na energię elektryczną i gaz jest zamrożony w UK na poziomie 2724 euro, a straty spółek energetycznych z tego tytułu pokrywa rząd – jest to ok. 150 mld euro.

Szerokie wsparcie fiskalne dla sfery realnej gospodarki płynie również z Chorwacji (4,1% PKB) i Grecji (3,7% PKB). Warto zaznaczyć, że poniższy wykres nie zawiera „hamulca” cen gazu, który zapowiedziano w Niemczech. Koszt pakietu wyniesie aż 200 mld euro, co stanowi ok. 5,6% PKB (dwukrotnie więcej niż dotychczasowe wsparcie) i zostanie umieszczony w „budżecie pomocniczym”, po to, aby obejść hamulec zadłużenia, do którego przestrzegania zobowiązał się rząd w przyszłym roku budżetowym.

Polska na tle Europy mieści się w środku stawki. Dotychczasowe zrealizowane lub zapowiedziane wsparcie wyniosło 10,6 mld euro, co stanowi 1,9% PKB naszego kraju. Szacunki te jednak nie zawierają ostatnio zapowiedzianych pakietów i działań rządu, np. windfall tax, który prawdopodobnie zostanie wprowadzony. Wsparcie fiskalne w ramach tego instrumentu wstępnie wynieść ma 13,5 mld zł, choć wiele szacunków ekonomistów wskazuje, że wartość pakietu będzie wyższa.

Wsparcie fiskalne na walkę z kryzysem energetycznym rządów europejskich (lewy wykres w mld euro, prawy wykres jako % PKB)

Pomoc fiskalna dla firm i gospodarstw domowych w czasie kryzysu energetycznego.
Źródło: Bloomberg

Zobacz także: W Nysie otwarto ogromną fabrykę akumulatorów. Zakład zasilany jest zieloną energią

Dodając, do obecnej pomocy słanej przez europejskich rządzących wprowadzenie „hamulca” cen gazu w Niemczech wsparcie fiskalne na walkę z kryzysem energetycznym w Europie to już 600 mld euro i wartość ta zapewne jeszcze wzrośnie, gdyż jesteśmy w punkcie kulminacyjnym uchwalania projektów ustaw budżetowych na 2023 rok. Ponadto rządy mogą jeszcze zwiększyć wartość pakietów, jeżeli zima okaże się surowa.

Jaka polityka rządów na czas kryzysu energetycznego?

Debata publiczna w środowisku ekonomicznym głównie odwołuje się do tematu wsparcia fiskalnego w czasie 1) z jednej strony rekordowej inflacji, a 2) z drugiej strony kryzysu energetycznego i stagnacji. Można odnieść wrażenie, że konsensus jest taki, iż polityka fiskalna powinna być neutralna na tyle, aby jednocześnie wesprzeć gospodarstwa domowe i firmy w trudnym momencie, ale nie zapobiegać efektowi zaostrzania polityki monetarnej poprzez stymulowanie popytu w gospodarce. W końcu wzrost stóp procentowych ma ten popyt z gospodarki ściągać. Oczywiście można dyskutować, w jakim stopniu stopy procentowe to skuteczne narzędzie w obliczu szoków podażowych. To jednak temat na inne rozważania.

MFW ostatnio wydał oświadczenie, w którym nawołuje rządy do rozsądnej polityki fiskalnej opartej o stargetowane działania do najbardziej zagrożonych ubóstwem energetycznym gospodarstw domowych. Podobnie, OECD stwierdził, że polityka dochodowa państw powinna być ukierunkowana. Takie działania rządów – zdaniem tych instytucji ponadnarodowych – będą bardziej sprawiedliwe i skuteczne oraz pozwolą spełniać swój mandat bankom centralnym, które chcą sprowadzić inflację do poziomu celu. Ponadto ograniczona pomoc fiskalna zwiększy presję na sektor prywatny, poprzez kanał cenowy, aby ten zaczął więcej inwestować w odnawialne źródła energii, co jest obecnie priorytetem w Europie.

Liberalna premierka Wielkiej Brytanii ogłosiła, że zamrozi ceny energii

Polecane artykuły

Back to top button