Komentarze I AnalizyPolska

Polscy pracodawcy pozwolą ci pracować z domu, jeżeli zrezygnujesz z 41% pensji

Praca z domu w Polsce nawet po wybuchu pandemii nie stała się popularnym zjawiskiem. Jak wynika z nowego badania opublikowanego przez Instytut Badań Strukturalnych, za tę sytuację w dużej mierze odpowiada niedopasowanie preferencji pracowników i pracodawców. Otóż ci pierwsi przeciętnie są w stanie zrezygnować z 5,1 proc. swojej pensji w zamian za umożliwienie pracy w trybie zdalnym. Z kolei pracodawcy średnio oczekują, iż w zamian za pozwolenie na wykonywanie obowiązkowych zawodowych z domu pracownik zrezygnuje z 40,7 proc. swojego wynagrodzenia. 

Praca z domu w Polsce nie stała się hitem

Praca z domu w Polsce nie stała się równie popularna co w innych krajach. Wedle danych Eurostatu, w 2020 roku zdalnie wykonywało swoje obowiązki zawodowe 8,9 proc. zatrudnionych Polaków. Oznacza to, że w aż 14 krajach należących do UE większy odsetek pracowników pracował z mieszkania niż w kraju nad Wisłą. Co więcej, praca z domu w Polsce wraz z upływem czasu od wybuchu pandemii w przeciwieństwie do UE, stawała się coraz mniej popularna. Jak donoszą analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w 2021 roku już jedynie 6,9 proc. pracujących Polaków wykonywało swoje obowiązki zdalnie. Z kolei średnia unijna wzrosła z 12,3 proc. w 2020 roku do 13,4 proc. w 2021 roku. 

Co warto zaznaczyć, działo się tak, mimo tego, że Polska jest jednym z najbardziej przyjaznych dla pracy zdalnej krajów na świecie. W rankingu Global Remote World Index, który w swoim założeniu ma pomóc pracownikom zainteresowanym pracą zdalną odpowiednio wybrać miejsce pobytu, nasz kraj zajął aż 13. pozycję na 66 możliwych. Oznacza to, że kraj nad Wisłą uplasował się wyżej niż choćby Belgia, Finlandia, czy Wielka Brytania. Dlaczego w takim razie praca z domu w Polsce nigdy nie stała się tak popularna, jak w innych krajach UE?

Zobacz także: Praca zdalna w Polsce nadal jest mało popularna, mimo że powinno być inaczej

Odpowiedzieć na to pytanie postanowili badacze Piotr Lewandowski, Katarzyna Lipowska oraz Mateusz Smoter w swojej analizie, w którym sprawdzili skalę niedopasowania preferencji pracowników i pracodawców względem pracy zdalnej. W celu ustalenia tego przeprowadzili oni dwa badania. W pierwszym sprawdzili preferencje ponad 10 000 pracowników posiadających pracę, która da się wykonywać zdalnie. Z kolei w drugim przebadano ponad 1500 pracodawców i menadżerów oferujących pracę możliwą do wykonania z domu. 

Pracownicy cenią sobie pracę z domu, a pracodawcy wprost przeciwnie

Po zrobienie tego okazało się, że praca z domu w Polsce cieszy się sporym uznaniem wśród pracowników. Aż 64 proc. z nich mając do wyboru pracę zdalną i pracę w biurze za te same pieniądze wybrało tą pierwszą. Co więcej, pracujący Polacy są w stanie uszczuplić swoje wynagrodzenie w zamian za możliwość wykonywania obowiązków zawodowych z domu. Przeciętnie zgodziliby się oni na zmniejszenie jego o 5,1 proc. Przy czym, większą wartość dla polskich pracowników ma praca w trybie hybrydowym, niż w pełni zdalna. Otóż za możliwość wykonywania obowiązków z domu przez 2-3 dni w tygodniu odstąpiliby oni od 7,3 proc. wynagrodzenia, podczas gdy w zamian za możliwość pracowania wyłącznie z domu poświęciliby oni zaledwie 2,8 proc. płacy. 

Zobacz także: Praca zdalna: nakaz włączania kamery obniża efektywność pracowników

Do tego, autorzy odkryli, że statystycznie kobiety cenią sobie bardziej pracę zdalną niż mężczyźni. Przeciętnie były one w stanie zrezygnować z 6,1 proc. swojego wynagrodzenia w zamian za wykonywanie obowiązków z domu, podczas gdy panowie w zamian za tą możliwość uszczupliliby je o 4,2 proc. Do tego na wycenę wartości pracy zdalnej miało również wpływ to, czy pracownicy opiekowali się dziećmi i jak dużo czasu poświęcali oni na dojazd do biura. 

Z kolei pracodawcy okazali się wielkimi przeciwnikami pracy zdalnej. Aż 60 proc. z nich stwierdziło, że woli zatrudnić osobę, która będzie pracować w biurze, niż ze swojego domu. Choć byliby oni w stanie zaakceptować wykonywanie przez pracowników swoich obowiązków zawodowych z domu, ale pod warunkiem, że ci zrezygnują ze znacznej części swojego wynagrodzenia. Przeciętnie oczekiwali oni, że w zamian za umożliwienie pracy w taki sposób zatrudniony zrezygnuje z aż 40,7 proc. swojego wynagrodzenia! Przy czym, za pracę w trybie hybrydowej średnio życzyli sobie oni uszczuplenia płacy o 36 proc. a za pracowanie wyłącznie z domu aż o 45,1 proc. płacy! 

Zobacz także: FedEx zrywa umowy z klientami, bo… kurierzy nie wyrabiają z pracą

Niechęć rekrutujących do tej formy wykonywania swoich obowiązków bierze się głównie z tego, iż uważają oni, że praca w biurze jest mniej zasobochłonna niż ta wykonywana z domu. Otóż wedle menadżerów zarządzanie pracownikami siedzącymi w swoich mieszkaniach wymaga więcej czasu. Przy czym nie cieszą się oni z benefitów, jakie zapewnia praca zdalna przedsiębiorcom, takich jak niższe koszty związane z wynajmowaniem czy też utrzymywaniem biura. Do tego wielu przedsiębiorców postrzega pracę zdalną jako mniej efektywną niż tą wykonywaną w biurze. 

Praca z domu w Polsce nie stała i nie stanie się popularna. Winne odmienne preferencje

Biorąc pod uwagę, jak bardzo różnią się preferencję pracowników od pracodawców odnośnie pracy zdalnej, nie powinien dziwić fakt, że praca z domu w Polsce nigdy nie stała się popularnym zjawiskiem. Co więcej, ze względu na nie najpewniej w przyszłości również się nim nie stanie. Jak wskazują badacze:

Wydaje się więc, że mimo spopularyzowania pracy zdalnej w czasie pandemii COVID-19, pozostanie ona raczej przywilejem części pracowników niż powszechnym sposobem świadczenia pracy w Polsce.

Praca zdalna obniża wzrost płac i ich udział w PKB, ale zmniejsza nierówności [BADANIE]

Polecane artykuły

Back to top button