AmerykiUSA

Spór o GMO. Meksyk nie chce importować amerykańskiej kukurydzy modyfikowanej genetycznie

To, co dla amerykańskich farmerów jest największą zaletą, dla Meksyku może być największym zagrożeniem

Trwa spór pomiędzy Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi. Konflikt dotyczy kukurydzy, a dokładniej zakazu, który planuje wprowadzić prezydent López Obrador. Meksyk nie chce amerykańskiej kukurydzy, która została zmodyfikowana w laboratoriach biotechnologicznych, zakaz ma obowiązywać od 2024 roku. 

Meksyk nie chce amerykańskiej kukurydzy modyfikowanej genetycznie

Stany Zjednoczone twierdzą, że przepis ten jest tylko wymówką, gdyż możliwości produkcyjne Meksyku nie są w stanie zaspokoić wewnętrznego popytu. Według aktualnych danych USDA w 2021 roku Stany Zjednoczone wyeksportowały do ​​Meksyku 16,8 mln ton kukurydzy. Jeśli Waszyngton miałby wysyłać do Meksyku wyłącznie ziarno niemodyfikowane genetycznie, mógłby sprzedać maksymalnie 2,7 mln ton. Tym samym Stany straciłyby ok. 14 milionów ton eksportu i stworzyłyby ogromną „dziurę”, której Meksyk nie byłby w stanie nadrobić w najbliższym czasie, szczególnie z uwagi na problemy związane z eksportem Ukrainy (Więcej: Ukraina chce przedłużyć porozumienie w sprawie eksportu zboża oraz Rail Cargo może przewozić jeszcze więcej ukraińskich towarów).

Zobacz także: Nowa Zelandia chce opodatkować emisje zwierząt gospodarskich. Rolnicy wyszli na ulice

Sekretarz rolnictwa USA Tom Vilsack ostrzegł prezydenta Meksyku, że jeśli nie zostanie osiągnięte wspólne porozumienie w najbliższym czasie, Waszyngton zostanie zmuszony do podjęcia zdecydowanych kroków prawnych. Meksyk stanowczo odrzuca możliwość importu zmodyfikowanych ziaren, zasłaniając się zagrożeniem, jakie mogą stanowić dla jego własnych, rodzimych odmian kukurydzy. Niemniej rząd przyznał, że będzie dążył do porozumienia z USA tak długo, jak będzie to konieczne.

Jednak ten zakaz to nie tylko ograniczenie sprzedaży jednego z towarów. Spór ten ma znacznie szersze znaczenie gospodarcze. Zakaz importu znacząco wpłynąłby nie tylko na relacje handlowe pomiędzy krajami, ale również stosunki polityczne. Jeszcze w 2020 roku prezydent Meksyku Andrés Manuel López Obrador wydał dekret prezydencki wzywający do wycofania genetycznie zmodyfikowanej (GM) kukurydzy przeznaczonej do spożycia przez ludzi do końca stycznia 2024 roku. Rządy prezydenta budzą kontrowersje na całym świecie. Decyzją, która została powszechnie skrytykowana, było rozporządzenie o wstrzymaniu eksportu ropy naftowej w 2023 roku (Więcej: Eksport ropy w Meksyku zostanie wstrzymany w 2023 roku!).

Zobacz także: Ukraińscy rolnicy apelują o połączenie z Gdańskiem. Co zrobi PiS?

Co dalej z obietnicami wyborczymi?

Obecnie Meksyk jest drugim co do wielkości importerem kukurydzy na świecie zaraz po Chinach. Większość sprowadzanej kukurydzy pochodzi z USA. Dla Stanów Zjednoczonych to ogromny rynek zbytu. Tym bardziej że w związku z napięciami na linii Waszyngton-Pekin Biden raczej niechętnie podchodzi do sprzedaży ziarna do ChRL.

W Stanach Zjednoczonych rolnicy są poważnie zaniepokojeni. Zbliża się termin sprzedaży, wobec czego USA podejmują wszelkie działania, które mają nakłonić prezydenta do zmiany prawa i odwołania decyzji:

Musimy szybko znaleźć drogę naprzód. Stany Zjednoczone będą zmuszone rozważyć wszystkie opcje, w tym podjęcie formalnych kroków w celu wyegzekwowania naszych praw wynikających z USMCA.

Meksyk stanął pod ścianą. Zakaz kukurydzy GMO był jedną z obietnic wyborczych meksykańskiego prezydenta. Co więcej, polityk jeszcze w tym miesiącu wielokrotnie w swoich wypowiedziach powtarzał, że Meksyk jest „suwerennym wolnym krajem” i że „zdecydowanie odmówi udziału GM w swoim imporcie”. Obecnie zasłania się również stwierdzeniem, że brakuje rzetelnych badań dotyczących wpływu genetycznie modyfikowanej kukurydzy na rodzime gatunki Meksyku. Kukurydza to dla tego państwa nie tylko jedna z roślin, ale pewien symbol kultury. Meksyk szczyci się, że tysiące lat temu ludzie po raz pierwszy udomowili kukurydzę, w państwie występują obecnie dziesiątki tradycyjnych odmian.

Prezydent Meksyku López Obrador podkreślił, że kukurydza GMO będzie wciąż dozwolona na paszę dla zwierząt. Zakaz dotyczy wyłącznie kukurydzy sprzedawanej jako produkty dla ludzi. Według danych BIO kukurydza modyfikowana genetycznie stanowi około 93% produkcji w USA, 92% w Argentynie i 88% w Brazylii. Jej uprawy zajmują miejsce zwykłym ziarnom. Zdaniem korporacji biotechnologicznych dzięki modyfikacji dane odmiany są odporniejsze na choroby i szkodniki. Jednak gdy raz się wprowadzi ziarna modyfikowane, przywrócenie upraw niemodyfikowanych będzie trwało latami. Wobec tego amerykańscy farmerzy nawet gdyby chcieli, nie są w stanie dostosować się do oczekiwań Meksyku.

Interwencjonizm państwowy w rolnictwie, czyli tam, gdzie niezbędna jest rola państwa

Polecane artykuły

Back to top button