EuropaGospodarka

Po raz pierwszy od siedemnastu miesięcy inflacja w strefie euro spadła!

Inflacja w strefie euro wyniosła „zaledwie” 10 proc., przy czym ekonomiści oczekiwali, że spadnie ona do 10,4 proc.

Jak wynika z najnowszego odczytu Eurostatu, inflacja w strefie euro spadła i to bardziej, niż oczekiwali analitycy. W listopadzie była ona niższa niż w październiku aż o 0,6 pkt proc. Wyniosła ona „zaledwie” 10 proc., przy czym ekonomiści oczekiwali, że spadnie ona do 10,4 proc. Czy informacje te sprawią, że Europejski Bank Centralny (EBC) zakończy cykl zacieśniania polityki monetarnej? Otóż najprawdopodobniej nie, ale po kolei.

Po raz pierwszy od siedemnastu miesięcy inflacja w strefie euro spadła

Ostatnie dwa lata nie były, bardzo łagodnie mówiąc, najlepsze dla europejskiej gospodarki. W 2020 roku wybuchła pandemia koronawirusa. Ta doprowadziła między innymi do bezprecedensowego zerwania łańcuchów dostaw, wzrostu cen frachtów oraz, jak się potem okazało, jedynie tymczasowego, znacznego zwiększenia oszczędności gospodarstw domowych. Z kolei w 2022 roku Rosjanie postanowili rozpocząć inwazję na Ukrainę oraz wypowiedzieć naszemu kontynentowi energetyczną wojnę. Te oraz inne czynniki sprawiły, że inflacja w strefie euro gwałtownie wzrosła. W październiku wyniosła ona 10,6 proc., czyli osiągnęła najwyższy poziom w liczącej nieco ponad dwie dekady historii europejskiej waluty. Jednakże, jak wynika z danych, możliwe, że szczyt inflacji mieszkańcy Eurolandu mają już za sobą. 

Zobacz także: Październikowa inflacja w Europie. Znowu wyprzedzamy Czechów

Inflacja w strefie euro w listopadzie po raz pierwszy od siedemnastu miesięcy spadła. Wyniosła ona „jedynie” 10 proc. rok do roku. Przy czym analitycy oczekiwali jej spadku, ale nie spodziewali się, że będzie on aż tak znaczny. Ekonomiści ankietowani przez agencję prasową Reuters średnio przewidywali, iż osiągnie ona 10,4 proc. Przy czym, w największym stopniu do spadku tempa wzrostu cen przyczyniły się ceny energii, które to w ostatnich miesiącach windowały inflację w strefie euro w górę! Dobra należące do tej kategorii były w listopadzie droższe o 34,9 proc. rok do roku wobec 41,5 proc. w październiku. Tempo wzrostu cen usług również zmalało (4,2 proc. w porównaniu do 4,3 w październiku). Roczna dynamika cen nieenergetycznych dóbr przemysłowych zaś utrzymała się na niezmienionym poziomie. Jedyna kategoria, w której udało się zaobserwować wzrost to żywność, alkohole i tytoń. Dobra do niej należące były w listopadzie 2022 roku droższe o 13,6 proc. niż w analogicznym okresie rok temu, gdzie jeszcze w październiku ich ceny były wyższe o 13,1 proc. rok do roku. 

Na podium ponownie znalazły się kraje bałtyckie

Jeżeli zaś chodzi o to, w jakich krajach strefy euro inflacja była największa, to jak co miesiąc, na podium znalazły się kraje bałtyckie. Do tego, jak zwykle, zdeklasowały konkurencje. Na Litwie, Łotwie oraz w Estonii wzrost cen w listopadzie wyniósł kolejno 21,7, 21,4 oraz 21,4 proc. Przy czym czwarta co do wielkości inflacja w strefie w euro została zanotowana w Słowacji. Wyniosła ona 15,1 proc., czyli była aż o 6,3 pkt proc. mniejsza niż na Łotwie. Największym winowajcą tego stanu rzeczy jest Putin. Na skutek rozpoczęcia przez niego wojny, ceny surowców energetycznych oraz żywności znacznie wzrosły globalnie. Z kolei to właśnie w krajach bałtyckich dobra należące do tych kategorii stanowią największą cześć koszyka inflacyjnego. Ponadto wielu mieszkańców tych państw ma elastyczne kontrakty na energię elektryczną. Z tego powodu znaczne jej podrożenie w tym roku natychmiast odbiło się portfelach Estończyków, Łotyszy oraz Litwinów. 

Inflacja HICP w strefie euro
Źródło: Twitter, PKO Research

Zobacz także: Inflacja pomaga Walmartowi? Sprzedaż internetowa mocno w górę!

Jednakże, mimo tego, że inflacja w wielu krajach strefy euro nadal pozostaje wysoka, to w większości wypadków nie jest ona już tak duża, jak miesiąc temu. W aż 14 państwach Eurolandu w listopadzie zanotowano zmniejszenie się tempa wzrostu cen mierzonego rok do roku. Przy czym, inflacja w Belgii spadła o 2,6 pkt proc. w ciągu zaledwie jednego miesiąca, a Niderlandach aż o 5,5 pkt proc. W dwóch krajach (we Francji oraz na Łotwie) roczna dynamika cen utrzymała się na takim samym poziomie. Z kolei w pozostałych trzech krajach miał miejsce wzrost rocznej inflacji. Przy czym największy zanotowano na Słowacji oraz Finlandii, gdzie wzrosła ona w stosunku do października o 0,6 pkt proc.  

Czy EBC zakończy cykl zacieśniania polityki monetarnej?

Czy biorąc pod uwagę te zaskakująco dobre dane, EBC zakończy cykl zacieśniania polityki monetarnej? Otóż najprawdopodobniej nie. Trzeba pamiętać, że inflacja jest nadal znacznie powyżej celu inflacyjnego, który wynosi 2 proc. Do tego inflacja bazowa, czyli nieuwzględniająca wzrostu cen energii oraz żywności, pozostała na niezmienionym poziomie. Tak samo, jak w październiku wyniosła ona 5 proc. i najprawdopodobniej na relatywnie wysokim poziomie pozostanie jeszcze przez cały 2023 rok. Z tych powodów zapewne po grudniowym posiedzeniu EBC, stopy procentowe ponownie pójdą w górę. Jednakże, jak zaznaczają analitycy, ich wzrost nie będzie tak znaczny, jak ostatnio. Aktualnie konsensus rynkowy oczekuje, iż dojdzie do podwyżki głównej stopy procentowej o 0,5 proc., przy czym ostatnio ta poszła do góry o 0,75 proc.

Inflacja w Polsce spadła! GUS opublikował najnowszy szacunek za listopad

Polecane artykuły

Back to top button