Afryka i Bliski Wschód

Zimbabwe zakazuje eksportu „surowego” litu i sprzeciwia się korporacjom wydobywczym

Państwo chce sprzedawać przetworzony surowiec, a uzyskany w ten sposób zysk przeznaczyć na spłatę długu

W Afryce znajdują się spore złoża litu, jednak zazwyczaj są one eksportowane w formie nieprzetworzonej, co generuje dużo niższe zyski i prowadzi do strat w sektorach wydobywczych. Rozwiązaniem wprowadzonym przez Zimbabwe ma być zakaz eksportu tzw. surowego litu. 

Zimbabwe wprowadza zakaz eksportu tzw. surowego litu

Zimbabwe chce całkowicie zakazać eksportu tzw. surowego litu. Wynika to z faktu, że kraj notuje niższe wpływy, a największa część zysku przypada międzynarodowym korporacjom. Straty sięgają miliardów dolarów, które trafiają do zagranicznych podmiotów. 20 grudnia opublikowano postanowienia dotyczące rozwoju przemysłu wydobywczego oraz przetwórczego. Kraj rezygnuje ze sprzedaży za granicę rud, stawiając na rozwój zakładów produkcyjnych. Nakłady inwestycyjne, które zasilą sektor, mają pozwolić na zwiększenie efektywności gospodarczej i warunkować przyszły rozwój. To także realizacja założeń prezydenta kraju, który dąży do tego, aby Zimbabwe stało się gospodarką o średnio-wysokim dochodzie ze stabilnymi źródłami dochodu.

Zobacz także: Ghana nie spłaca długu zewnętrznego! Kolejny kraj jest na skraju bankructwa

Minister górnictwa Winston Chitando potwierdził nowe postanowienie:

Żadne rudy litonośne, ani lit niewzbogacony, nie mogą być eksportowane z Zimbabwe do innego kraju, chyba że za pisemną zgodą ministra. Jeśli nadal będziemy eksportować surowy lit, nigdzie nie zajdziemy. Chcemy, aby baterie litowe były rozwijane w kraju. Zrobiliśmy to w dobrej wierze dla rozwoju przemysłu.

Z tej dyrektywy wyłączone mają zostać jednak spółki zaangażowane w budowę zakładów przetwórczych i punktów wydobywczych.

Szacuje się, że jeśli popyt na lit będzie się utrzymywał na świecie, Zimbabwe stanie się jednym z jego największych producentów o zasięgu globalnym. Według wstępnych szacunków rząd chce zaspokoić ponad 20% całkowitego światowego zapotrzebowania na ten surowiec.

Zobacz także: Kanada będzie dostarczać surowce do produkcji samochodów Volkswagenowi i Mercedesowi

Zimbabwe może sporo zyskać na nowym zakazie

Każdego roku Zimbabwe traci miliardy na przemyśle wydobywczym. Cenne złoża sprzedawane są w formie nieprzetworzonej. Jak wiadomo, najwięcej można zyskać na eksporcie bardziej zaawansowanych technologicznie urządzeń lub przetworzonych surowców. Afrykański kraj zmierza właśnie w tym kierunku, wprowadzając nowe postanowienia dotyczące handlu zagranicznego. Zimbabwe ma największe zbadane złoża litu w całej Afryce. Na terenie kopalni Bikita znajdują się złoża z rezerwami na poziomie 10,8 mln t. Po uruchomieniu kopalni główna spółka zarządzająca sektorem energetycznym pozwoli na osiągnięcie rocznej produkcji na poziomie 2,5 mln t rudy litu, co w przeliczeniu na zyski będzie się wiązać z 3 mld USD z eksportu.

W 2015 roku przeprowadzono badania, które ujawniły, że Zimbabwe straciło na nielegalnym eksporcie surowca ponad 12 mld USD. W sprawę zaangażowane były międzynarodowe firmy działające w sektorze wydobywczym. Biorąc pod uwagę, że dług państwa wynosi 13,7 mld USD, uszczelnienie mogłoby pomóc w jego spłacie. Rząd oskarżył przedsiębiorstwa wydobywcze o okradanie afrykańskich złóż, po czym sprzedawanie towarów przetworzonych (smartfony i inna elektronika) z dużo wyższą marżą.

Państwo może sporo zyskać na eksporcie surowca, którego cena, z uwagi na rekordowy popyt, wzrosła o 180% w ciągu minionego roku (na podstawie indeksu Benchmark Minerals). Jak donosi QZ, w listopadzie na rynku spotowym w Chinach odnotowano rekordową cenę 84 000 USD za tonę węglanu litu. Biorąc pod uwagę tendencje w światowej energetyce i motoryzacji, ceny po raz kolejny mają wzrosnąć. Świat przechodzi na czystą energię, a złoża Zimbabwe są pożądane bardziej, niż kiedykolwiek. Aby urzeczywistnić pomysł uszczelnienia przepisów dotyczących eksportu i spłaty długu za uzyskane środki, wymagane jest transparentne zarządzanie sektorem wydobywczym w kraju. Nie jest tajemnicą, że w Zimbabwe sporo inwestują Chińczycy. Przed pandemią przekazano znaczące środki na rozwój zakładów produkcyjnych i dofinansowano cały sektor wydobywczy, co miało zwiększyć efektywność. Pierwszą firmą, która zainwestowała w lokalny przemysł była Chengxin Lithium Group. W listopadzie 2021 roku nabyła 87% udziałów w projekcie Arcadia Lithium Project za 528 mln USD. Udziały zostały odkupione od australijskiej firmy Prospect Resources. Transakcja ta rozpoczęła falę przejęć, o której pisaliśmy już na początku tego roku (Więcej: Chińczycy kupują kopalnie litu w Zimbabwe. Trzy w ciągu czterech miesięcy). Tak więc pomimo że państwo sprzeciwia się korporacjom działającym na terenie państwa i sprzedającym surowy lit, z chęcią przyjmuje jednak inwestycje Chin, które mają pozwolić na powstanie zakładów przetwórczych.

Światowa produkcja litu wzrosła o 21% r/r. Gdzie znajdują się największe złoża?

Polecane artykuły

Back to top button