Europa

Nieoczekiwany wynik brytyjskiej gospodarki. Pomogły Mistrzostwa Świata w Katarze

Gospodarka brytyjska wciąż zagrożona jest recesją, a Brytyjczyków nęka szereg wyzwań

Gospodarka Wielkiej Brytanii zaskoczyła ekspertów. Przyczyniły się do tego częściowo Mistrzostwa Świata w piłce nożnej rozgrywane w Katarze, które pomogły urosnąć gospodarce brytyjskiej w listopadzie 2022 r. po ostatnich miesiącach spadku PKB. Brytyjczycy chętniej odwiedzali puby i zamawiali jedzenie, co miało duży wpływ na poprawienie sytuacji w sektorze usług. Nieoczekiwany wynik brytyjskiej gospodarki może jednak nie wystarczyć do uchronienia jej przed recesją.

Nieoczekiwany wynik brytyjskiej gospodarki

Wielka Brytania w ostatnich miesiącach zmaga się z szeregiem problemów, które hamują jej gospodarkę. Mimo to w listopadzie 2022 r. na Wyspach odnotowano wzrost o 0,1 proc m/m. Choć jest to nieznaczny wzrost, to i tak zaskoczył analityków, którzy spodziewali się dalszego spadku PKB o 0,3 proc m/m.

Ten wynik gospodarka zawdzięcza głównie poprawie kondycji i wzroście popytu w sektorze usług technologicznych. Brytyjskie Narodowe Biuro Statystyczne (The Office for National Statistics (ONS)) podało w oficjalnym komunikacie, że gospodarce pomogły także… puby, bary i restauracje. Brytyjczycy częściej raczyli się trunkami i zamawiali pizzę w okresie Mistrzostw Świata w piłce nożnej rozgrywanych w Katarze. Usługi konsumpcyjne wzrosły w listopadzie o 0,4 proc. 

Zobacz też: Wielka Brytania wprowadzi nowe przepisy w 2023 r. Uderzą w polskie firmy

Gospodarka Wielkiej Brytanii zagrożona techniczną recesją

To jednak w oczywisty sposób zdarzenie wyjątkowe i nadal nie wiadomo, jaki ostatecznie wynik gospodarka Wielkiej Brytanii zanotowała w IV kwartale 2022 r. W październiku PKB rósł nieco szybciej, bo o 0,5 proc. m/m, jednak wówczas było to głównie wynikiem powrotu firm do funkcjonowania w pełnym wymiarze po pogrzebie królowej Elżbiety II we wrześniu. 

Gospodarka Wielkiej Brytanii zaczęła się kurczyć właśnie we wrześniu, co częściowo było też pokłosiem strajków, których fala przetacza się przez Wyspy. Jak podało Narodowe Biuro Statystyczne (ONS), w 2019 r. średnio 19 500 dni roboczych w miesiącu zostało „straconych” na strajki. Tylko do lipca 2022 r. ta liczba wyniosła już 87 600 dni, a największe natężenie strajków przypadło na ostatnie miesiące 2022 r. Strajkowali pracownicy Royal Mail, kolei, lotnisk, portów, uniwersytetów, szkół. Od lipca do września w protestach dwóch firm telekomunikacyjnych BT oraz Openreach wzięło udział 40 tys. pracowników. Nadal trwa akcja protestacyjna pracowników służby zdrowia (NHS) i Border Force (służby granicznej na lotniskach i w portach). Darren Morgan, dyrektor ds. statystyki gospodarczej w ONS mówił w wywiadzie dla BBC, że 1 na 6 biznesów brytyjskich został w jakiś sposób dotknięty przez strajki. Dodał przy tym:

Obserwujemy znaczące spadki w transporcie kolejowym, poczcie i magazynowaniu. Ten sektor najmocniej ciągnął gospodarkę w dół w listopadzie.

Zobacz też: Brytyjscy pracownicy strajkują przeciwko rosnącym kosztom życia

Jeżeli gospodarka Wielkiej Brytanii w grudniu skurczyła się o 0,6 proc. m/m lub mocniej, znajdzie się w technicznej recesji. Techniczna recesja to przynajmniej dwa następujące po sobie kwartały spadku PKB. W III kwartale Brytyjczycy odnotowali spadek PKB o 0,3 proc. k/k.

Rosnące koszty życia nękają Brytyjczyków

Wysoka inflacja i stopy procentowe oraz rosnące koszty życia nękają Brytyjczyków. W listopadzie inflacja CPI wyniosła 10,7 proc. wobec 11,1 proc. miesiąc wcześniej, co było najwyższym wynikiem od 41 lat. Najmocniej drożała żywność (o 16,5 proc.), energia elektryczna, gaz i inne paliwa. Żywność drożeje już 16 miesięcy z rzędu. 


Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii. Źródło: tradingeconomics.com

Podczas grudniowego posiedzenia Bank Anglii zdecydował się na podwyżkę głównej stopy procentowej o 50 pkt bazowych do poziomu 3,5 proc. Podwyżka uderza w Brytyjczyków, którzy mają problem z zadłużeniem. Szczególnie trudna sytuacja jest w przypadku kredytów hipotecznych.


Podstawowa stopa procentowa w Wielkiej Brytanii. Źródło: tradingeconomics.com

Brytyjski minister finansów Jeremy Hunt zapowiedział „łatanie dziury budżetowej”, ogłaszając w listopadzie plan fiskalny o wartości 68 mld dolarów. Zawiera on podwyżki podatków i cięcia wydatków. Ma to być odpowiedź na wzrost długu publicznego w okresie kryzysu pandemicznego i turbulencji ekonomicznych po rosyjskiej agresji na Ukrainę. To także odpowiedź na chaos polityczny i fiskalny, który miał miejsce w ostatnich tygodniach listopada, gdy rentowności obligacji UK poszybowały do rekordowych poziomów, wskutek czego brytyjska gospodarka znalazła się na skraju krachu finansowego. (Zobacz więcej: Wielka Brytania planuje największe podwyżki podatków i cięcia wydatków od 10 lat!)

Brytyjskie OBR (Office for Budget Responsibility, Biuro Odpowiedzialności Budżetowej) przewiduje, że standard życia Brytyjczyków mierzony realnym dochodem rozporządzalnym gospodarstw domowych obniży się w 2023 r. o 4,3 proc. 

Indeks postępu społecznego. Wielka Brytania odnotowała spadek, USA są w stagnacji

Polecane artykuły

Back to top button