EuropaGospodarka

Koniec ekspansywnej polityki fiskalnej w Europie? Tak twierdzą ekonomiści

Czy wysokie stopy procentowe i nadmierna inflacja wymuszą na rządach ograniczenie ekspansji fiskalnej? Wiele wskazuje, że tak. Polityka fiskalna w Europie będzie stopniowo zmieniać kurs na bardziej restrykcyjny. 

Pandemia COVID-19, a następnie wybuch wojny na Ukrainie i kryzys energetyczny zmusiły europejskie rządy do szerokiej ekspansji fiskalnej. W latach 2020-21 dyskrecjonalne środki polityki fiskalnej w Niemczech, Francji i we Włoszech (największe gospodarki UE) wyniosły prawie 10% PKB, co znacznie przekroczyło wsparcie fiskalne w czasie światowego kryzysu finansowego 2009-10. Potem zaś państwa UE przeznaczyły miliardy na ochronę gospodarstw domowych i przedsiębiorstw przed kryzysem energetycznym. W okresie wrzesień 2021 – lipiec 2022 najwięcej w relacji do PKB wydała Grecja (3,7%), następnie Litwa (3,6%), Włochy (2,8%) i Czechy (2,5%). Polska w tym okresie przeznaczyła 1,3% produktu krajowego brutto na walkę z kryzysem energetycznym. Natomiast think tank Bruegel oszacował, że całkowite wydatki na ten cel wyniosły w Niemczech aż 7,4% PKB, a we Francji 3,7% PKB.

Generalnie rzecz biorąc, w latach 2020-2023 do czynienia mieliśmy z dużym i często nieukierunkowanym stymulusem fiskalnym. Jednak czas ekspansji fiskalnej powoli dobiega końca, gdy inflacja i stopy procentowe są na wysokim poziomie.

Zobacz też: Nowe reguły fiskalne UE zwiększą dług, ale i inwestycje!

Z sondażu AIECE wynika, że ekonomiści spodziewają się zaostrzenia kursu polityki fiskalnej w strefie euro. W ramach wyjaśnienia, AIECE to skrót od Association d’Instituts Européens de Conjoncture Economique, czyli organizacji zrzeszającej instytuty ekonomiczne krajów Unii Europejskiej.

Jeszcze w listopadzie 2022 roku 62% ekonomistów zrzeszonych w AIECE oczekiwało ekspansywnej polityki fiskalnej w strefie euro. Jednak w maju 2023 roku odsetek ten spadł do 48%. Co więcej, żaden z ekonomistów nie wskazał na bardzo ekspansywną pozycję fiskalną, podczas gdy w listopadzie było to 5%. Jednocześnie wzrósł odsetek ekonomistów spodziewających się restrykcyjnej polityki fiskalnej – z 10% w listopadzie do 29% w maju. Taki sam odsetek ankietowanych w listopadzie i maju wskazał na neutralny kurs – 24%.

Jak czytamy w tygodniku PIE:

To w dużej mierze efekt spadku cen gazu ziemnego z rekordowych poziomów w zeszłym roku. W reakcji na kryzys państwa wdrażają hojne programy osłaniające gospodarstwa domowe i firmy. Spadek cen energii w naturalny sposób przekłada się na ograniczenie wydatków.

Zobacz też: Niby Amazon zwalnia pracowników, ale zatrudni uchodźców 

Stopy procentowe przez kolejne lata pozostaną wysokie

Ekonomiści z AIECE zostali także spytani o poziom stóp procentowych i inflacji. Ciekawe jest, iż konsensus prognoz wskazuje na 4-procentowy pułap stóp procentowych EBC, co oznacza, że w strefie euro polityka monetarna nie będzie już zacieśniania. To nieco koliduje z ogólnym konsensusem rynku, który spodziewa się jeszcze co najmniej jednej podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych.

Jednocześnie ankietowani ekonomiści wskazują, że pierwsze obniżki stóp EBC mogą mieć miejsce na przełomie obecnego roku. Choć podkreślają, że przyczyny inflacji zaczynają się zmieniać z podażowych (ceny energii i żywności) na popytowe (ceny usług i dynamika płac). To zaś w teorii powinno implikować mocniejszą reakcję banku centralnego.

Zobacz też: Zrozum, czym jest mnożnik fiskalny, a zrozumiesz jak kluczowa jest rola rządu

Kiedy inflacja w strefie euro spadnie do celu?

Ekonomiści podkreślają, że w tym roku należy spodziewać się szybkiej dezinflacji w strefie euro w wyniku spadku cen energii. Jednak istnieje ryzyko, iż inflacja stanie się uporczywa w 2024 roku. Ankietowani ekonomiści mają obawy przede wszystkim, jeżeli chodzi o szybko rosnące koszty pracy, które mogą zwiększać presję cenową.

Ekonomiści nie są pewni, czy inflacja powróci do celu w 2024 r. Konsensus prognoz dla strefy euro sugeruje spadek inflacji do 5,6 proc. w 2023 r. oraz do 2,7 proc. w 2024 r. Perspektywy są jednak niepewne – ankietowani wskazują, że „uporczywie wysoka inflacja” jest największym zagrożeniem dla ich prognoz – wskazuje PIE

Banki centralne zaskakują podwyżkami stóp procentowych! Zrobiła to nawet… Turcja!

 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Gabriel Chrostowski

Analityk makroekonomiczny, w wolnych chwilach uprawiający piłkę nożną oraz biegi krótko- i długodystansowe

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker