Europa

Akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej? Negocjacje się rozpoczęły

Akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej jest możliwa, jednak to długotrwały i skomplikowany proces. Czy Ukraina zdoła się zreformować?

Akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej postępuje. Komisja Europejska zarekomendowała rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych. Jest w tym niemała rola Polski oraz Prezydenta Andrzeja Dudy, który skutecznie lobbował za tym rozwiązaniem. Poza Ukrainą negocjacje mają objąć również Mołdawię, a także Bośnią i Hercegowiną. Natomiast do państw kandydujących dołączyła Gruzja. 

  • Proces akcesji do Unii Europejskiej jest skomplikowany i długotrwały. Negocjacje Rumunii i Bułgarii trwały 8 lat
  • Ukraina musiałaby zdecydowanie obniżyć poziom korupcji
  • Wiedeński Instytut ds. Ekonomii Międzynarodowej wskazuje, że nadrobienie dystansu do Unii Europejskiej pod względem jakości instytucji to praca na około dekadę
  • Po akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej będzie wymagała oferowania jej środków w kwocie mniej więcej 18,9 mld euro rocznie.
  • Według raportu Financial Times utrzymanie realnego poziomu świadczeń z obszaru polityki rolnej będzie wymagać podniesienia budżetu UE o 21%
  • Jednocześnie ma spaść pula środków spójności przeznaczanych dla Europy Środkowej. W przypadku Wspólnej Polityki Rolnej świadczenia mogą obniżyć się aż o 20%
  • Spadnie próg dochodów pozwalający na otrzymywanie środków spójności. Wsparcie stracą Czechy, Litwa i Estonia. Zmniejszy się też pula dla obszaru Europy Środkowej.
  • Polska straci część pieniędzy, które mogłaby otrzymać i będzie mogła pobierać środki przez krótszy czas niż bez nowego rozszerzenia Unii Europejskiej

Akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej — jak wygląda proces?

Według założeń pierwszym realnym terminem akcesji nowych członków jest prawdopodobnie dopiero 2030 rok. M.in. to właśnie w tym cale rozpoczęły się ruchy mające za zadanie zreorganizować prawo pierwotne Unii Europejskiej i przyczynić się do jej głębszej integracji. Chodzi o takie rozwiązania prawne jak usunięcie prawa weta dla poszczególnych państw członkowskich.

Sam proces akcesyjny jest dość skomplikowany. Rozpoczyna się od nadania państwu statusu kandydata. Owy status nadaje Komisja Europejska po ocenieniu, czy państwo spełnia następujące wymagania:

  1. w państwie istnieją instytucje gwarantujące demokratyczne rządy prawa oraz poszanowanie praw człowieka
  2. gospodarka ma charakter rynkowy
  3. administracja jest zdolna wdrażać dyrektywy obowiązujące w UE

Zobacz także: Ukraina. Straty w kapitale ludzkim mogą obniżyć produktywność nawet o 7%!

Po tym jak państwo zostanie ogłoszone kandydatem, następuje czas oczekiwania i obserwacji przed decyzją o rozpoczęciu oficjalnych negocjacji akcesyjnych. Już w czasie samych negocjacji państwo musi dostosować aż 35 sfer życia do wymogów społeczno-gospodarczych Unii Europejskiej. Obejmują one adaptację do wspólnego rynku, dostosowania prawne dotyczące funkcjonowania gospodarki, polityki dotyczącej środowiska, rolnictwa i wykorzystania surowców czy wspólnej polityki zagranicznej itp.

Nie jest to etap krótki i bezproblemowy. Tym bardziej jeżeli państwo stara się wypracować swoją własną pozycję. Chorwacji zajęło to 6 lat, natomiast Rumunii i Bułgarii 8 lat. Rekordzistami są państwa bałkańskie. W ich przypadku dużym problemem są zatargi na tle etnicznym na linii Serbia-Kosowo. A co w przypadku gdy negocjacje przejdą pomyślnie? Według obecnego prawa wszystkie państwa członkowskie muszą podjąć jednomyślną decyzję o rozszerzeniu Unii. Jednak ten aspekt po renegocjacji traktatów może ulec zmianie.

Akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej — główne wyzwania

Trzeba pamiętać, że akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej nie będzie możliwa jeżeli ta nie zwalczy swojej olbrzymiej korupcji oraz nie poprawi jakości instytucji publicznych. Ogólnie we wszystkich zaprezentowanych wcześniej państwach, największy problem dostrzega się w aspektach legislacyjnych. Wszystkie indeksy Banku Światowego opisujące poziom korupcji w państwie oraz rządów prawa nie napawają optymizmem.

Wyniki przytaczanych wskaźników znajdują się zdecydowanie poniżej wartości odnotowywanych w państwach Unii Europejskiej. Wiedeński Instytut ds. Ekonomii Międzynarodowej wskazuje, że nadrobienie dystansu do UE pod względem jakości instytucji to praca na około dekadę. Wymagać to będzie m.in. głębokich reform sądownictwa.

Zobacz także: Ukraina wprowadza zakaz importu jaj i drobiu z Polski!

Korupcja na Ukrainie

Sam poziom zamożności również wzbudza pewne obawy, jednak w zdecydowanie mniejszym stopniu. Specjaliści Polskiego Instytutu Ekonomicznego komentują to w następujący sposób:

Zamożność gospodarek kandydujących jest dzisiaj podobna do Bułgarii i Rumunii w momencie akcesji do UE w 2007 r. Dochód na mieszkańca Mołdawii to obecnie ok. 15 proc. średniej unijnej, Bośni – 20,5 proc. Bułgaria w momencie akcesji osiągnęła 18 proc., Rumunia – niecałe 25 proc.

Nie wiadomo jednak, jak będzie kształtowała się sytuacja Ukrainy po wojnie.

Nowy podział środków unijnych

Dołączenie nowych państw do Unii Europejskiej będzie wiązało się z reorganizacją dotychczasowych ustaleń. Chodzi głównie o podział środków z budżetu europejskiego. Estoński think tank ICDS szacuje, że akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej będzie wymagała oferowania jej środków w kwocie mniej więcej 18,9 mld euro rocznie.

Z drugiej strony Financial Times wskazuje, że te środki będą niewystarczające. Gazeta ma powoływać się na nieoficjalne notatki instytucji unijnych, według których ta kwota ma wynieść 26,6 mld euro rocznie. Jednak w tej puli miałaby się znajdować część również dla pozostałych państw.

Zobacz także: Mija rok od rosyjskiej agresji. Ukraina przeżywa kryzys humanitarny, a PKB spadł o 30%

Oczywiście Unia Europejska będzie potrzebowała nowych środków, aby podnieść poziom konwergencji nowych państw członkowskich. Według raportu Financial Times utrzymanie realnego poziomu świadczeń z obszaru polityki rolnej będzie wymagało podniesienia budżetu UE o 21%.

Nie jest także niczym dziwnym, że jednocześnie ma ulec zmniejszeniu pula środków spójności przeznaczanych dla Europy Środkowej. W przypadku Wspólnej Polityki Rolnej świadczenia mogą obniżyć się aż o 20%. Dodatkowo spadnie próg dochodów pozwalający na otrzymywanie środków spójności. Wsparcie stracą Czechy, Litwa i Estonia. Podsumowując, Polska straci część pieniędzy, które mogłaby otrzymać i będzie mogła pobierać środki przez krótszy czas niż bez kolejnego rozszerzenia Unii Europejskiej.

Dzikie Pola znów dzikie. Ukraina się wyludnia, jest tam mniej ludzi niż w Polsce! [ANALIZA]

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker