GospodarkaPolska

Działania PFR podczas pandemii były konieczne, by uratować gospodarkę

Mimo że koszt pomocy udzielonej przedsiębiorcom podczas pandemii był w Polsce historycznie bezprecedensowy, już powinien się w całości zwrócić

Polski Fundusz Rozwoju powstał w 2016 roku. Jednakże zrobiło się o nim głośno dopiero kilka lat później, kiedy ta nadal dość mała instytucja otrzymała misję uratowania gospodarki, którą ogarnął pandemiczny kryzys. Czy PFR dobrze zrealizował powierzone mu zadanie? Na to i nie tylko na to pytanie postanowił odpowiedzieć aktualny prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, Paweł Borys w wywiadzie udzielonym dla Obserwatora Gospodarczego (całość rozmowy zamieszczona poniżej).

  • Podczas pandemii koronawirusa Polski Fundusz Rozwoju był odpowiedzialny za wdrożenie Tarczy Finansowej, mającej pomóc mikro, małym i średnim przedsiębiorcom. 
  • Ochroniono ponad 3,2 mln miejsc pracy, a polska gospodarka na tle gospodarek Unii Europejskiej relatywnie łagodnie przeszła przez kryzys gospodarczy. 
  • Zdaniem Pawła Borysa działania PFR podczas pandemii były demokratyczne oraz przejrzyste. Jednakże tego samego nie można powiedzieć obecnie o niektórych funduszach pozabudżetowych. 
  • Przed Polskim Funduszem Rozwoju jest wiele wyzwań — od wdrożenia Centralnej Informacji Emerytalnej przez zapewnienie mechanizmu finansowania KPO po realizacje potrzebnych inwestycji. 

Polski Fundusz Rozwoju najpierw miał wspierać, a potem ratować gospodarkę

Po upadku państw realnego socjalizmu oraz wielu porażkach państw eksperymentujących z substytucją importu (przykładowo Argentyna za czasów Juana Peróna) przekonanie, że najlepszą polityką przemysłową jest jej brak, zatriumfowało. Myślenie to zaczęło powoli ulegać zmianie po światowym kryzysie finansowym, który mocno podkopał wiarę w efektywne funkcjonowanie rynków, przynajmniej niektórych z nich. W Polsce ta zmiana dyskursu zaowocowała w połowie ubiegłej dekady ambitnym projektem stworzenia praktycznie od zera polskich instytucji rozwojowych na europejskim poziomie. Przy czym zadanie polegające na utworzeniu instrumentów doradczych, finansowych, na które mogą liczyć przedsiębiorcy, inwestorzy czy samorządy spadło na barki powstałego w 2016 roku Polskiego Funduszu Rozwoju

Efektywność PFR i powiązanych z nim instytucji dość szybko została poddana poważnej próbie. Po latach szybkiego, rozwoju, niskiej inflacji, spadającego długu publicznego w relacji do PKB, nadszedł 2020 roku. Wówczas wybuchła pandemia koronawirusa, a polska gospodarka została tymczasowo „zamknięta”. Polska w przeciwieństwie do wielu krajów Europy Zachodniej nie miała odpowiednich, automatycznych narzędzi, aby zaradzić takiemu kryzysowi. Z tego powodu misja ratowania gospodarki została powierzona wciąż młodym polskim instytucjom rozwojowym, w tym właśnie Polskiemu Funduszowi Rozwoju. Instytucja ta otrzymała za zadanie wdrożenia w życie kosztującej dziesiątki mld złotych Tarczy Finansowej, mającej ratować zagrożone w wyniku kryzysu firmy oraz miejsca pracy. 

Zobacz także: Aktywa w PPK przekroczyły 20 mld zł. Ponad 13 proc. kwoty stanowią zyski!

Plan się powiódł. PKB Polski znacznie powyżej średniej

Czy sprostała temu zadaniu? W opinii Pawła Borysa jak najbardziej. Polski Fundusz Rozwoju wraz we współpracy z 17 bankami, Krajową Administracją Skarbową (KAS) oraz Zakładem Ubezpieczeń Społecznych stworzył system umożliwiający mikro, małym i średnim przedsiębiorcom, otrzymanie pomocy finansowej w ciągu 24 godzin. Dzięki temu ochroniono aż ponad 3,2 mln miejsc pracy. Przy czym, jak zaznacza prezes PFR, mimo że koszt pomocy udzielonej przedsiębiorcom był w Polsce historycznie bezprecedensowy, już powinien się w całości zwrócić w postaci składek i podatków zapłaconych przez pracowników, którzy w innym przypadku straciliby miejsce zatrudnienia oraz wyższą aktywność gospodarczą w porównaniu do sytuacji alternatywnej, w której Tarcza Finansowa nie weszłaby w życie. Co warto zaznaczyć, PKB Polski w 2020 roku spadł o 2 proc., podczas gdy średnia dla UE wyniosła -5,6 proc. 

Czy Polski Fundusz Rozwoju działał przejrzyście?

No dobrze, a co z kwestią transparentności oraz demokratycznej kontroli? W końcu fundusze pozabudżetowe same decydują o swoich finansach. Konkretne ich wydatki nie wymagają zgody wybranego w powszechnych wyborach parlamentu, a jedynie Ministra Finansów. Czy wydawanie tak ogromnych środków poza budżetem państwa nie łamanie demokratycznych standardów? Czy Polacy nie powinni móc wiedzieć, na co i jak duże rząd wydaje pieniądze nie tylko po fakcie (w danych Eurostatu widnieje cały dług sektora publicznego, w tym również funduszy pozabudżetowych), ale również przed nim? Nie da się zaprzeczyć, że sytuacja była kryzysowa, ale czy naprawdę nie dało się zorganizować pomocy dla przedsiębiorstw i pracowników w sposób bardziej przejrzysty? 

Zobacz także: GUS: Rekordowy sukces Polski – 9,5 mld euro nadwyżki w handlu w 2023!

Jak podkreśla Paweł Borys, argument z transparentności jest zwyczajnie nietrafiony przynajmniej w przypadku Polskiego Funduszu Rozwoju. Zanim rozpoczęto głosowanie nad wartą łącznię 200 mld złotych (takie były początkowe założenia, które następnie mocno skorygowano w dół), Tarczą Finansową, premier Mateusz Morawiecki przedstawił jej plan i założenia. Do tego potem na bieżąco informowano o wszelkich planowanych zmianach we wdrażaniu Tarczy Finansowej PFR. Następnie zmiany prawne pozwalające Polskiemu Funduszowi Rozwoju odpowiadać za jej uruchomienie i funkcjonowanie zostały niemal jednomyślnie zaakceptowane przez parlament (99 senatorów zagłosowało „za”, jeden był nieobecny podczas głosowania). Oznacza to, że przed dokonaniem jakichkolwiek wydatków przez PFR opinia publiczna została poinformowana, na co zostaną przeznaczone pieniądze i jaka będzie ich wysokość. 

Do tego fakt, że większość opcji politycznych opowiedziała się za wdrożeniem Tarczy Finansowej w taki, mniej przejrzysty sposób, oznacza, że przynajmniej wówczas demokratycznie uznano, że nie da się tego zrobić w sposób bardziej transparentny i ważniejsze jest jak najszybsze udzielenie pomocy przedsiębiorcom. Co więcej, wówczas przeciwnicy Tarczy Finansowej krytykowali głównie wielkość pomocy, a nie sposób jej udzielania. Przykładowo Ryszard Petru na portalu X zamieścił w marcu 2020 roku następujący wpis:

W Wielkiej Brytanii bezpośrednie wsparcie dla firm ma wynieść 20 mld £. Czyli ok. 100 mld PLN. We Francji 45 mld € dla firm i obywateli  (200 mld PLN). To znacznie więcej niż cały pakiet rządu w kwocie 66 mld PLN.

Jednakże w przypadku innych funduszy faktycznie sytuacja nie jest już taka prosta. 

Zobacz także: Premier zapowiedział likwidację funduszy PFR i BGK! To koniec wydatków „pozabudżetowych”?

Niektóre pozabudżetowe fundusze najpierw wydają, potem mówią, na co

Plany finansowe Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 oraz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych nie są dodawane jako załączniki do ustawy budżetowej. W praktyce oznacza to, że ex ante nie wiadomo na co i jak wielkie środki przeznaczą zarządzający tymi funduszami. Przy czym, jak zaznacza Paweł Borys, tutaj sytuacja powinna ulec znaczącej zmianie, choć nie będzie to łatwe. Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych podpisał kontrakty zawierające klauzule poufności. Z tego powodu trudno będzie ujawnić strukturę jego wydatków. Z kolei w przypadku  Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, co dodaje rozmówca, brak takiego planu finansowego był początkowo częściowo uzasadniony. Kiedy wybuchła pandemia trudno było określić, jaka będzie struktura i wielkość wydatków potrzebnych do zwalczenia jej zdrowotnych skutków. 

Przed Polskim Funduszem Rozwoju wiele trudnych zadań

Jaka przyszłość stoi przed Polskim Funduszem Rozwoju? Jak wskazuje prezes instytucji, z pewnością będzie ona pełna wyzwań. Z ważniejszych projektów należy wymienić utworzenie Centralnej Informacji Emerytalnej. Zgodnie z założeniami ma to być strona, na której każdy Polak mógłby zdobyć informacje o wszystkich zgromadzonych przez siebie oszczędnościach emerytalnych. Do tego PFR zapewnia mechanizm finansowania KPO. Jeżeli rząd zaciąga zobowiązania na jakąś inwestycję, a ze względu np. na kwestie z realizacją kamieni milowych płatność z UE się przeciąga, wtedy do gry wkracza Polski Fundusz Rozwoju i zabezpiecza płynność programu. Ponadto nie można zapominać o tym, że PFR również sam realizuje ważne dla polskiej gospodarki inwestycje. Obecnie między innymi w ramach Operatora Chmury Krajowej, spółki założonej wraz z PKO BP, pomaga on polskim przedsiębiorstwom wdrażać i wykorzystać potencjał, jaki oferują zaawansowane technologie chmury obliczeniowej w biznesie.

Nie siejmy paniki. Sytuacja finansowa Polski jest dobra

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker