EuropaGospodarka

Nowe reguły fiskalne to ryzyko niższego wzrostu gospodarczego

Po latach perturbacji ekonomicznych i rozluźnienia fiskalnego, Europa wchodzi w czas zacieśnienia polityki fiskalnej, ale już w ramach zreformowanych reguł fiskalnych. Będzie to mieć określone implikacje makroekonomiczne. Jakie? Między innymi ryzyko niższego wzrostu gospodarczego. 

Nowe reguły fiskalne wejdą w życie w 2025 roku. W ramach nich kraje z długiem powyżej 90% PKB będą musiały utrzymywać taką trajektorię wydatków rządowych, która pozwoli utrzymywać deficyt budżetowy poniżej 3% PKB i obniżać wskaźnik zadłużenia w tempie 1% PKB, zaś kraje z długiem powyżej 60% – w tempie 0,5% PKB.

Generalnie rzecz biorąc, zreformowane reguły fiskalne są bardziej elastyczne, mają zindywidualizowany charakter, lecz wciąż nie są optymalne, m.in. dlatego, że odwołują się do reguły deficytu 3% PKB i długu 60% PKB, które nie mają zbyt silnego podłoża naukowego (np. nie ma badań, które jednoznacznie stwierdzałyby, że po przekroczeniu jakieś progu długu rządowego, wzrost gospodarczy spowalnia). W tekście pt. Niski deficyt czy wysoki wzrost? Strefa euro wybrała pierwszą opcje, USA i Chiny drugą pisaliśmy, że naszym zdaniem reguły fiskalne powinny zamienić się w standardy fiskalne, tak jak zaproponowali swego czasu Blanchard, Leandro i Zettelmeyer w artykule pt. Redesigning EU fiscal rules: from rules to standards. Ale przeszłości już się nie zmieni. Decyzja została podjęta i będzie mieć określone skutki dla gospodarki. Jakie?

Zobacz też: Chcemy stabilnego długu? To przygotujmy się na zagłodzenie gospodarki!

Ekonomiści EBC w analizie zatytułowanej The reformed EU fiscal framework – potential macroeconomic implications for the euro area oszacowali prawdopodobny wpływ tzw. dostosowania fiskalnego (czyli obniżenia wydatków lub podniesienia podatków w celu zmniejszenia deficytu pierwotnego i strukturalnego) na wzrost gospodarczy oraz inflację. Analizą zostały objęte tylko kraje strefy euro, a wpływ na zmienne makroekonomiczne dotyczy lat 2025-2026. Co wynika z tego badania empirycznego?

W zależności od scenariusza, kraje strefy euro będą musiały średnio dokonać dostosowania fiskalnego w wysokości 0,4-0,6% PKB. Wskutek tego zabiegu, dynamika wzrostu gospodarczego w latach 2025-2026 może być niższa o 0,2-0,4 p.proc. w stosunku do scenariusza bez zacieśniania polityki fiskalnej. Wpływ na inflację jest w zasadzie zerowy.

Zobacz też: Polskie rolnictwo potrzebuje agroportów! Tylko tak pozbędziemy się ukraińskiego zboża

Puentując, Europa wchodzi w czas zaostrzenia polityki budżetowej, aby sprowadzić wskaźniki zadłużenia na malejącą ścieżkę. Czy to dobre podejście do prowadzenia polityki makroekonomicznej na nadchodzące lata? Coż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla jednych, niski, stabilny dług waży tyle samo, co wysoki, stabilny wzrost. Pewne jest jedno – w międzyczasie USA i Chiny będą prowadzić bardziej luźną politykę gospodarczą, co krótkookresowo oznacza wyższe stopy wzrostu, a długookresowo, zapewne relatywnie wyższą produktywność w stosunku do UE. Więcej o tych różnicach pomiędzy Europą a USA i Chinami pisaliśmy tutaj.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Gabriel Chrostowski

Analityk makroekonomiczny, w wolnych chwilach uprawiający piłkę nożną oraz biegi krótko- i długodystansowe

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker