EuropaGospodarkaPolska

Zatrudnienie w Polsce. Kiedyś byliśmy drugą „Grecją”, teraz zawyżamy średnią

Zatrudnienie w Polsce w ostatnich latach dynamicznie rosło. Według danych Eurostatu w 2023 roku pracowało już niemal 80 proc. Polaków w wieku od 20 do 64 lat, gdzie w 2009 roku odsetek ten ledwo przekraczał 60 proc.! Z drugiej strony do dogonienia europejskich liderów jeszcze nam dużo brakuje.

Holendrzy to pracusie, Włosi wprost przeciwnie

W 2023 roku w Europie pracowało 195,7 mln osób w wieku od 20 do 64 lat, co daje wskaźnik zatrudnienia na poziomie całego kontynentu w wysokości 75,3 proc. Co warto zaznaczyć, w całej historii pomiarów prowadzonej od 2009 roku, nie był on aż tak wysoki. Z drugiej strony co warto zauważyć, niektórzy Europejczycy byli znacznie bardziej pracowici od innych. Prym na analizowanej płaszczyźnie wiodła liczącą zaledwie 380 tys. mieszkańców Islandia ze wskaźnikiem zatrudnienia na poziomie 85,3 proc., czyli aż o 10 pkt proc. wyższym od unijnej średniej. Na drugim miejscu w Europie i pierwszym w Unii Europejskiej uplasowała się zaś ułatwiająca zatrudnianie na niepełny etat Holandia z analogicznym wskaźnikiem na poziomie 83,5 proc. 

Zatrudnienie w Europie

Zobacz także: Polski rynek pracy jak czarna dziura. Wchłonie każdego

Ostanie miejsce zajęły zaś Włochy, gdzie wskaźnik zatrudnienia wyniósł zaledwie 66,3 proc. Oznacza to, że niemal co trzecia osoba mająca od 20 do 64 lat mieszkający w tym państwie była bezrobotna albo bierna zawodowo. Przy czym, niska wartość analizowanego wskaźnika jest zasługą głównie południowej części kraju. Zgodnie z danymi zamieszczonym poniżej wskaźnik aktywności zawodowej (stosunek pracujących oraz bezrobotnych do całej populacji w wieku produkcyjnym) na północy Włoch zarówno w 1995, jak i 2019 roku oscylował w okolicach 70-80 proc., podczas gdy na południu Włoch pozostawał on bliżej 50-60 proc. Na drugim miejscu uplasowała się Grecja z wynikiem na poziomie 67,4 proc. Z drugiej strony, co warto zauważyć, mimo że kraje te na tle Europy wypadają najgorzej, to w historii pomiarów nigdy wcześniej nie zanotowały one tak wysokich wskaźników zatrudnienia. 

Zatrudnienie we Włoszech
Źródło: J. Fernández-Villaverde, D. Laudati, L. E. Ohanian, V. Quadrin (2023). Accounting for the duality of the Italian economy. NBER

Zatrudnienie w Polsce rosło jak na drożdżach, ale…

No dobrze, a zatrudnienie w Polsce? Jak prezentujemy się na tle Europy? Wbrew temu, co może się wydawać z analizy pierwszego wykresu mocno przeciętnie. Faktycznie wskaźnik zatrudnienia w Polsce w 2023 roku wyniósł 77,9 proc., czyli był wyższy od unijnej średniej o 2,6 pkt proc. Jednakże średnia jest silnie zaniżana przez kilka relatywnie dużych państw ze stosunkowo niskim poziomem zatrudnienia. Dla porównania w rankingu wszystkich krajów UE zajęliśmy 14 pozycję. Oznacza to, że w 13 państwach Wspólnoty wskaźnik zatrudnienia był wyższy niż u nas oraz w 13 krajach UE był on niższy niż w Polsce. Jednakże, mimo że samo zatrudnienie w Polsce bynajmniej nie wyróżnia się w żaden sposób na tle Unii Europejskiej, tak już jego dynamika z całą pewnością. 

Zobacz także: Protest w greckich portach! Tysiące pracowników przerwało pracę!

W 2009 roku Polska wraz z między innymi Grecją i Włochami należała do dość wąskiej grupy krajów, które zaniżały europejską średnią. Wskaźnik zatrudnienia w kraju nad Wisłą wyniósł wówczas 62,6 proc. Dla porównania średnia dla wszystkich państw Wspólnoty wyniosła wówczas 67,3 proc., czyli była o 4,7 pkt proc. wyższa. W następnych latach doszło zaś do ogromnej ekspansji zatrudnienia zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn. Przy czym, co warto zaznaczyć, ekspansja oznaczała wzrost nie tylko w liczbach względnych, ale również bezwzględnych. Liczba osób pracujących w Polsce w wieku od 20 do 64 lat wzrosła w analizowanym okresie z 14,926 mln do 16,776 mln (o 1,85 mln). Oznacza to, że ok. 8,5 proc. europejskiej siły roboczej pracowało właśnie w naszym kraju. 

Zatrudnienie w Polsce

Bogaci Finowie pracują równie chętnie, jak biedni Bułgarzy

Na końcu warto przyjrzeć się dosyć niejednoznacznej relacji między zatrudnieniem a bogactwem. Jak wynika z analizy ekonomistów Alexanda Bicka, Nicola Fuchs-Schündelna oraz Davida Lagakosa, w bogatych krajach przeciętny dorosły mężczyzna spędza w pracy zawodowej znacznie mniej czasu niż w państwach cechujących się średnim dochodem. Jednakże, co intrygujące jest to głównie zasługa mniejszego godzinowego wymiaru etatu. Z danych zaprezentowanych poniżej wynika, że po przekroczeniu określonego progu bogactwa zatrudnienie przestaje spadać. Co więcej, na poniższym wykresie widać niemrawy i – co więcej – nieistotny statystycznie, ale jednak wzrost wskaźnika zatrudnienia. Mając na uwadzę rezultaty badaczy, postanowiłem sprawdzić, jak ta zależność wyglądała w przypadku europejskich państw w zeszłym roku. Jak się okazało mimo upływu czasu (badacze analizowali dane z 2005 roku) wyniki analizy ekonomistów się nie zdezaktualizowały.  

Relacja między wskaźnikiem zatrudnienia a bogactwem
Źródło: Alexander Bick, Nicola Fuchs-schündeln, David Lagakos, “How Do Hours Worked Vary with Income? Cross-Country Evidence and Implications”

Zobacz także: Wyjedź do Afryki! Na Zachodzie przez AI pracy już nie znajdziesz

Faktycznie, jeżeli przeprowadzimy liniową regresję między względną wielkością PKB wyrażonego w parytecie siły nabywczej (skorygowanego o różnice w cenach i tempie inflacji) a relatywną wielkością wskaźnika zatrudnienia w 2023 roku, ujrzymy widoczną poniżej, nachyloną do góry, czarną linię. Jednakże podobnie jak w przypadku wspomnianego badania tempo wzrostu poziomu zatrudnienia wraz ze wzrostem bogactwa wyszło nieistotne — współczynnik przy PKB osiągnął zaledwie 0,0246. Co więcej, zależność ta okazała się nie różnić od zera w statystycznie istotny sposób. Przy czym podobne wyniki otrzymamy, kiedy założymy, że relacja między analizowanymi zmiennymi ma charakter nieliniowy (szara linia na wykresie). Czy oznacza to, że bogaci Europejczycy równie mocno garną się do pracy co ci relatywnie biedni? Wątpliwe! Jak wykazali ekonomiści, mieszkańcy zamożnych państw pracują równie często co mieszkańcy tych nieco uboższych, ale co do zasady spędzają w miejscu pracy mniej godzin.

Zależność między wskaźnikiem zatrudnienia a bogactwem w Europie

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker