GospodarkaNewsPolska

Kara za dziecko w Polsce to niemal 30% wynagrodzenia. W Niemczech jest 2-krotnie większa

Jak wynika z badania ekonomisty Marcina Pałki, w Polsce narodziny pierwszego dziecka średnio, w długim okresie prowadzą do obniżenia wynagrodzenia kobiety o 27,8 proc. Oznacza to, że tzw. kara za dziecko (ang. child penalty) jest w naszym kraju relatywnie niska. Przykładowo w Niemczech wynosi ona aż ok. 61 proc. 

Im wyżej w hierarchii dochodów, tym mniej kobiet

Zarobki kobiet zarówno w Polsce, jak i wielu innych krajach są zauważalnie niższe od zarobków mężczyzn. Z danych zaprezentowanych poniżej wynika, że im wyżej jesteśmy w rozkładzie dochodów, tym trudniej znaleźć nam osobę płci żeńskiej. Udział kobiet w przypadku szóstego decyla w (pierwsza kolumna od lewej strony na wykresie) w 2018 roku był praktycznie taki sam jak udział kobiet w całej populacji naszego kraju (ok. 53 proc.). W przypadku najbogatszych 3 tys. Polaków (górne 0,01 proc. rozkładu dochodów) odsetek ten wyniósł już zaledwie 17 proc. 

Dystrybucja dochodów ze względu na płeć
Źródło: Paweł Bukowski, Jakub Szymczak, „Polskie nierówności w XXI wieku”

Zobacz także: Nierówności w Polsce eksplodowały. Najpierw stracili biedni, potem klasa średnia

Przy czym, co należy podkreślić, różnice w dochodach mężczyzn i kobiet bynajmniej nie są wyłącznie spowodowane odmiennymi preferencjami, czy też zróżnicowaniem zdolności. Co więcej, skorygowanie luki płacowej w Polsce o istotne z punktu widzenia rynku pracy różnice między kobietami i mężczyznami (zazwyczaj bierze się pod uwagę takie zmienne jak liczba lat edukacji, wybrany zawód, wiek, praca w sektorze prywatnym) prowadzi do zauważalnego jej wzrostu (Czytelnika zainteresowanego tą kwestią odsyłam do raportu IBS: Nierówności płacowe kobiet i mężczyzn. Pomiar, trendy, wyjaśnienia)! 

Kara za dziecko, czyli dlaczego kobiety zarabiają mniej

Skąd biorą się obserwowane różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn? Jednym z często podawanych wyjaśnień jest kara za dziecko. Po narodzinach potomstwa bardzo często dochodzi do następującego podziału obowiązków rodzicielskich — kobieta zajmuje się dzieckiem, a mężczyzna utrzymaniem rodziny. W praktyce prowadzi to do tego, że wraz ze staniem się matką, kobieta w mniejszym lub większym stopniu jest zmuszona na jakiś czas zrezygnować z pracy. To potem negatywnie przekłada się na jej sytuację na rynku pracy. Należy podkreślić, że teoria ta ma bardzo silne oparcie w danych. 

Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie (wszystkie dane z tej sekcji pochodzą z badania „Child Penalties across Countries: Evidence and Explanations” autorstwa Henrik Kleven, Camille Landais, Johanna Poscha, Andreasa Steinhauera oraz Josefa Zweimüllera) niezależnie od tego, czy analizujemy kraje anglosaskie, niemieckojęzyczne, czy też skandynawskie widzimy niemal taki sam wzorzec. Do narodzin pierwszego dziecka dochody kobiet i mężczyzn rosną w podobnym tempie. Dopiero po tym wydarzeniu płace kobiet w porównaniu z wynagrodzeniami mężczyzn nurkują, a następnie stabilizują się na obniżonym poziomie. Państwa różnią się od siebie na analizowanej płaszczyźnie pod względem skali, a nie długotrwałości efektu. Przykładowo w Danii kara za dziecko w długim okresie wynosi „jedynie” 21 proc. zarobków, a w przypadku Niemiec osiąga ona aż 61 proc. wynagrodzenia! 

Źródło: Henrik Kleven, Camille Landais, Johanna Posch, Andreas Steinhauer, Josef Zweimüller, “Child Penalties across Countries: Evidence and Explanations”

Zobacz także: Macierzyństwo w Polsce sprawia, że część kobiet już nigdy nie wraca na rynek pracy

Polsce bliżej do egalitarnej Danii niż do seksistowskich Niemiec

No dobrze, a jak to wygląda w Polsce? Czy w naszym kraju kobiety są również karane za decyzję o macierzyństwie? Na te oraz inne pytania postanowił odpowiedzieć ekonomista Marcin Pałka w swoim artykule naukowym zatytułowanym „Rodzicielstwo i rynek pracy: child penalty w Polsce”. W celu wyliczenia kary za dziecko ekspert utworzył bazę danych zawierającą wszelkie potrzebne informacje dotyczące rodziców utrzymujących się z pracy najemnej, których pierwsze dziecko przyszło na świat w latach 2005-2012. W skład badanej grupy łącznie weszło aż 738,9 tys. kobiet oraz 715,7 tys. mężczyzn. 

O to wnioski, do jakich doszedł badacz. Z danych zaprezentowanych poniżej wynika, że w Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach, po narodzinach dziecka dochodzi do gwałtownego obniżenia wynagrodzeń kobiet w stosunku do płac mężczyzn. W rok po przyjściu pierwszej pociechy na świat średnio Polki zarabiają o ponad 35 proc. mniej od osób płci męskiej. Jednakże wraz z upływem czasu od tego wydarzenia różnice w wynagrodzeniach między płciami zaczynają spadać. Przy czym po około 9-10 latach stabilizują się one na poziomie 27,8 proc. W praktyce oznacza to, że w Polsce kara za dziecko jest relatywnie niska. Jesteśmy znacznie bardziej podobni do Dani czy Szwecji niż do Niemiec i Austrii. 

Kara za dziecko w Polsce
Źródło: Marcin Pałka, „Rodzicielstwo i rynek pracy: child penalty w Polsce”

Ponadto z powyższego wykresu wynika również, że wpływ rodzicielstwa na przebieg kariery zawodowej jest szczególnie negatywny w przypadku kobiet żyjących w rodzinach wielorodzinnych. Jak możemy wyczytać w artykule:

Co jednak istotne, długookresowa kara za dziecko rośnie wraz z liczbą posiadanych dzieci. Dla rodzin z jednym dzieckiem wynosi 19,8 proc., z dwójką 25,8 proc. i dla rodzin z przynajmniej trójką dzieci 30,2 proc. Zatem w kontekście dochodów, koszt związany z rodzicielstwem w Polsce jest krańcowo malejący i największy dla matek w rodzinach wielodzietnych.

Do tego, zgodnie z ustaleniami ekonomisty kara za dziecko w długim okresie zależy również od stopnia urbanizacji miejscowości, w której żyje rodzina. Z największym ubytkiem w zarobkach mierzą się kobiety żyjące na wsi (30,1 proc.) oraz… w największych miastach (aż 37,5 proc.). 

Kara za dziecko a stopień urbanizacji
Źródło: Marcin Pałka, „Rodzicielstwo i rynek pracy: child penalty w Polsce”

Zobacz także: Ojcowie chcą być ojcami, a nie jedynie głównymi żywicielami rodziny!

Kara za dziecko to również niższe zatrudnienie

Różnice w zarobkach między danymi grupami możemy zdekomponować jako wynik nałożenia się na siebie kilku czynników — różnic we wskaźnikach zatrudnienia, wymiarze czasu pracy oraz stawkach godzinowych. Przy czym, z danych zaprezentowanych poniżej wynika, że szczególnie duże znaczenie w przypadku nierówności pomiędzy świeżo upieczonymi matkami i ojcami ma to, że poród na długo wyłącza kobiety z rynku pracy. W pierwszych kilku latach po narodzinach dziecka zatrudnienie wśród kobiet spada w stosunku do analogicznego wskaźnika dla mężczyzn aż o ponad 20 proc. 

Co więcej, podczas gdy kara za dziecko w przypadku wynagrodzeń z czasem malała, w przypadku zatrudnienia w długim okresie jest ona praktycznie, taka sama jak w krótkim. Po narodzinach dziecka zatrudnienie wśród kobiet nawet 10 lat po porodzie było o 21,1 proc. niższe od analogicznego wskaźnika dla mężczyzn. Ponadto w tym przypadku także zanotowano różnice w wielkości kary za dziecko ze względu na liczbę posiadanych pociech. Jak donosi badacz:

Dla matek z jednym dzieckiem [kara za dziecko] wynosi 12,3 proc., z dwójką 20,4 proc. i z trójką dzieci 28,4 proc.

Wpływ macierzyństwa na zatrudnienie
Źródło: Marcin Pałka, „Rodzicielstwo i rynek pracy: child penalty w Polsce”

Rząd jest w stanie podnieść dzietność, ale to nie są tanie rzeczy [BADANIE]

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker