Polityczna gra wokół prezesa NBP: Bartoszewicz broni Glapińskiego

W ostatnich miesiącach w Polsce nasilają się zarzuty wobec prof. Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego, pochodzące głównie od polityków obecnej koalicji rządowej. W odpowiedzi na te oskarżenia dr Artur Bartoszewicz, wykładowca SGH, ekonomista i ekspert finansowy, w ostatnim wywiadzie dla Obserwatora Finansowego, wypowiedział się stanowczo, broniąc Glapińskiego oraz podkreślając, że zarzuty mają charakter czysto polityczny.
Podważanie wiarygodności instytucji
Dr Artur Bartoszewicz w swoich wypowiedziach mocno zaakcentował, że zarzuty wobec prof. Glapińskiego służą jedynie podważeniu wiarygodności NBP oraz samego polskiego złotego.
Profesor Adam Glapiński nie ma zarzutów stawianych w jakimkolwiek wymiarze słusznie. To są zarzuty bezpodstawne, zarzuty, które mają charakter polityczny, zarzuty, które mają charakter pewnej gry i tak naprawdę służą podważeniu wiarygodności instytucji, wiarygodności samego prezesa Narodowego Banku Polskiego i co najgorsze […] wiarygodności polskiego złotego – mówi Bartoszewicz.
Podkreśla również, że dla części polityków (red. takich jak np. poseł Ryszard Petru) marzeniem jest wprowadzenie Polski do strefy euro, co wymagałoby osłabienia obecnych filarów finansowych kraju, w tym silnego i niezależnego NBP.
Dla części polityków marzeniem jest bycie w strefie euro. […] Trzeba zdemolować wszystko, co stoi na straży wartości podstawowej, polskiego złotego”.
Polityczna gra wokół prezesa NBP
Bartoszewicz nie ma wątpliwości, że zarzuty wobec Glapińskiego mają charakter gry politycznej.
Dla mnie to jest gra polityczna, ja to często mówię. Z każdego obszaru w Polsce można zrobić hucpę polityczną i próbować budować na tym kapitał. I okazuje się, że to jest skutecznie realizowane” – stwierdza ekspert.
Jednocześnie dr Bartoszewicz dodaje, że taka narracja może „kupić” część społeczeństwa, która jest negatywnie nastawiona do nominatów poprzedniego rządu.
Zobacz także: Inflacja najniższa od lat, ale warto studzić optymizm
Międzynarodowe standardy banków centralnych
Bartoszewicz porównuje działania NBP do praktyk innych znaczących banków centralnych na świecie, wskazując na brak podobnych ataków w innych krajach.
Ciężko znaleźć bank centralny na świecie liczący się, istotny, który nie podjąłby tożsamych, a nawet pogłębionych interwencji, które wykonał nasz bank centralny – mówi.
W krajach takich jak Stany Zjednoczone, krytyka banku centralnego szybko spotyka się z ostrą reakcją społeczeństwa i mediów, co pokazuje, że w Polsce mamy do czynienia z wyjątkowo napiętą sytuacją.
Obrona polskiego złotego
Bartoszewicz podkreśla również rolę NBP w obronie wartości polskiego złotego, co jest fundamentalnym celem banku centralnego (red. określonym w ustawie o statucie NBP).
To nie jest tak, że bank centralny nie może podejmować decyzji, które są progospodarcze, prospołeczne, takie decyzje, które chronią, które rozwijają – mówi, dodając, że w sytuacji, gdy polityka fiskalna działa na niekorzyść złotego, NBP musi reagować. Bank centralny musi powiedzieć „nie”. A czasami tą policy musi nawet „dać klapsa” polityce fiskalnej.
Zobacz także: Polski bank centralny bardziej niezależny od amerykańskiego? Wg badań tak
Współpraca z rządem w ramach państwa prawa
Pomimo swojej niezależności, NBP może wspierać rząd, o ile nie zagraża to pierwotnemu celowi banku, jakim jest obrona wartości złotego.
Oczywiście są zapisy ustawowe, które mówią, że bank centralny może i powinien wspierać [rząd], ale nie może zaprzeczyć swojej pierwotnej roli, swojemu pierwotnemu celowi. A ten pierwotny cel to jest wartość polskiego złotego – wyjaśnia Bartoszewicz.
Izolacja polityki pieniężnej od rozgrywek partyjnych
Bartoszewicz zaznacza również, że:
Nawet największa wojna polityczna, która jest w poszczególnych państwach, jest zawsze izolowana od polityki pieniężnej.
Argumentacja doktora Artura Bartoszewicza wyraźnie pokazuje, że zarzuty wobec prof. Adama Glapińskiego są nie tylko bezpodstawne, i można powiedzieć to polityczna gra wokół prezesa NBP, ale te działania są również szkodliwe dla stabilności finansowej Polski. Jego obrona NBP i polskiego złotego jest stanowcza i oparta na głębokim zrozumieniu mechanizmów ekonomicznych oraz międzynarodowych standardów bankowości centralnej i jej krytyka, powinna być oparta na argumentach oderwanych od bieżących rozgrywek politycznych.




