Niemcy powoli wychodzą ze stagnacji, ale potrzebne są zmiany
Niemiecka gospodarka powoli wychodzi ze stagnacji. MFW podał prognozę, wedle której koniunktura w Niemczech ulega poprawie

Niemcy od kilku lat nie mają dobrej passy. Rosnąca liczba strajków, złe oczekiwania firm co do przyszłości, wyraźne pogorszenie podaży inwestycji i wysoka inflacja. To tylko kilka z oznak kryzysu. Najlepsze czego Niemcy mogli się spodziewać to stagnacja. Od 2 miesięcy z gospodarki napływają informacje o powolnym ożywieniu, koniunktura w Niemczech się poprawia. Wzrost płac realnych o 3,8% w pierwszym kwartale 2024 roku, jest najwyższy od 2008 roku. W tym samym okresie Niemcy uzyskują najlepszy wynik bilansu handlowego od 2019 roku.
- MFW utrzymuje prognozę na rok 2024, zgodnie z którą gospodarka niemiecka zanotuje 0,5% wzrostu
- Niemcy muszą przeprowadzić reformy, jeśli chcą zrealizować swoją politykę klimatyczną przy jednoczesnym starzeniu się społeczeństwa
- Inflacja w Niemczech sukcesywnie spada
Pierwsze oznaki ożywienia
Dobra wiadomość jest taka, że gospodarka się ożywia” – powiedział Kevin Fletcher, szef niemieckiej misji MFW.
Zdaniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego w tym roku, niemiecka gospodarka zanotuje 0,5% wzrostu. To zdecydowanie lepszy wynik od wcześniejszych prognoz OECD i związku federalnego, które przewidywały 0,3%. Zdaniem MFW Niemcy doświadczą w tym roku dalszego spadku inflacji, wzrostu konsumpcji prywatnej i sukcesywnej poprawy w aspekcie podaży inwestycji prywatnych. Kolejnym bodźcem do ożywienia są zwiększające się wydatki krajów związkowych.
Zobacz także: Ile Niemcy zapłaciły za stadiony na euro 2024?
Jak wynika ze sprawozdania MFW dotyczącego Niemiec, wzmocni to zaufanie i jeszcze bardziej zwiększy konsumpcję w 2025 roku. Dla stabilizacji sytuacji w Niemczech ważne jest, że wzrost płac najwyraźniej odczuwają osoby o niskich dochodach. Międzynarodowy Fundusz Walutowy pochwalił obecny rząd i gabinety krajów związkowych za działania, które miały ograniczyć skutki przerwania importu gazu z Rosji. Pomoc dla konsumentów i rozwój OZE pozwolił obniżyć ceny energii oraz opanować inflację. Istotne było również ograniczenie skutków społecznych, które mogły się przełożyć na jeszcze większą liczbę strajków i niestabilność polityczną. Oczekuje się jednak, że płace realne „powrócą do poziomu sprzed pandemii” w 2025 roku.
Niezwykle ciekawe są prognozy na następny rok. Wynika z nich, że niemiecka gospodarka urośnie o ponad 1%. MFW i Instytut Badań Ekonomicznych na Uniwersytecie w Monachium prognozuje nawet wzrost o 1,5%. Jedynie Komisja Europejska obniża swoje prognozy dla Niemiec. Wskazując, że Niemcy odnotują wzrost PKB 0,1% w tym roku i 1,4% w następnym. Z pewnością jednak, widmo kolejnej recesji, o którą obawiano się na przełomie 2023-24, opuszcza Niemcy.
MFW wzywa do reform i odrzucenia konserwatyzmu fiskalnego
Niemcy od dekad są znane z konserwatyzmu fiskalnego i wręcz histerycznych reakcji na wzrost inflacji. Korzeni tego można się doszukiwać w czasach cesarstwa, gdy wyścig zbrojeń w warunkach ograniczonych możliwości podnoszenia podatków przez rząd federalnych skończył się szokiem inflacyjnym i pogorszeniem się sytuacji handlowej, na początku XX wieku. A następnie w słynnej hiperinflacji weimarskiej lat 20.
Reakcją Niemców było sukcesywnie skierowanie się w stronę prowadzenia polityki gospodarczej, celującej w niski deficyt i kontrolę inflacji na możliwie niskim poziomie. Mimo upływu już stulecia od tych wydarzeń, Niemcy do dziś są bardzo ostrożni z wdrażaniem pakietów stymulacyjnych i ekspansywnej polityki monetarnej, koniunktura w Niemczech już wielokrotnie się pogarszała z tego powodu. Nawet w powstaniu euro, niemieccy decydenci upatrywali okazji do ograniczania inflacji, co sprzyja konfliktom w EBC. Niemcy stale sprzeciwiają się ekspansji monetarnej, zachowując jastrzębią postawę.
Obecnie do wyzwań, przed jakimi stają Niemcy dochodzi starzenie się społeczeństwa, powolny wzrost wydajności i transformacja w kierunku większej ochrony klimatu. MFW zalecił RFN wzrost inwestycji rządowych i ograniczenie biurokracji. Ponadto wskazał na potrzebę większej liczby miejsc opieki nad dziećmi, aby wprowadzić więcej kobiet na rynek pracy ze względu na niedobór wykwalifikowanych pracowników. Konieczna jest również zdaniem tej instytucji, ściślejsza współpraca gospodarcza w Europie, zwłaszcza poprzez unię rynków kapitałowych.
Negocjacje zbiorowe w Niemczech
Istotną rolę w niemieckiej gospodarce odgrywają związki zawodowe i stowarzyszenia firm. Ustalanie płac czy premii w toku negocjacji zbiorowych dotyczy 41% pracowników. W tym roku mają miejsce negocjacje zbiorowe dla około 12 mln osób. Gdy związki zawodowe nie mogą dojść do porozumienia z firmami, dochodzi do strajków ostrzegawczych, które mogą się przerodzić już w pełnowymiarowe strajki. Dane napływające od początku roku sugerują, że następuje natężenie sporów między podmiotami tego „dialogu społecznego” i rośnie liczba akcji strajkowych.
Największe negocjacje zbiorowe będą miały miejsce od lipca do października tego roku. Koniunktura w Niemczech może się ponownie pogorszyć, jeśli negocjacje zbiorowe nie zakończą się kompromisem. A same strajki mogą się odbić na sytuacji gospodarczej w krajach uzależnionych gospodarczo od Niemiec. Niemieckie znaczenie dla transportu i łańcuchów produkcyjnych jest gigantyczne w Europie. Podobnie koniunktura w Niemczech odgrywa ważną rolę dla sytuacji gospodarczej wszystkich państw UE.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy zachęca do reformy hamulca zadłużeniowego
Wiele niezbędnych działań do ożywienia gospodarczego wymaga finansowania. Dlatego po raz kolejny MFW proponuje, złagodzenie limitu deficytu o około jeden punkt procentowy. Stworzyłoby to możliwość zwiększenia inwestycji publicznych, przy jednoczesnym utrzymaniu tendencji spadkowej wskaźnika zadłużenia. Jako ważny czynnik instytucja wskazała również podniesienie wieku emerytalnego. Ponieważ wzrost wydatków na finansowanie emerytur znacząco obciąża niemiecki budżet. Już teraz ten cel pochłania ponad 12% PKB. W następstwie tego możliwości realizacji inwestycji rządowych są ograniczone.
Zobacz także: Branża chemiczna w kryzysie, czy dezindustrializacja jest nieunikniona?
Stworzenie przestrzeni fiskalnej dla inwestycji, jest szczególnie istotne, teraz gdy Niemcy przechodzą zieloną transformację. Analitycy wskazują, że obecna polityka, polegająca w dużej mierze na wprowadzeniu regulacji i nakazów dla firm i jednostek jest nieskuteczna. Potrzeba więcej rządowych inwestycji i wydatków skierowanych na realizacje założeń planów środowiskowych. Zwłaszcza żeby te przemiany nie odbyły się wysokim kosztem społecznym. Ich minimalizacja jest niemożliwa, jeśli Niemcy będą dalej realizować model konserwatyzmu fiskalnego.




