Polska

Euro w Polsce? Nawet jakbyśmy chcieli KE nam nie pozwoli. Oto powód

Euro w Polsce nie może być wprowadzone. Nawet gdyby większość Polaków zagłosowała za tym w referendum nic by to nie dało

Temat euro w Polsce co jakiś czas pojawia się w przestrzeni publicznej. Wiele osób z elity politycznej chciałoby przyjęcia wspólnej waluty, jednak obecnie nawet gdyby nasz parlament wyraził taką wolę, Komisja Europejska nie pozwoliłaby nam tego zrobić.

Euro w Polsce jeszcze nie teraz. I to nie tylko u nas

Komisja Europejska opublikowała w tym miesiącu raport dotyczący wskaźników konwergencji państw Unii Europejskiej znajdujących się poza eurozoną. Sprawozdanie obejmuje sześć państw członkowskich, które zobowiązały się do przyjęcia euro: Bułgarię, Czechy, Węgry, Polskę, Rumunię i Szwecję. Przystąpienie do strefy euro jest procesem otwartym i opartym na wypełnieniu pewnych zasad. Raport KE opiera się na kryteriach konwergencji z Maastricht. Kryteria obejmują stabilność cen, zdrowe finanse publiczne, stabilność kursu walutowego i konwergencję długoterminowych stóp procentowych.

Zobacz także: „Rzeczpospolita” publikuje artykuł o euro, który jest bzdurą. Przedstawiamy fakty

Kryterium dotyczące stabilności cen oznacza, że średnia stopa inflacji danego państwa w ciągu jednego roku poprzedzającego badanie, nie przekracza o więcej niż 1,5 pkt proc. inflacji trzech państw członkowskich o najlepszych wynikach (czyt. najbardziej stabilnej inflacji). Kryterium dotyczące stabilnej sytuacji finansów publicznych należy rozumieć poprzez niewykazywanie nadmiernego deficytu budżetowego oraz długu sektora instytucji rządowych i samorządowych w stosunku do PKB. Deficyt nie może przekraczać 3% PKB. Ponadto dług publiczny nie może przekraczać 60% PKB analizowanego kraju. Polska jest obecnie objęta procedurą nadmiernego deficytu.

Kryterium dotyczące stabilności kursu walutowego. Dany kraj musi uczestniczyć w systemie ERM II. Aby w owym systemie uczestniczyć, waluta państwa członkowskiego w ostatnich dwóch latach podlegać musi normalnym granicom wahań (+/- 15 proc.), bez poważnych napięć wobec żadnej innej waluty państwa członkowskiego. Kryterium dotyczące długoterminowych stóp procentowych. Państwo członkowskie posiadało nominalne długoterminowe stopy procentowe na poziomie nie większym niż 2 pkt proc. powyżej wskaźnika trzech państw członkowskich o najbardziej stabilnej sytuacji cenowej.

Wyniki raportu Komisji Europejskiej

W raporcie stwierdzono, że państwa członkowskie objęte raportem wykazują mieszane wyniki względem poszczególnych punktów konwergencji, jednak żadne z nich nie spełnia ich wszystkich w taki sposób, aby móc wprowadzić wspólną walutę. Co ciekawe najlepiej wypadała Bułgaria, która nie spełnia jedynie jednego z wymaganych punktów. Dodatkowo ustawodawstwo tego państwa również zezwala na wprowadzenie wspólnej waluty.

Zobacz także: Boeing może trafić przed sąd! Amerykańscy prokuratorzy nie mają wątpliwości

W raporcie możemy wyczytać:

  • Szwecja spełnia kryterium stabilności cen.
  • Bułgaria i Szwecja spełniają kryterium finansów publicznych, a Czechy są na dobrej drodze, aby je spełnić.
  • Bułgaria, Czechy i Szwecja spełniają kryterium długoterminowej stopy procentowej.
  • Bułgaria spełnia kryterium kursowe. Żadne z pozostałych państw członkowskich nie jest członkiem Mechanizmu Kursowego (ERM II): przed przystąpieniem do strefy euro wymagane jest uczestnictwo w mechanizmie bez poważnych napięć walutowych przez 2 lata.
  • Polska nie spełnia żadnego z warunków konwergencji.

Nawet gdyby elity w Polsce były obecnie zdecydowane na przyjęcie wspólnej waluty, kryteria konwergencji nie pozwalają nam tego uczynić. Odpowiada to postawie większości Polaków względem wspólnej waluty.

Euro w Polsce budzi w obywatelach mieszane uczucia

Co roku Eurobarometr przeprowadza badanie statystyczne wśród obywateli państw spoza eurozony. Ma ono na celu określenie stosunku poszczególnych państw do przyjęcia wspólnej waluty. Większość obywateli badanych państw (59%) spoza strefy euro uważa, że ​​wspólna waluta wywarła pozytywny wpływ na te państwa członkowskie, które już z niej korzystają. 53% uważa także, że wprowadzenie euro będzie miało pozytywne skutki dla ich własnego kraju, a 56% twierdzi, że dla nich osobiście 56%.

Zobacz także: Euro w Czechach już niedługo. Jednak czy to dobry wybór?

Ogółem 58% respondentów opowiada się za wprowadzeniem przez ich kraj euro. Poparcie jest szczególnie wyraźne w Rumunii (77%) i na Węgrzech (76%), a następnie w Szwecji (55%), Czechach (49%), Bułgarii (49%) i Polsce (47%). Przychylność wzrasta szczególnie w Czechach, o 6 p.p. więcej w porównaniu z rokiem ubiegłym. Natomiast spada zauważalnie w Polsce o aż 11 p.p.

Bułgaria jest krajem, w którym większy odsetek obywateli (71%) uważa, że ​​euro zostanie wprowadzone w ciągu pięciu lat. Podczas gdy 64% Bułgarów uważa, że ​​wprowadzenie euro spowoduje wzrost cen. 44% z nich uważa, że ​​wprowadzenie euro będzie miało pozytywne konsekwencje dla ich kraju.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker