EuropaGospodarka

Francuska gospodarka mimo problemów wraca na ścieżkę wzrostu

Francuska gospodarka jest trzecią co do wielkości gospodarką Europy i drugą gospodarką UE. Wedle nowych prognoz Banque de France zostaje podtrzymany wskaźnik wzrostu PKB na 2024 na poziomie 0,8%, a wzrost zatrudnienia będzie wyższy, niż przewidywały poprzednie prognozy. 

  • Napędzana wzrostem konsumpcji gospodarka Francji wychodzi ze stagnacji
  • Niezmiennym problemem od kilku lat są wysokie ceny energii
  • Deficyt handlowy kraju nad Loarą rośnie

Trudny początek roku dla francuskiej gospodarki dobiega końca, bank Francji szacuje, że w drugim kwartale 2024 PKB urośnie o zaledwie 0,1%. Dla porównania szacunki z grudnia poprzedniego roku sugerowały, że drugi kwartał zamknie się w granicy wzrostu o 0,2%. Analitycy banku centralnego republiki wskazują, że na sytuację gospodarczą w drugim kwartale miało wpływ ogrom czynników w tym między innymi liczba świąt państwowych w maju. Jednakże już trzeci i czwarty kwartał roku ma umożliwić nadrobienie stagnacji, która dotknęła kraj na początku roku.

Dezinflacja

Inflacja w 2024 ma wynieść 2,5%. Jednak bank Francji informuje, że niepewność tej prognozy jest wysoka. Wynika to z faktu zmian na francuskiej scenie politycznej. Zarówno blok lewicy, jak i Porozumienie narodowe w swoich programach gospodarczych zawierają postulaty, które wywołają szok popytowy. Przy czym szanse na wygraną obozu prezydenckiego są nikłe. Dyrektor generalny w banku centralnym Olivier Garnier przewiduje, że Francja zbliży się w poziomie inflacji do średniej strefy euro. A także, że dezinflacja w usługach będzie wolniejsza niż w innych segmentach gospodarki.

Scenariusz Banque de France opiera się na dalszym ożywieniu w konsumpcji prywatnej, napędzanej przez wzrost płac realnych. Inwestycje przedsiębiorstw powinny przestać spadać od drugiej połowy roku. Duże nadzieje są tu pokładane w spadek stóp procentowych, które mają pobudzić inwestycje prywatne. Oczekuje się, że zakupy nieruchomości ponownie urosną dopiero w następnym roku.

Konsumpcja prywatna wzrosła w maju o 1,5%, w szczególności rosną wydatki Francuzów na żywność. Spadły natomiast wydatki na wyroby gotowe. Całościowo to najlepsza sytuacja od prawie 2 lat. Zwłaszcza uwzględniając kolejne podwyżki cen gazu i energii. 1 lipca ceny gazu urosną o 12%, głównie z powodu wzrostu kosztów utrzymania sieci. Niewątpliwie będzie to mocny cios dla francuskiej gospodarki. Przy czym wysokie koszty energii są trudne dla przemysłu.

Stabilizacja

Obecne trendy w kraju nad Loarą wskazują, że w tym roku nastąpi poprawa na rynku pracy, a gospodarka wytworzy blisko 85 tysięcy nowych miejsc pracy. Największy przyrost ma nastąpić w trzecim kwartale roku. Niestety z przewidywań wynika również, że w następnym roku dojdzie do pogorszenia na rynku pracy. W 2025 bezrobocie urośnie z 7,6% do 7,9%. Po tym okresie zaś bezrobocie znowu zacznie powoli spadać. Aktywność gospodarcza jednak powinna dalej się poprawiać. Inflacja spadnie do 1,7%. Dalszy przewidywany spadek stóp procentowych i wynikające z tego złagodzenie warunków kredytowania umożliwi gospodarstwom domowym i firmom dalszy wzrost wydatków.

Niemniej Banque de France obniżył prognozę na następny rok, z 1,5% do 1,2%. Nowy scenariusz uwzględnia wyższe od oczekiwanych ceny energii. Bierze on również pod uwagę wpływ dokonywanych przez rząd oszczędności budżetowych. Zdaniem instytucji monetarnej po ogłoszeniu przez rząd „korekty strukturalnej” deficyt budżetowy ma spaść do 4% w 2025. Korekta oznacza redukcje wydatków rządowych o 0,6% i szukanie możliwości zwiększenia wpływów budżetowych. Jest to istotne, ponieważ dług publiczny we Francji wynosi 110,6% PKB. W ciągu ostatnich 5 lat wzrósł o 14%.

Zobacz też: Francja stawia na nową erę podróży

Deficyt handlowy

Niezmiennym wyzwaniem dla republiki  jest ustabilizowanie handlu. Francuska gospodarka od wielu lat zmaga się z wysokimi deficytami w handlu, które od marca 2022 roku uległy dodatkowemu pogorszeniu. W najgorszym momencie, czyli we wrześniu 2022 roku, deficyt wyniósł aż 16,9 mld euro. Z powodu dużych deficytów handlowych Francja od wielu lat zmaga się z wysokim długiem zagranicznym, który wynosi 110% PKB. Jednakże warto tutaj zaznaczyć, że występuje tendencja spadkowa.

Urząd celny na początku miesiąca podał informację, według których deficyt handlowy wynosi 7,8 mld euro w porównaniu do 5,7 mld euro w marcu tego roku. Wynik ten znacznie przekroczył uprzednie szacunki instytucji. Co więcej, ilość kupowanej energii znacznie wzrosła. W obecnym roku import urósł 4 razy bardziej niż eksport. W połączeniu ze spadkiem wydajności pracy staje się to realnym problemem, który Francja będzie musiała pokonać, aby na stałe powrócić na ścieżkę wzrostu, unikając jednocześnie kłopotów z zadłużeniem zagranicznym.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Sergiusz Popowski

Ekonomista i historyk, który swoje zainteresowanie skupia na historii gospodarczej, ekonomii instytucjonalnej i makroekonomii

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker