Azja i OceaniaChiny

Prognozy wzrostu PKB Indii w górę. MFW widzi potencjał

Prognozy wzrostu PKB Indii zostały zrewidowane w górę. Indie zręcznie manewrują w obecnej sytuacji geopolitycznej

Międzynarodowy Fundusz Walutowy podwyższył prognozę gospodarczą dla Indii na rok 2024, ostrzegając jednocześnie, że wzrost gospodarczy w przyszłym roku spadnie. Indie bardzo zręcznie wykorzystują obecną sytuację międzynarodową dla swoich własnych, politycznych i gospodarczych, korzyści co zapewnia wzrost PKB Indii.

Prognozy wzrostu PKB Indii

MFW wcześniej nazwał Indie najszybciej rozwijającą się dużą gospodarką świata i słowa te nie są bez pokrycia. W ciągu Od 2000 roku roczny wzrost PKB Indii 18 razy przekroczył poziom 5%. Największy roczny wzrost odnotowały w 2021 roku na poziomie 9,7% oraz w 2010 roku z wynikiem 8,5%. Są to naprawdę dobre wyniki. Dodatkowo Indie zdołały wyprzedzić już Wielką Brytanię. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że w tym roku gospodarka omawianego państwa urośnie o 7%. Wcześniejsze prognozy zakładały wzrost o 6,8%.

Można to w dużej mierze przypisać poprawie konsumpcji prywatnej, zwłaszcza w częściach wiejskich kraju jak podaje raport MFW. Mimo wszystko wzrost na poziomie 7% jest dużym spadkiem w porównaniu z 8,2% wzrostem w roku fiskalnym od kwietnia 2023 roku do marca 2024 roku. Według specjalistów wzrost będzie nadal spadał i osiągnie 6,5% w 2025 roku.

Zobacz także: Wolny handel między Wielką Brytanią a Indiami coraz bliżej

Trzeba zaznaczyć, ze mimo spowolnienia Indie wciąż rozwijają się bardzo dynamicznie, na poziomie, o którym Europejskie państwa mogłyby pomarzyć. Dodatkowo Indie są obecnie najludniejszym państwem świata co według Goldman Sachs ma pomóc im stać się drugą co do wielkości gospodarką świata do 2075 roku. Taki obraz oraz tanie koszty pracy i produkcji przyciągają inwestorów. M.in. takich gigantów technologicznych jak Apple. Indie dążą do stania się potęgą produkcyjną i mają ku temu środki.

Główny ekonomista MFW twierdzi, że gospodarki rynków wschodzących Azji pozostają głównym motorem napędowym światowej gospodarki. Wzrost w Indiach i Chinach jest korygowany w górę i stanowi prawie połowę globalnego wzrostu. Jednak perspektywy na następne pięć lat pozostają słabe.

Indie „grają na dwa fronty”

Indie poszukują swojego rozwoju gospodarczego u różnych partnerów. W tym roku indyjski rząd podjął rozmowy z Federacją Rosyjską oraz Wielką Brytanią w sprawie ściślejszych stosunków gospodarczych. Nowo wybrany brytyjski premier Keir Starmer wyraził chęć do zawarcia umowy o wolnym handlu z Indami. Twierdzi, że przyniesie ona korzyści obu krajom.

Warto zaznaczyć, że wymiana handlowa między Indiami a Wielką Brytanią odnotowała znaczny wzrost, osiągając 21,34 mld USD w latach 2023–2024. W poprzednim roku fiskalnym było to 20,36 mld USD. Obecnie rządząca Partia Pracy zobowiązała się w programie wyborczym do zawarcia omawianej umowy. Nowy minister spraw zagranicznych David Lammy również podkreślił znaczenie zawarcia umowy o wolnym handlu, planując wizytę w Indiach w ciągu pierwszego miesiąca urzędowania. Global Trade Research Initiative poinformowało, że ​​umowa jest prawie sfinalizowana i wymaga jedynie kilku dostosowań, takich jak ograniczenie liczby wiz dla indyjskich specjalistów.

Zobacz także: Dramatyczna awaria usług Microsoft! Tysiące lotów odwołanych!

Przed sfinalizowaniem umowy rządy muszą rozwiązać kilka kluczowych kwestii. Chodzi o dostęp do rynku dla usług i towarów. Indie chcą większego dostępu do wykwalifikowanych specjalistów w sektorach takich jak IT i opieka zdrowotna oraz dostępu do rynku towarów z zerowym cłem. Z drugiej strony Wielka Brytania chciałaby Redukcji ceł importowych na produkty takie jak szkocka whisky, pojazdy elektryczne, mięso jagnięce, czekoladki i inne wyroby cukiernicze.

Z drugiej strony Indie i Rosja postanowiły zwiększyć dwustronną wymianę handlową do 100 mld USD w ciągu 6 najbliższych lat. To wzrost o ponad 50% względem obecnych 65 mld USD. Obaj przywódcy wyznaczyli nowy cel wartości wymiany handlowej w wysokości 100 mld USD do 2030 roku. Poza tym rozmawiano o pogłębieniu współpracy gospodarczej w ciągu 6 najbliższych lat. Kwestią ważną dla Indii jest potrzeba rozszerzenia koszyka handlowego. Chodzi przede wszystkim o większy dostęp dla produktów indyjskich z sektora rolniczego i przemysłowego. Rosja jako reprezentant Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej rozmawiała o umowie handlowej między organizacją a Indiami. Unia składa się poza Rosją z takich państwa jak Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Armenia.

Chiny największym rywalem Indii

Chiny, które są największym rywalem Indii w regionie, również odnotowują duże wzrostu, jednak ostatnie sytuacje negatywnie odbijają się na gospodarce państwa środka. Przewiduje się, że gospodarka Chin wzrośnie w tym roku o 5%. Jest to więcej niż kwietniowa prognoza 4,6%, ale mniej niż 5,2% wzrostu odnotowanego w 2023 roku. Wzrost PKB Chin ma w 2025 roku jeszcze bardziej spowolnić do 4,5%, a następnie wykazywać tendencję spadkową, osiągając 3,3%.

Specjaliści MFW twierdzą, że chińska gospodarka bardzo się rozwinęła w ciągu ostatnich 15–20 lat i jest obecnie znacznie mniej zależna od sektora zewnętrznego niż 15 czy 20 lat temu. Oficjalne dane Chin wykazały, że gospodarka tego kraju wzrosła w drugim kwartale o 4,7%. Jest to wynikiem niższym od oczekiwań ekonomistów ankietowanych przez Reuters, którzy przewidywali wzrost na poziomie 5,1%.

Zobacz także: Indie lgną ku Rosji. Państwa chcą zwiększyć wymianę handlową o ponad 50%!

Według danych opublikowanych przez chińskie Ministerstwo Handlu, w maju bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Chinach spadły dwunasty miesiąc z rzędu. Ministerstwo w komunikacie prasowym podało, że w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku gospodarka Chin przyciągnęła 56,8 mld USD w postaci bezpośrednich inwestycji zagranicznych, co oznacza spadek aż o 28,2% rok do roku.

Analitycy i zagraniczni inwestorzy przypisują ten spadek ryzyku politycznemu i zmaganiom Chin z odzyskaniem stabilnego wzrostu gospodarczego po pandemii COVID. Warto jednak wspomnieć, że zakończyła się ona już jakiś czas temu, a chińska gospodarka wciąż ma pewne problemy. MFW uważa, że powrót konsumpcji nastąpi w ciągu najbliższych kilku lat, jednak spadająca liczba urodzeń ograniczy wzrost produktywności, co w efekcie spowolni gospodarkę.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker