Sytuacja gospodarcza Argentyny – tango z inflacją i ubóstwo na rekordowym poziomie

Przed wyborem Javiera Milei na prezydenta, sytuacja gospodarcza Argentyny była w opłakanym stanie. Już w 2022 roku inflacja CPI była na bardzo wysokim 72% średniorocznym poziomie. W 2023 roku, pod którego koniec odbyły się w Argentynie wybory, hiperinflacja przekroczyła już 133%. W roku 2024, pierwszym pełnym prezydentury Milei, jak prognozuje MFW, inflacja w Argentynie ma sięgnąć niebotycznego poziomu ponad 249% (a rozmiar gospodarki ma się skurczyć o 2,8%), jest to wartość najwyższa od ponad trzydziestolecia. Prognoza ta również obejmuje najbliższe lata, a według niej argentyńska inflacja ma osiągnąć poziom jednocyfrowy dopiero w 2029 roku.

(Bardzo!) Restrykcyjna polityka fiskalna
Reformy Javiera Milei są bardzo szeroko zakrojone i ambitne, ich wstępny zarys szerzej omówiliśmy na początku tego roku. Upraszczając, skupiają się one na cięciu wydatków publicznych, między innymi w sektorach administracji, edukacji i ochrony zdrowia. Taka polityka austerity ma na celu zmniejszenie inflacji. Zniesienie dopłat do prądu i paliw przyczyniło się do wzrostu ich cen. Jednak działaniem, które najbardziej uderzyło w najbiedniejszych, było poluzowanie polityki handlowej, a konkretniej zniesienie ceł eksportowych, co doprowadziło do wzrostu cen żywności. Argentyna, według Banku Światowego jest trzecim największym producentem żywności na świecie, a mimo to, mierzy się z poważnymi problemami, ponieważ coraz więcej żywności, produkowanej w Argentynie trafia na eksport.
Zobacz także: Prawie 10% Europejczyków nie stać na dobry posiłek. Jesteśmy chlubnym wyjątkiem
Dotychczasowy wpływ reform — sytuacja gospodarcza Argentyny w lipcu 2024
Choć trudno oceniać wpływ tak drastycznych zmian, szczególnie w tak niestabilnych warunkach gospodarczych jak argentyńskie, to nie można skupiać się tylko na potencjalnych skutkach gospodarczych w przyszłości (których pozytywny efekt nie jest bynajmniej przesądzony). Należałoby również pochylić się nad dolą zwykłych Argentyńczyków, według Buenos Aires Times, co miesiąc na ulicę aglomeracji trafia 300 ludzi.
Zobacz także: Dramatyczna awaria usług Microsoft! Tysiące lotów odwołanych!

Po pół roku prezydentury Milei sytuacja społeczna-gospodarcza Argentyny jest skomplikowana. Zniesienie subsydiów i cięcia w sektorach publicznych doprowadziły do powszechnych protestów i niezadowolenia społecznego. Wiele rodzin boryka się z rosnącymi kosztami życia. Ubóstwo w Argentynie sięgnęło przerażającego poziomu 57,4%, a według UNICEF, aż 7 na 10 dzieci żyje w ubóstwie!
Jednocześnie, przedsiębiorcy i inwestorzy zagraniczni obserwują sytuację z mieszanymi uczuciami. Choć liberalizacja gospodarki może w dłuższej perspektywie przyciągnąć inwestycje, obecna niestabilność i wysoka inflacja zniechęcają wielu potencjalnych inwestorów.
Zobacz także: Prognozy wzrostu PKB Indii w górę. MFW widzi potencjał
Co czeka Argentynę w przyszłości?
Reformy Milei mają zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Zwolennicy uważają, że radykalne cięcia i liberalizacja gospodarki są konieczne, aby wyprowadzić Argentynę z wieloletniego kryzysu gospodarczego. Przeciwnicy wskazują na społeczne koszty tych reform, które w krótkim czasie dotykają najbiedniejszych warstw społeczeństwa.
W najbliższych latach kluczowe będzie, czy polityka Milei przyniesie oczekiwane efekty w postaci stabilizacji gospodarki i spadku inflacji. Na razie jednak codzienne życie wielu Argentyńczyków jest coraz trudniejsze, a przyszłość pozostaje niepewna. Sytuacja ta jest warta monitorowania, co niewątpliwie będziecie mogli śledzić na łamach Obserwatora Gospodarczego.




