GospodarkaKomentarze I AnalizyKomunikaty NBPPolska

Pieniądz pieniądzowi nierówny! Czym są miary pieniądza i dlaczego to ważne?

W ekonomii rozróżnia się cztery miary pieniądza – M0, M1, M2 oraz M3. Czym się one od siebie różnią? W jakim celu stosuje się ten podział? Temat postanowił przybliżyć Jacek Kocerka, zastępca dyrektora Departamentu Statystyki NBP, w materiale opublikowanym na łamach kanału „Obserwator Finansowy”. 

Agregat M0 mamy w portfelu, a miarę pieniądza M1 na koncie w banku

Zacznijmy od bazy, a dokładniej od bazy monetarnej. Miara pieniądza M0 to, jak tłumaczy ekspert:

Największy, najcięższy agregat, który obejmuje głównie gotówkę w obiegu, czyli taką gotówkę, która jest poza kasami banków, czyli jest używana przez przedsiębiorstwa, osoby fizyczne do różnego rodzaju płatności. Do tego w M0 znajdują się jeszcze rachunki banków w NBP, ale gros tego agregatu to jest czysta, żywa gotówka

Warto przy tym za Jacekiem Kocerką uwypuklić, że do momentu, w którym banknoty i monety nie wyjdą poza kasy banków komercyjnych, nie są one traktowane jako pieniądz. Dopiero po wejściu do obiegu, banknot przestaje być kartką papieru z nadrukiem przestawiających królów oraz książąt Polski, a bilon zwykłym kawałkiem metalu. 

Zobacz także: Wiceprezes NBP: Niezależność NBP to fundament

Ten agregat pieniężny przyciąga największą uwagę opinii publicznej. Jednakże w rzeczywistości gotówka stanowi relatywnie niewielką część pieniądza wykorzystywanego na co dzień. Znacznie ważniejszą rolę w życiu gospodarczym sprawuje pieniądz bezgotówkowy. Szersza miara pieniądza uwzględniająca również go to agregat M1. Jak informuje statystyk:

Do niego poza gotówką w obiegu włączone są również depozyty bieżące, czyli pieniądze na rachunkach w banku. 

Dlaczego pieniądza bezgotówkowego jest tak dużo? To sprawka „dodruku”

Przy czym, jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, podaż pieniądza M1 średnio w ciągu ostatnich lat była ok. pięciokrotnie większa od agregatu M0. Z czego wynika tak ogromna różnica między tymi miarami pieniądza? Winnym jest proces jego kreacji. Ludzie mówiący o drukowaniu pieniędzy, bardzo często mają na myśli właśnie fizyczne drukowanie banknotów przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych. Jednakże w prawdziwym świecie za kreację pieniądza odpowiada przede wszystkim sektor prywatny. Banki komercyjne, udzielając kredytów (każdy kredyt jest również czyimś depozytem), niejako tworzą pieniądz z niczego. Wprowadzają one do obiegu nowe jego zasoby, które wcześniej nie istniały, jedynie za sprawą kilku kliknięć na ekranie monitora. 

Podaż pieniądza M0 i M1 w Polsce

Zobacz także: Czy Polska dogoni Niemcy? Prof. Ireneusz Dąbrowski ma receptę!

Przy czym zazwyczaj tak powstały pieniądza dzieli się ze względu to, na rzecz jakiego podmiotu został on wykreowany — czy kredyt zaciągnęły gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa czy też instytucje państwa. Co ciekawe, zgodnie z danymi NBP rząd zadłużając się, przyczynia się do procesu kreacji pieniądza w nieznacznie większy sposób, niż bank centralny bezpośrednio „drukując” gotówkę. W czerwcu 2024 roku pieniądz gotówkowy w obiegu wyniósł 380 570,5 mln zł. Z kolei zadłużenie netto sektora instytucji rządowych stopnia centralnego osiągnęło 388 894,7 mln zł. Jednakże, co warto zaznaczyć, podczas gdy NBP przyczynia się do wzrostu agregatu M0, rząd centralny poprzez emisję obligacji odpowiada przede wszystkim za wzrost miary pieniądza M2. 

Miary pieniądza M2 i M3, czyli lokaty bankowe i inne instrumenty finansowe

Skoro o tym agregacie mowa, to należy podkreślić, że znacznie różni się od tych poprzednich pod względem płynności aktywów, które uwzględnia. W skład agregatu M0 wchodzi wyłącznie gotówka, czyli aktywo, które bez żadnych problemów można wymienić na dowolny towar lub usługę. Z wykorzystaniem środków znajdujących się na rachunkach bieżących, które to wraz z gotówką stanowią główną składową miary pieniądza M1, również bez większych problemów kupimy zdecydowaną większość dóbr. Z kolei:

Kolejną miarą pieniądza jest miara M2, gdzie jeszcze poza depozytami bieżącymi są też depozyty terminowe [inaczej lokaty bankowe], no i wtedy to jest już trochę kłopot. Czasem trzeba pójść do banku, aby zlikwidować tę lokatę albo to wiążę się z jakimś karami, utratą odsetek od lokaty. No trzeba pewnego wysiłku, aby ten pieniądz uruchomić — informuje Jacek Kocerka. 

Zobacz także: Co dalej z planami inwestycji kolejowych CPK? Wyjaśniamy nowy Horyzontalny Rozkład Jazdy

Ostatnia miara pieniądza M3 uwzględnia również najmniej płynne aktywa, które można określić mianem pieniądza. Ze względu na to, że cieszą się i to nie tylko w naszym kraju bardzo małą popularnością, jest ona praktycznie nieodróżnialna od agregatu M2, co widać na zamieszczonym poniżej wykresie. Od stycznia 2020 roku średnio najszersza miara pieniądza różniła się od agregatu M2 o zaledwie 0,5 proc. Z tego powodu w praktyce zazwyczaj używa się trzech pierwszych miar pieniądza, pomijając tą ostatnią. 

Podaż pieniądza M2 i M3 w Polsce

Do czego służą miary pieniądza?

No dobrze, a w jakim celu podaż pieniądza rozróżnia się na poszczególne agregaty? Najważniejszą przyczyną jest konieczność dostarczenia decydentom, w szczególnie tym odpowiedzialnym za politykę monetarną, informacji niezbędnych do efektywnego kontrolowania inflacji. W przeszłości banki centralne starały się kontrolować tempo zmian cen, bezpośrednio wpływając na dynamikę podaży pieniądza. Jednakże taka polityka zarówno ze względu na problemy bardziej teoretyczne (który agregat pieniądza wybrać?), jak i praktyczne (to przede wszystkim sektor prywatny, a nie bank centralny, odpowiada za kreację pieniądza w gospodarce) została całkowicie zarzucona. Obecnie banki centralne na całym świecie starają się kontrolować inflację pośrednio poprzez mechanizm stóp procentowych. Ten wpływa na przeanalizowane w niniejszym artykule rodzaje pieniądza na różne sposoby.

Zobacz także: Czym jest stopa referencyjna NBP? Tłumaczy prof. Grażyna Ancyparowicz

Przykładowo wzrost stóp procentowych podnosi koszt związany z trzymaniem gotówki i środków na rachunkach bankowych oraz zachęca do zakładania lokat. To zaś prowadzi do obniżenia popytu zagregowanego w gospodarce (ludzie więcej oszczędzają, mniej wydają teraz). Gdybyśmy korzystali jedynie z najszerszej miary pieniądza, nie bylibyśmy w stanie zauważyć tej strukturalnej zmiany. Z kolei, gdyby bank centralny skupiłby się tylko na mierze, na którą ma bezpośredni wpływ (agregat M0) mógłby on przegapić boom kredytowy (nagłe zwiększenie się miary pieniądza M1), który z czasem przełożyłby się na wyższą inflację. Do tego wzrost różnych agregatów dostarcza innych informacji. Przykładowo nagły wzrost M1 może oznaczać pozytywny szok konsumpcyjny, podczas gdy zwiększenie się miary pieniądza M3 pogorszenie się oczekiwań gospodarstw domowych wobec przyszłego stanu gospodarki (wzrost oszczędności na „czarną godzinę”). 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker