Wielka Brytania zaczyna produkcję sztucznego mięsa dla psów. W przygotowaniu te dla ludzi
Mięso hodowane w probówkach ma trafić najpierw do psiej miski, a według planu brytyjskiego rządu ostatecznie na ludzkie talerze

Organy regulacyjne w Wielkiej Brytanii zatwierdziły wpuszczenie na rynek produktu mięsnego wyhodowanego z rosnących w laboratorium komórek kurczaka. Produkt początkowo ma być przeznaczony jako karma dla zwierząt domowych. Z czasem jednak laboratoryjnie hodowane sztuczne mięso ma zagościć na naszych stołach.
Produkcja sztucznego mięsa
Karma dla zwierząt domowych produkowana w laboratorium trafi na półki sklepowe w Wielkiej Brytanii jeszcze w tym roku. Zjednoczone Królestwo stało się pierwszym państwem w Europie, które zatwierdziło w sprzedaży hodowane w laboratorium sztuczne mięso. Jak podaje The Guardian to Agencja Zdrowia Zwierząt i Roślin oraz Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wsi wydał zezwolenie dla firmy Meatly, aby ta mogła sprzedawać swój produkt w sklepach.
Badanie przeprowadzone przez University of Winchester wykazało, że 50% ankietowanych właścicieli zwierząt domowych karmiłoby swoje zwierzęta mięsem z laboratorium, podczas gdy 32% jadłoby je samodzielnie. Niektórzy ankietowani przez Guardiana twierdzą, że popyt na tego typu produkty może wzrosnąć na skutek zmieniającego się podejścia do życia zwierząt i częstszego rezygnowania z diety mięsnej z tego powodu. Wspominane są również aspekty ekologiczne i wpływu na klimat. Sektor karmy dla zwierząt ma wpływać na klimat porównywalnie co całe Filipiny.
Zobacz także: Europa Kto poradził sobie najlepiej po pandemii? Polska jednym z liderów. Czechy pośmiewiskiem Europy
Wspomniany produkt firmy Meatly to sztuczne mięso kurczaka. Powstaje poprzez pobranie małej próbki z kurzego jaja. Następnie hoduje się je z witaminami i aminokwasami w laboratorium. Kolejnym etapem jest przetrzymywanie mięsa w pojemniku przypominającym ten, w którym fermentuje piwo. Ostateczny produkt nie jest apetyczny. Powstaje pasta przypominająca w pewien sposób pasztet.
Meatly po zatwierdzeniu swojej produkcji jeszcze w tym roku planuje wprowadzić produkt na rynek. Firma już zapowiedziała, że po tym kroku skupi się na redukcji kosztów i rozpocznie skalowania produkcji, aby osiągnąć wolumeny przemysłowe w ciągu najbliższych trzech lat. Redukcja kosztów jest planowana m.in. za sprawą dodania warzyw do wyhodowanej pasty. Taka praktyka jest stosowana obecnie powszechnie w karmach dla zwierząt. Obecnie firma zdołała zdobyć 3,5 mln funtów od inwestorów, według przewidywań ma jeszcze otrzymać 5 mln funtów w kolejnej rundzie finansowej.
Wielka Brytania chce wykorzystać swoją przewagę technologiczną
Co interesujące według doniesień The Guardian Partia Konserwatywna, która niedawno rządziła Wielką Brytanią, starała się przyspieszyć proces dopuszczenia na rynek syntetycznego mięsa przeznaczonego do spożycia dla ludzi. Sama Agencja ds. Standardów Żywności starała się znaleźć sposób na ominięcie długiego procesu regulacji produktu spożywczego i wprowadzenia go na rynek, czego konserwatywny rząd domagał się jako „korzyści z Brexitu”. Wynika to z tego, że Wielka Brytania jest jednym ze światowych liderów w rozwijaniu mięsa hodowlanego.
Pojawiają się głosy, że brytyjski rząd powinien zainwestować w rozwój technologii i infrastrukturę hodowli mięsa, aby te stało się smaczne, niedrogie i szerokodostępne. Warto wspomnieć, że Izrael, czy Singapur już zatwierdziły produkcje syntetycznego mięsa dla ludzi. Wraz z rozwojem tej technologii mięso może okazać się smaczniejsze, tańsze i mniej szkodliwe dla ludzi i środowiska niż mięso pozyskiwane w tradycyjny sposób.
Zobacz także: Nowa era w usługach serwisowych. DKV i Bosch nawiązują ważne partnerstwo
Jako kontrprzykład można wskazać Florydę i Alabamę w USA, które całkowicie zakazały hodowli takiego pokarmu. Jednym z argumentów, który jest podnoszony to zagrożenie dla hodowców zwierząt gospodarczych. Historia pokazuje, że politycy w USA są mocno związani z lobby hodowlanym, czego dowodem jest cała kampania społeczne mająca na celu zwiększenie spożycia nabiału, albo masowe wykupowanie tego produktu i przechowywanie serów w schronach.
Zatwierdzenie wykorzystania go w karmie dla zwierząt, a następnie do spożycia dla ludzi może być ważną innowacją, która pomoże wyrwać się brytyjskiej gospodarce z kryzysu oraz pomóc w jej wzroście. Brak unijnych regulacji może być bodźcem do szybszego wdrażania pewnych rozwiązań. Pod względem rynków zbytu Wielka Brytania poszukuje wielu alternatyw względem państw Unii Europejskiej.
Wielka Brytania poszukuje rynków zbytu
Wielka Brytania poszukuje umów o wolnym handlu z państwami spoza Unii Europejskiej. Są to przede wszystkim Indie oraz Turcja. Po wyborach nastał nowy etap regulowania stosunków brytyjsko-indyjskich. Nowi przedstawiciele rozpoczęli dyskusje na temat proponowanej umowy o wolnym handlu. Spotkania mają na celu rozwiązanie do tej pory nierozstrzygniętych kwestii i ostateczne sfinalizowanie negocjacji.
Przed sfinalizowaniem umowy rządy muszą rozwiązać kilka kluczowych kwestii. Chodzi o dostęp do rynku dla usług i towarów. Indie chcą większego dostępu do wykwalifikowanych specjalistów w sektorach takich jak IT i opieka zdrowotna oraz dostępu do rynku towarów z zerowym cłem. Z drugiej strony Wielka Brytania chciałaby Redukcji ceł importowych na produkty takie jak szkocka whisky, pojazdy elektryczne, mięso jagnięce, czekoladki i inne wyroby cukiernicze.
Zobacz także: Wolny handel między Wielką Brytanią a Indiami coraz bliżej
Poza Indiami Wielka Brytania chcę zawrzeć umowy o wolnym handlu z innymi państwami. Jednym z nich jest Turcja. Zjednoczone Królestwo i Turcja rozpoczęły rozmowy na temat umowy o wolnym handlu. Umowa ma skupiać się przede wszystkim na sektorze usług. Rząd Wielkiej Brytanii stwierdził, że brytyjskie przedsiębiorstwa mają ogromne możliwości w eksporcie do Turcji. Ta jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w OECD. Obecnie handel między Wielką Brytanią
Obecnie szacuje się, że w 2022 roku handel między obydwoma państwami był warty 26 miliardów funtów. W lipcu ubiegłego roku ministrowie ogłosili zamiar prowadzenia rozmów handlowych z Turcją, natomiast w listopadzie rozpoczęły się wielomiesięczne konsultacje z przedsiębiorstwami i grupami handlowymi na temat priorytetów Wielkiej Brytanii w zakresie porozumienia.




