Azja i Oceania

Problemy Japonii w przemyśle są poważne. Dzięki temu ich przegonimy

Problemy Japonii sugerują słaby wzrost gospodarczy w tym roku. Jest to bardzo duża szansa dla Polski, która ma okazje wyprzedzić Japonię

Japonia już od wielu lat rozwija się w bardzo powolnym tempie. Mimo że ciągle jest 4. największą gospodarką świata to dni swojej świetności ma już prawdopodobnie za sobą. Inaczej jest w przypadku Polski, która dynamicznie się rozwijając, już praktycznie dogoniła Kraj Kwitnącej Wiśni. Problemy Japonii są szansą dla Polski.

Problemy Japonii w przemyśle

Produkcja przemysłowa w Japonii spadła w czerwcu tego roku o 3,6% względem maja. W perspektywie rok do roku jest znacznie gorzej. Konsensus rynkowy zakładał spadek produkcji przemysłowej o 4,5% r/r, ostatecznie spadek wyniósł aż 7,3%. Jedyny pozytywny odczyt to kwartał do kwartału, który wskazuje, że produkcja wzrosła o 2,9%. Jest to wyraźny sygnał dla rządu, że ich gospodarka ma problemy z ożywieniem po recesji, która pojawiła się w I kwartale. Spadek, według Ministerstwa Przemysłu, odnotowano głównie za sprawą producentów samochodów i maszyn produkcyjnych.

Zobacz także: Japonia: Koniec z pieluchami dla dzieci. Pieluchy dla dorosłych to teraz prawdziwy biznes

Bloomberg sugeruje, że odnotowany spadek produkcji w branży samochodowej i podzespołów do aut ma związek ze wciąż trwającym skandalem z udziałem dużych japońskich producentów samochodów, takich jak Toyota Motor Corp., który wciąż zakłóca produkcje w zakładach. Toyota przedłuża zawieszenie produkcji trzech modeli po rządowym dochodzeniu w sprawie wadliwych certyfikatów pojazdów.

Z drugiej strony stosunkowo silny globalny popyt stymuluje eksport Japonii, co przekłada się na pewne wsparcie przemysłu. Wpływ skandalu samochodowego jest najpewniej czynnikiem tymczasowym, jednak trudno liczyć na duży wzrost w kolejnych miesiącach. Ostatecznie jednak specjaliści przewidują, że ostateczne podsumowanie PKB za II kwartał zostanie najpewniej lekko stymulowane przez przemysł ze względu na kwartalny wzrost. Analitycy spodziewają się umiarkowanego ożywienia, po zauważalnym spadku w I kwartale.

Japonia ma także inne problemy

Obecna inflacja, która ma miejsce w Japonii, mogła wpłynąć na podniesienie odczytów wartości sprzedaży detalicznej. Dodatkowo wzrost płac może nie być wystarczający z obecnym poziomem wzrostu cen. Oficjalne dane wskazują, że sprzedać w sklepach wzrosła o 13,5% względem roku poprzedniego. Bloomberg twierdzi, że bogatsi konsumenci zwiększyli swoje wydatki, a biedniejsza część społeczeństwa chętnie szuka tańszych substytutów.

Zobacz także: Zielony transport lotniczy to przyszłość, ale przed nami jeszcze daleka droga

Bank Japonii obecnie dyskutuje w sprawie polityki monetarnej. Analitycy rynkowi nie są zgodni co do przyszłej decyzji banku centralnego względem podniesienia stóp procentowych. Inflacja na wyspach wydaje się względnie niska i za czerwiec wyniosła 2,6%. Jak na Japonię jest to jednak spory wynik. Prawdopodobnie Bank Japonii nie podniesie stóp procentowych, zaważając, że przez wiele lat problemy Japonii były związane z ze zbyt niskim poziomem inflacji. Obecny jej poziom, jak pokazują dane, mimo problemów w przemyśle napędza japońską konsumpcję.

Problemy Japonii są także natury geopolitycznej. Państwo Wschodzącego Słońca nie jest obecnie głównym celem kampanii obu pretendentów do fotela Prezydenta USA, jednak zapowiedziane polityki mogą również dotyczyć tego wyspiarskiego państwa. Trump skrytykował politykę deprecjacji waluty krajowej, z której korzystają Chiny, a także Japonia, co jego zdaniem przyczyniło się do wzrostu konkurencyjności ich sektora produkcyjnego.

Z racji międzynarodowego statusu dolara trudno jest kierować jego wartością tylko za pomocą banku centralnego. Dlatego Waszyngtonowi niełatwo jest zwiększać swoją konkurencyjność w przemyśle tym sposobem. Rozwiązaniem Trumpa mają być dodatkowe cła na państwa stosujące tę politykę.

Polska goni Japonię

Polska od 1991 roku przeszła naprawdę sporą  podróż przechodząc jedną z najbardziej oszołamiających przemian gospodarczych na świecie. Bardzo dobrze wyraża to PKB per capita wyrażony w parytecie siły nabywczej, który w latach po pandemii COVID-19 wystrzelił w Polsce w bardzo szybkim tempie. Jak możemy zobaczyć poniżej, w 1991 roku nasze PKB per capita PPP stanowiło niecałe 28% PKB Japonii. W 2023 roku było to już 98,5%, a w 2022 roku już ponad 99%. Oddaliliśmy się trochę od Japonii w roku poprzednim, jednak niewiele brakuje, abyśmy przegonili Kraj Wschodzącego Słońca. Tym bardziej że wyniki za 2024 roku nie mają być dla Japonii szczególnie rewelacyjne.

Zobacz także: Gospodarka Japonii w stagnacji od lat 90? To nie do końca prawda! Problemy pojawiły się po 2008 r.

Drogę Polski do tego miejsca pokazują także pensje w parytecie siły nabywczej. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Japonii w 2023 rok wynosiło w przeliczeniu na naszą walutę po kursie rynkowym 1 PLN = 38,65 JPY z 07.05.2024 roku 8 238,05 zł. Z kolei w Polsce przeciętne wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 7 444,39 zł (to stosunek ogólnej sumy wynagrodzeń brutto oraz honorariów wypłaconych w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 9 osób, do przeciętnej liczby zatrudnionych osób w danym okresie), natomiast w gospodarce narodowej 7 155,48 zł (kwota dochodu ustalona na podstawie danych statystycznych z danego roku). Jak możemy zauważyć, nominalnie jeszcze trochę do Japonii nam brakuję. Warto jednak dodać, że Japończycy często otrzymują dodatki związane z transportem i mieszkaniem. Jednak jak wygląda to w parytecie siły nabywczej?

Wynagrodzenia w parytecie siły nabywczej

Według danych OECD w 2000 roku przeciętne roczne wynagrodzenie Japonii w parytecie siły nabywczej wynosiło 41 428 USD PPP, natomiast według najnowszych danych w 2022 roku ten poziom wyniósł 41 509 USD PPP. Obecnie wynik jest najprawdopodobniej wyższy, jednak przez 22 lata siła nabywcza wynagrodzeń Japończyków praktycznie się nie zmieniła. Dla porównania przeciętne wynagrodzenie w Polsce w 2000 roku wynosiło 23 770 USD PPP, natomiast w 2022 roku 36 897 USD PPP. W 2000 roku nasze wynagrodzenie wyrażone w sile nabywczej wynosiło 55% japońskiego, a w 2022 było to już 88,9%. Wiele wskazuje na to, że obecnie zmniejszyliśmy dystans do Japonii.

Zobacz także: Regionalna płaca minimalna? W Japonii jest od dawna, ale kupisz za nią mniej niż za polską

roczna płaca minimalna wyrażona w parytecie siły nabywczej w Polsce i Japonii

W przypadku płacy minimalnej dane OECD mówią nam o szybkim wzroście siły nabywczej naszej najniższej pensji. Co ciekawe mimo tego, że siła nabywcza płacy minimalnej w Japonii praktycznie regularnie rośnie, nasza góruje pod względem dynamiki. W 1992 roku płaca minimalna w Polsce w PPP stanowiła 46,8% japońskiej. W 2021 roku zaś nasza płaca minimalna w PPP była wyższa od tej japońskiej o około 6,5%. Jednakże w 2022 roku były już mniej więcej na tym samym poziomie. Najpewniej w 2023 roku również pozostały względnie podobne lub z lekką przewagą Polski.

Przegonienie Japonii w ciągu kilku najbliższych lat nie jest niemożliwe.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker