Słabe wyniki Niemiec kładą się cieniem na Europę Środkowo-Wschodnią
Słabe wyniki Niemiec w przemyśle przekładają się także na sektory państw naszego regionu. Co ciekawe Polska jest całkiem odporna

Słabe wyniki Niemiec nie są niczym nowym. Rzucają niestety cień na produkcję przemysłową w państwach Europy Środkowo-Wschodnie. Zwłaszcza na Czechy oraz Słowację. Polska, jak bardzo dobrze zdywersyfikowana gospodarka o rozłożonym eksporcie, jest bardziej odporna na zmiany w Niemczech. Mimo że nasz zachodni sąsiad jest bardzo ważnym partnerem handlowy.
Słabe wyniki Niemiec
Warto zacząć od pozytywnych informacji z niemieckiego przemysłu. W czerwcu tego roku produkcja wzrosła 1,4% miesiąc do miesiąca. Jest to naprawdę pozytywne zaskoczenie po spadku na poziomie 3,1% w maju. Produkcja Niemiec jest bardzo zależna od koniunktury w sektorze motoryzacyjnym. Odnotowała ona spory wzrost na poziomie 7,5% miesiąc do miesiąca. Dobre wyniki były obecne także w sektorze energetycznym. Aktywność w nim powiększyła się o 2,9%. Z drugiej strony mimo obecnego ożywienia wyniki wciąż są gorsze niż przed rokiem o około 4%.
Zobacz także: Estonia niedługo będzie 5. najdroższym państwem w Europie. Euro też tworzy problemy
Specjalista Polskiego Instytutu Ekonomicznego Kamil Dąbek zauważa, że silny wzrost produkcji jest prawdopodobnie krótkotrwały i nie stanowi zapowiedzi trendu odbicia. W niemieckich przedsiębiorców uderza zmniejszony popyt z Azji. Ważny wpływ miały także podniesione ceny energii oraz zaostrzenie warunków finansowych. Wskaźnik koniunktury przemysłu również nie napawa optymizmem. Wskaźnik PMI dla tego sektora miał spaść w lipcu do 43,2 punktów. Oceny produkcji spadły do najniższego poziomu od czasu początku pandemii, czyli do 42,5 punktów.
Przyszłe perspektywy niemieckiej gospodarki również pozostają niezbyt optymistyczne. Według prognoz gospodarczych niemiecki PKB w całym 2024 roku wzrośnie jedynie o 0,1%, czyli de facto oznacza praktyczną stagnację. Według danych Eurostatu za II kwartał 2024 roku PKB Niemiec skurczyło się o 0,1% zarówno rok do roku jak i miesiąc do miesiąca.
Słabe wyniki Niemiec to głównie wina przemysłu
Głównym winnym słabych wyników gospodarczych jest osłabienie inwestycji w budownictwie oraz w maszyny i urządzenia. Łączny spadek wolumenu w tych grupach wyniósł 1,1%. Niskie były również wydatki gospodarstw domowych, czyli konsumpcja, która urosła jedynie o 0,3%. Według analityków poprawa ma nadejść pod koniec roku, napędzana przez konsumpcję. PKB Niemiec w IV kwartale 2024 roku ma urosnąć o 0,8% rok do roku.
Takie niezadowalające dane przekładają się także na wynik Polski oraz naszych sąsiadów. W czerwcu tego roku produkcja przemysłowa w Czechach skurczyła się aż o 3,4% rok do roku. W przypadku Słowacji było to 2,4% rok do roku. Skąd takie spadki? Głównie przez branże eksportowe, które są komparatywne z przemysłem niemieckim. Czeskie wyniki dołują przez motoryzacje oraz sektor maszynowy. U naszego czeskiego sąsiada produkcja zmalała kolejno o 7,3% i 10,5%. Na Słowacji sprawa wygląda bardzo podobnie. Spadek w sektorze maszynowym osiągnął aż 20,5%, metalurgicznym 9%, a w motoryzacyjnym 3,5%.
Zobacz także: Rewolucja w energetyce? Litwa testuje ekrany akustyczne produkujące prąd

Z drugiej strony zaprezentowane problemy nie mają dużego przełożenia na polski przemysł. W czerwcu 2024 roku wielkość przemysłu wzrosła o 1% rok do roku po wykluczeniu czynników kalendarzowych. Już od 2021 roku możemy zauważyć trend wzrostowy, który wyróżnia nas na tle pozostałych państw regionu. Polska stała się m.in. ważnym producentem baterii do samochodów elektrycznych, solidne wzrosty widzimy też w produkcji sprzętu transportowego np. dla kolei.
Przemysł, podobnie jak cała nasza gospodarka, jest bardzo dobrze zdywersyfikowana. Czerpiemy potencjał wzrostowy z różnych źródeł więc jesteśmy bardziej odporni na spadki w gdy jeden z nich jest w problemach. Dodatkowo, mimo że Niemcy są naszym najważniejszym partnerem, staramy się dywersyfikować swój eksport.
Wzrost w Europie
Niemcy pod względem „wzrostu” PKB były 5. państwem od końca w ujęciu rok do roku oraz 4. od końca w ujęciu kwartał do kwartału. Największy spadek dotyczył Estonii, której gospodarka skurczyła się aż o 1,7%. Warto zaznaczyć, że jest to 9. kwartał w ujęciu rok do roku, w którym Estonia odnotowuje ujemny wynik.
W przypadku Irlandii spadek jest mniejszy, bo o 1,4%. Warto też wspomnieć, że duże wzrosty i duże spadki PKB w Irlandii są czymś częstym ze względu na bycie przez to państwo rajem podatkowym dla transgranicznych korporacji z USA. W zauważalny sposób zmniejszyła się również gospodarka Finlandii (-0,7%) oraz Łotwy (-0,4%).
Zobacz także: Polska mistrzem Europy. Nikt nie rozwija się szybciej niż my!

Z kolei największy spadek kwartał do kwartału miał miejsce na Łotwie, gdzie PKB skurczył się aż o 1,1%. Zauważalnie zły wynik dotknął także Szwecję, gdzie gospodarka była mniejsza o 0,8%. Wynik lekko poniżej zera odnotowały Węgry (-0,2%). Polska odnowiła najlepsze wyniki w całej Unii Europejskiej na poziomie 4% rok do roku oraz 1,5% kwartał do kwartału.





