EuropaGospodarkaPolska

Polski rząd coraz więcej wydaje na badania i rozwój, ale na tle UE nadal wypada blado

Rządowe wydatki na badania i rozwój w Polsce zauważalnie wzrosły, ale nadal są bardzo niskie na tle Unii Europejskiej. W 2023 roku były one większe o niemal 25 proc. niż w 2013 roku oraz mniejsze o 37 proc. od unijnej średniej. 

Innowacje to klucz do bogactwa w długim okresie

Postęp technologiczny i związany z nim wzrost produktywności jest kluczem do długoterminowego wzrostu gospodarczego oraz tym samym bogactwa. Nawet krótki rzut oka na ranking przedstawiający najzamożniejsze państwa na ziemi, pokazuje ogromne znacznie produktywności. To nie przypadek, że państwa takie jak Stany Zjednoczone ze swoją doliną krzemową, czy Dania między innymi z firmą Novo Nordisk, wynalazcą Ozempicu, górują nad innymi krajami zarówno pod względem bogactwa, jak i innowacyjności. Jak trafnie zauważył laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, Paul Krugman: „produktywność to nie wszystko, ale w dłuższym okresie prawie wszystko”. Z tego powodu tak ważny jest odpowiednio wysoki poziom wydatków na badania i rozwój, w tym również tych rządowych. 

Produktywność państw

Zobacz także: Innowacje zdrowotne mogą znacznie podnieść PKB

Jednakże czy kraje Unii Europejskiej podchodzą odpowiednio poważnie do kwestii postępu technologicznego? Warto bliżej przyjrzeć się tej kwestii. Na poniższym wykresie zamieszczono publiczne wydatki na badania i rozwój w poszczególnych państwach członkowskich kolejno w 2013 oraz 2023 roku. Z danych tych wynika, że większość krajów wspólnoty w tym późniejszym okresie przeznaczyła większą część krajowej produkcji na analizowany cel. Średnio w Unii Europejskiej rządowe wydatki na badania i rozwój w latach 2013-2023 wzrosły z 0,69 do 0,73 proc. PKB. Jednakże, co należy podkreślić, istnieją ogromne różnice pomiędzy państwami UE zarówno pod względem ich dynamiki (jak szybko politycy zwiększali lub zmniejszali wielkość środków przeznaczonych na inwestycje w innowacyjność), jak i ich poziomu. 

Najszybciej rządowe wydatki na badania i rozwój rosły na Łotwie, a spadały na Węgrzech

Zacznijmy od tej pierwszej kwestii. W 2023 roku w 17 z 27 państwach UE rządowe wydatki na badania i rozwój były nie mniejsze niż w 2013 roku. Jednakże w Belgii z czasem utrzymały się one na niezmienionym poziomie (0,64 proc. PKB). Z kolei na Łotwie są one obecnie ponad dwukrotnie większe, choć warto przy tym zaznaczyć, że ten bałtycki kraj miał mocno ułatwione zadanie. Łotwa startowała z najniższej pozycji w całej UE, z publicznymi wydatkami na badania i rozwój w wysokości jedynie 0,14 proc. PKB. W przypadku pozostałych 10 państw, które ograniczyły wielkość środków przeznaczonych na analizowany cel, również można zaobserwować znaczne zróżnicowanie. 

Publiczne wydatki na badania i rozwój w europejskich krajach

Zobacz także: Rewolucja w logistyce chłodniczej? Firma wprowadza innowacyjne rozwiązanie

Przykładowo w Danii wielkość środków przeznaczonych na opisywany cel zmniejszyła się o 13 proc. Jednakże nie zmienia to faktu, że politycy z tego państwa nadal przywiązują ponadprzeciętnie dużą wagę do kwestii innowacyjności. W 2023 roku rządowe wydatki na badania i rozwój w Danii wyniosły 0,88 proc. PKB. Dla porównania analogiczne wydatki dla Stanów Zjednoczonych osiągnęły 0,74 proc. PKB. Z drugiej strony mamy kraje, które mało przeznaczały na inwestycje w innowacyjność, a obecnie na ten cel wydają nawet jeszcze mniej. Przykładowo w Rumunii publiczne wydatki na badania i rozwój zmniejszyły się z 0,21 do 0,12 proc. PKB, czyli spadły z praktycznie najniższych w całej UE do faktycznie najniższych w całej wspólnocie. Ciekawy jest również przypadek węgierski. W państwie tym od 2013 roku rządowe środki przeznaczone na innowacyjność spadły aż o niemal 60 proc. tj. z 0,65 do zaledwie 0,23 proc. PKB. 

W Polsce jest lepiej, ale nadal źle

No dobrze, a jak wypadła Polska? Tak jak na wielu innych płaszczyznach udało się nam dokonać znacznego postępu, ale nadal negatywnie odstajemy na tle UE. Z danych Eurostatu wynika, że w 2023 roku rządowe wydatki na badania i rozwój w Polsce osiągnęły 0,46 proc. PKB. W 2013 roku wyniosły one zaś 0,37 proc. PKB, co oznacza ich wzrost w ciągu dekady o ponad 24 proc. Jedynie w trzech krajach w rozpatrywanym okresie zwiększyły się one bardziej niż w Polsce — na Łotwie, Cyprze oraz w Słowenii. Z drugiej strony przed nami nadal jeszcze daleka droga, zanim uda się nam dogonić unijną średnią. W 2013 roku publiczne środki zainwestowane w innowacyjność w naszym kraju stanowiły ok. 53 proc. unijnej średniej. Z kolei w 2023 roku odsetek ten wynosił ok. 63 proc. 

Zobacz także: Zacofane kraje mają szansę na rozwojowy skok, ale z niej nie skorzystają!

Co warto zaznaczyć, bynajmniej nie tylko to zestawienie wskazuje, że nasz kraj odstaje od innych europejskich państw pod względem innowacyjności. Przykładowo na początku lipca Komisja Europejska opublikowała coroczny raport przedstawiający innowacyjność w poszczególnych państwach Europy. Tworząc go, KE uwzględniła łącznie 32 wskaźniki, obejmujące różne aspekty gospodarki i krajowych przedsiębiorstw, profile innowacji, ramy zarządzania i polityki, a także zmiany klimatyczne i demograficzne. W nim nasz kraj został zaklasyfikowany do grupy wschodzących innowatorów, czyli państw wypadających na analizowanej płaszczyźnie najgorzej, z wynikiem poniżej 70 proc. średniej. Zajęliśmy piąte miejsce od końca w Unii Europejskiej. Zdołaliśmy wyprzedzić wyłącznie Słowację, Łotwę, Bułgarię i Rumunię. Szerzej o rankingu pisaliśmy w artykule „Polska innowacyjnym pariasem Europy. Bez innowacji pozostaniemy biedni”.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker