BiznesEuropaGospodarkaPolska

Fala bankructw w UE: upada więcej firm niż przed pandemią

Od połowy 2021 roku absolutna liczba bankructw przedsiębiorstw w Unii Europejskiej stabilnie wzrasta. Pod koniec zeszłego roku przekroczyła ona wielkości notowane przed wybuchem pandemii koronawirusa. Czym jest spowodowany ten wzrost liczby upadłości?

Po pandemii liczba bankructw zaczęła błyskawicznie rosnąć

W celu udzielenia zadowalającej odpowiedzi na wspomniane pytanie musimy cofnąć się do przełomu lat 2019/2020. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, w okresie tym nastąpił gwałtowny spadek liczby bankructw przedsiębiorstw w UE. Liczba zgłaszanych upadłości firm zmniejszyła się wówczas o około jedną trzecią, po czym pozostała na znacznie obniżonym poziomie przez następne dwa lata. W przeciwieństwie do aktualnie obserwowanego trendu, wyjaśnienie tej zmiany nie wymaga żadnych głębszych analiz. Ze względu na wybuch pandemii koronawirusa rządy wprowadziły szereg rozwiązań wspierających finansowo przedsiębiorstwa, które pomogły wielu z nim — również tym bardzo nieefektywnie zarządzanym — przetrwać te bardzo trudne czasy. 

Liczba bankructw w UE
Źródło: Eurostat, “Quarterly registrations of new businesses and declarations of bankruptcies – statistics”

Zobacz także: Kryzys inflacyjny w Polsce – przyczyny, przebieg i skutki [RAPORT OG]

Z zaprezentowanych danych wynika również, że od połowy 2021 roku liczba bankructw firm w UE zaczęła systematycznie i to dosyć szybko się zwiększać. Pod koniec 2023 roku liczba ogłoszonych upadłości przedsiębiorstw wróciła do poziomów obserwowanych przed wdrożeniem lockdownów. Z kolei na początku 2024 roku udało się jej przebić poziomy zaobserwowane przed kryzysem zdrowotnym, który wybuchł cztery lata temu. Przy czym, co intrygujące, w przypadku liczby nowo rejestrowanych firm nie zaobserwowano równie gwałtownych zmian. Jak wyraźnie widać na zamieszczonym nad akapitem wykresie, od początku 2021 roku zmienna ta pozostaje na praktycznie niezmienionym poziomie. Ponadto, co nawet jeszcze ciekawsze, w Polsce niczego takiego nie zaobserwowaliśmy! Jak wyjaśnić to wszystko wyjaśnić? 

Liczba bankructw w Polsce

Dlaczego liczba bankructw wzrasta?

Zdaje się, że obserwowane dane są wynikiem tego, jak szybko w wielu państwach sytuacja gospodarcza z perspektywy biznesu zmieniła się z niezwykle korzystnej na wręcz skrajnie niesprzyjającą. Jak wcześniej wspomniałem, dzięki hojnie rozdawanym przez rządy środkom nawet tak zwanym firmom zombie, było stosunkowo łatwo przetrwać.

Zobacz także: MFW: Niemcy są zbyt stare, skąpe i biurokratyczne, aby poprawić swój los

Po tym okresie względnego spokoju nagle wiele przedsiębiorstw zostało zmuszonych do zmagania się z ogromem problemów. Stopy procentowe najpierw nominalnie, a potem realnie wskoczyły na poziomy nienotowane od wielu, wielu lat. Ze względu na rosyjską inwazję ceny wielu dóbr drastycznie wzrosły. Do tego publiczna pomoc dla firm i konsumentów albo tak jak w przypadku Niemiec została ograniczona, choć nadal pozostała stosunkowo bardzo duża albo tak jak w przypadku Czech praktycznie całkowicie wyschła. 

Mniej i bardziej odporne modele rozwojowe

Takie wyjątkowe, kryzysowe warunki z jednej strony uwidoczniły, a z drugiej zaostrzyły problemy modeli gospodarczych, na których opierał się dotychczas rozwój wielu państw. W Szwecji dały o sobie znać lata finansjalizacji gospodarki oraz znaczne zadłużenie gospodarstw domowych o bardzo niekorzystnej strukturze (znaczna część kredytów była udzielana w oparciu o zmienne oprocentowanie). W Estonii problemem okazał się oparcie wzrostu gospodarczego o popyt i kapitał zewnętrzny. Na skutek pogorszenia się sytuacji u najważniejszych partnerów handlowych oraz dramatycznego spadku konkurencyjności cenowej (Estonia niedługo będzie 5. najdroższym państwem w Europie) zagranica „odwróciła” się od tego kraju. Podobny problem zaobserwowano na Litwie. 

Zobacz także: Kryzys w branży transportowej narasta! Lawinowy wzrost postępowań

Z kolei na Węgrzech przynosić skutki zaczęły długie lata rządów autokratów połączone z szeregiem nieskutecznych polityk pokroju limitów cen na paliwo. Przy okazji warto zauważyć, że to właśnie w tym państwie fala bankructw przerodziła się w prawdziwe tsunami upadłości. W drugim kwartale 2024 roku w kraju tym zanotowano aż o 300 proc. bankructw więcej niż w analogicznym okresie w 2021 roku. Zauważalnie więcej bankructw zanotowano również w Niemczech, Holandii, Austrii, Belgii, Finlandii, czyli w państwach, które jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, mają za sobą, a może i przed sobą, bardzo trudny gospodarczo okres. Dla porównania w krajach takich jak Chorwacja, Polska, Dania, czy nawet Słowenia, których model gospodarczy na razie okazał się znacznie bardziej odporny na ekonomiczne szoki, podobnego nagłego i znacznego wzrostu bankructw nie odnotowano. 

Ostrożności nigdy za wiele

Czy ten trend dalej będzie się utrzymywać? Czy może bankructwa rozleją się również na inne państwa UE? W tej chwili naprawdę bardzo trudno jest to stwierdzić. Ze względu na to, że zarówno dane, jak i trend są nowe, aktualnie trudno jest jednoznacznie ocenić, co stoi  za analizowaną sytuacją i jak sprawy potoczą się w przyszłości. Nie ma obecnie w tej kwestii konsensu, a sama sytuacja jest bardzo skomplikowana. Sam Eurostat, który dostarczył informacje opisywane w poprzednich akapitach, nie podjął się próby ich analizy. Z tego powodu warto, aby zarówno moją analizę, jak i inne, które zapewne pojawią się w najbliższym czasie, traktować z odpowiednią ostrożnością. 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Adam Suraj

Ekonomista zarażony miłością do tej nauki przez Ha-Joon Chang. To on pokazał, że ekonomia to nie są nudne obliczenia, a nauka o życiu społecznym.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker