Rola SI we współczesnej gospodarce
Jakie rozwiązania i problemy oferuje nam SI?

Sztuczna inteligencja (SI) na dobre zagościła w naszym życiu. Rozwijająca się coraz szybciej technologia zaczyna odgrywać kluczową rolę w światowej gospodarce. Jej zastosowanie staje się coraz bardziej wszechstronne. Od automatyzacji procesów produkcji, przez optymalizację łańcuchów dostaw, po personalizację usług, na wykonywaniu skomplikowanych operacji medycznych kończąc. To i tak niejedyne możliwości myślących programów.
Automatyzacja procesów produkcji
Jednym z najbardziej widocznych zastosowań sztucznej inteligencji jest automatyzacja procesów produkcyjnych. Uczące się maszyny, wykonując swoją pracę, są w stanie analizować dane, podejmować decyzje i wykonywać zadania samodzielnie. Optymalizując i przyśpieszając proces produkcji. Nowym narzędziem wykorzystywanym w fabrykach jest tzw. konserwacja predykcyjna. Pozwala ona prognozować czas eksploatacji urządzeń, ich stan fizyczny komponentów, a nawet stopień zużycia poszczególnych modułów mechanicznych.
Jej wykorzystanie w praktyce pozwala również przewidzieć z dużym wyprzedzeniem czasowym, moment uszkodzenia maszyny. Umożliwia to wcześniejszą reakcję i przeprowadzenie koniecznych napraw i eliminację wynikających z usterek, nieprzewidzianych przerw w produkcji oraz zmniejsza ryzyko wypadków wśród pracowników.
Przemysł produkcyjny to jednak niejedyna droga rozwoju dla myślących maszyn. Dowiódł tego finansowany ze środków Unii Europejskiej projekt HEPHAESTUS. Rozpoczęty w październiku 2017 roku, a zakończony w marcu 2021 roku. Jego szczytowym osiągnięciem jest opracowanie autonomicznego robota liniowego, który pozwala na wykonywanie wielu zadań. Jego największą zaletą jest zdolność do pracy na dużej wysokości, będąc w płaszczyźnie pionowej i poziomej. Innymi słowy, ograniczenia, które nakłada na nas grawitacja, w jego przypadku nie stanowią większej trudności, a sama konstrukcja robota pozwala mu na podnoszenie materiałów nawet do 1000 kg. Dzięki tym rozwiązaniom czas potrzebny na budowę został skrócony o nawet 20%. Dodatkowo zwiększyło się bezpieczeństwo osób pracujących na wysokościach, ponieważ w miejscach, gdzie ryzyko wypadków jest większe, można wykorzystać robota zamiast człowieka.
Dalszy rozwój tej technologii rodził jednak pewne obawy dotyczące zastąpienia budowlańców robotami, ale jak na razie projekt nie jest na tyle gotowy, by komukolwiek groziły zwolnienia.
SI w polskim urzędzie i szpitalu
Zerknijmy na sytuację w Polsce. W wielu dużych miastach technologie oparte o sztuczną inteligencję stały się faktem. Dzięki czemu działania administracji zostały usprawnione, poprzez ulepszenie kontaktu z mieszkańcami, czy nawet pomoc w rozwiązywaniu ich problemów życia codziennego. Gdynia jako jedno z pierwszych miast zdecydowała się na wdrożenie nowej technologii w sektorze administracji publicznej. Jednym z pracowników urzędu jest tzw. Wirtualny Urzędnik, czyli znany nam dobrze chatbot, który potrafi odnieść się do 170 spraw, z którymi zwracają się do niego mieszkańcy. To niejedyny przykład.
Wrocławska firma ByteLAKE stworzyła system pozwalający na identyfikację śmieci pozostawionych na terenie zieleni. Podczas kontroli zdalnie sterowane drony wykonują zdjęcia terenu. Potem fotografie są przetwarzane w systemie EWA Guard. Dzięki temu drony mogą identyfikować worki śmieci, kontenery czy opony, analizując wykonany obraz. Niech zaśmiecacze lasów zaczną się mieć na baczności!
Na uwagę zasługuje także rozwiązanie, które zaoferował polski producent SmokeDP Sp. Z o.o. Program za pomocą specjalnie przeznaczonych do tego kamer potrafi wykrywać pożary. Urządzenia te mają za zadanie poszukiwać dymu i automatycznie informować o pojawieniu się pożaru w danej strefie. Skuteczność okazała się na tyle duża, że obecnie z produktu firmy korzysta blisko 80 nadleśnictw w Polsce.
Nic, jednak nie cieszy człowieka, nawet czysty las, jeśli brakuje zdrowia. Okazuje się, że i tutaj SI może nam pomóc. Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach oferuje urządzenie do leczenia laserowego jaskry wspomaganego algorytmem SI. Lekarz podczas zabiegu ma teraz możliwość monitorowania pozycji oka, ruchów gałki ocznej, jego struktury wewnętrznej obrazując miejsce, w którym ma zostać wykonany zabieg usunięcia jaskry. Mało tego czas potrzebny na jego wykonanie to zaledwie 2 sekundy! Krótko mówiąc, technologia pozwala na bezpieczniejsze, skuteczniejsze i znacznie szybsze wykonanie zabiegu. Katowicki szpital może się poszczycić tym, że posiada jeden z dwóch laserów tego typu w Europie!
Zobacz także: Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolii — unikat w skali kraju
Trudności z zastosowaniem sztucznej inteligencji
Widać, że technologia sięga coraz dalej, wytaczając coraz to nowsze obszary, gdzie zastosowanie mogą znaleźć myślące maszyny. Nie jest to oczywiście pozbawione pewnych niedogodności. Nowe technologie wymagają często ogromnego nakładu finansowego. Wymieniony uprzednio projekt HEPHASTEUS kosztował blisko 4,6 milionów euro.
Przecież nie mówimy tutaj o seryjnej produkcji, która lada dzień wejdzie na rynek komercyjny, ale o projekcie, który wymaga czasu i dalszej pracy oraz szerokiej gamy testów praktycznych. Problem stanowi także kwestia standaryzacji. Obecnie rynek komercyjny nie oferuje jednolitych rozwiązań technicznych, które byłyby uniwersalne dla każdego użytkownika. W miarę rozwoju technologicznego wskazuje się, że poszczególne części, moc zasilania konieczna dla działania urządzeń oraz sam język programowania mogą się diametralnie różnić. Może się okazać, że w pewnych przypadkach sztuczna inteligencja nie będzie mogła zostać jeszcze wykorzystana bez ustandaryzowania danych przeznaczonych dla uczenia maszynowego.
Jedynym sposobem standaryzacji pozyskiwanych danych jest proces nazywany skalowaniem cech. Na przykładzie ochrony zdrowia widać, że dane, które wprowadzamy do systemów są obszerne i różnorodne. Jeśli program dostanie informacje dotyczące wieku, miejsca zamieszkania i płci pacjenta, poradzi z tym sobie. Natomiast jeśli otrzyma dane dotyczące wszystkich przebytych chorób pacjenta, jego wizyt kontrolnych i wypisanych lekarstw, może się okazać, że taka ilość bardzo różnorodnych informacji przytłoczy program i uniemożliwi uczeniu maszynowemu dalszy rozwój. Wyobraź sobie, że jesteś studentem, który ma przyswoić cały materiał z kilku miesięcy w ciągu godziny. Tak to wygląda z perspektywy uczenia maszynowego. Co prawda program przerobi i przeanalizuje te dane, ale nic z nich nie wyciągnie sensownego. Czyli nie nauczy się, nie znajdzie przydatnych zależności, w konsekwencji nie wyda rekomendacji człowiekowi, nie usprawni pracy. Kolejnym problemem jest sam proces standaryzacji, który zajmuje sporo czasu i wymaga specjalistycznych umiejętności, by mógł zostać należycie przeprowadzony.
Czy maszyna zabierze mi pracę?
Warto również poruszyć sprawę utraty miejsc pracy. Kwestia ta budzi największe emocje oraz działa na wyobraźnię. Sztuczna inteligencja ma bowiem potencjał do przekształcenia rynku pracy w sposób, który wywołuje pewne obawy i rodzi pytania. Jest to jednak na tyle złożona kwestia, że nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie, tak lub nie. Jak wskazuje James Bessen w swoim badaniu, myśląca technologia prowadzi do automatyzacji wielu zadań, może spowodować zanik niektórych tradycyjnych miejsc pracy. Urządzenia automatyczne, stanowią pewne zagrożenie dla zawodów, które wymagają rutynowych, powtarzalnych czynności.
Przykładem jest transport, przemysł produkcyjny, a nawet sektor usługowy. W fabrykach roboty mogą zastępować pracowników w zadaniach montażowych. Z kolei chatboty i systemy automatycznej obsługi klienta mogą zmniejszać zapotrzebowanie na tradycyjnych pracowników biurowych w sektorze usługowym. Nowa technologia potrzebuje jednak osób posiadających odpowiednie umiejętności do jej obsługi, czy naprawy. Stale zwiększa się liczba ofert pracy związanych z technologią, programowaniem, analizą danych i zarządzaniem systemami SI. Rośnie zapotrzebowanie na specjalistów ds. analizy danych, inżynierów SI, programistów czy ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa. Więc to nie jest tak, że technologia może nam tylko odebrać miejsca pracy.
Redefinicja rynku pracy
Dystopijna wizja, w której maszyna zabiera nam wszelkie możliwości zarobku, wcale nie musi się ziścić. Pamiętajmy, że coraz częściej mówi się o redefinicji rynku pracy. Gdzie człowiek nie jest zastępowany przez technologię, ale staje się jej nadzorcą lub partnerem przy wykonywaniu zadań. Wobec tego kluczowe znaczenie ma także przekształcenie istniejących zawodów. W wielu przypadkach sztuczna inteligencja może wspierać pracowników, automatyzując rutynowe zadania i umożliwiając im skupienie się na bardziej kreatywnych, złożonych lub strategicznych aspektach ich pracy. Przykładem mogą być pracownicy sektora finansowego, którzy dzięki inteligentnym programom mogą szybciej analizować dane i prognozować trendy, co pozwala im podejmować bardziej świadome decyzje. Oznacza to, że ludzie i maszyny wzajemnie się dopełniają, osiągając wspólnie największą wydajność.
Zagrożenia dla naszych danych osobowych i własności intelektualnej
Jak wskazują analitycy, największe obawy powinny się rodzić podczas analizowania kwestii poszanowania prawa własności intelektualnej, czy ochrony wrażliwych danych osobowych. Zwłaszcza na polu administracyjnym upatruje się nadużyć. W Polsce wiele miast podjęło się realizacji projektów, mających na celu zabezpieczenie łączy sieci urzędowej. Jednakże zwykle są to tylko punktowe działania niemające szerszego, przyszłościowego spojrzenia na kwestie bezpieczeństwa danych o szczególnym znaczeniu. Tak samo na próżno szukać zespołów eksperckich czy pojedynczych pracowników zatrudnionych przez administrację, a specjalizujących się w ochronie danych (wzorem korporacyjnych CIO). Warto dodać, że w rankingu Smart City 2023 Polska uzyskała zaledwie 44. miejsce.
Technologia rozwija się szybciej niż ustawa
Również prawo w pewnych kwestiach stało się niewystarczające. Zbyt szybki rozwój technologii w stosunku do procesu prawodawczego jest faktem. Jak wskazano w akcie, w sprawie sztucznej inteligencji wystosowanym przez UE, w nadchodzącej erze rewolucji technologicznej nie wystarczy już tylko słuchać głosu ekspertów, ale przy ustalaniu nowego prawa należy analizować informacje z wielu różnych źródeł. Jednocześnie przepisy prawne muszą w pełni zakazywać rozwiązań dotyczących kategoryzowania czy klasyfikowania ludzi na podstawie cech, takich jak m.in.:
- status społeczny
- cechy osobiste (kolor skóry, płeć)
- identyfikacja biometryczna
- cenzus majątkowy
Konkludując nasze rozważania, należy podkreślić, że technologia sztucznej inteligencji może przynieść ludzkości wiele korzyści. Pozwala nie tylko polepszać standard życia, ale także stworzyć nową przestrzeń zawodową oraz usprawnić proces rozwoju cywilizacyjnego, poprzez ekonomizację różnego rodzaju procesów. Wsparcie technologiczne przekłada się również na znacznie lepszą jakość opieki zdrowotnej, czy ochrony porządku publicznego oraz środowiska naturalnego.
Z drugiej jednak strony jest powodem wielu obaw, a nawet źródłem problemów, które musimy rozwiązywać i zapobiegać im na przyszłość. Fundamentalnym wyzwaniem będzie zarządzanie tym procesem rozwoju technologicznego w sposób, który maksymalizuje korzyści, jednocześnie minimalizując negatywne skutki społeczne. Przy odpowiednim podejściu, SI może stać się motorem napędowym innowacyjnej i zrównoważonej gospodarki, w której ludzie i maszyny współpracują na rzecz osiągnięcia celu.
Czy tak będzie? Tego dowiemy się w przyszłości.




