
Przemysł kosmiczny w UE coraz bardziej rozgrzewa portfele, a jego szacunkowa wartość liczona jest w miliardach, dzięki czemu jest obecnie jednym z najbardziej dochodowych w Europie.
- Dzięki gospodarce kosmicznej powstało aż 250 tys. miejsc pracy w państwach członkowskich Unii Europejskiej
- Polski sektor kosmiczny w ostatnich latach doprowadził do utworzenia i działania blisko 400 firm i instytucji badawczych
- Przemysł kosmiczny w Polsce zatrudnia blisko 12 tysięcy pracowników
Czym jest program Copernicus?
Mowa tutaj o Europejskim Programie Obserwacji Ziemi „Copernicus”, który jest flagowym przedsięwzięciem Unii Europejskiej w dziedzinie przemysłu kosmicznego mającym na celu dostarczanie dokładnych, regularnych i niezawodnych danych dotyczących naszej planety. Program, nazwano na cześć polskiego astronoma Mikołaja Kopernika, który jest twórcą teorii heliocentrycznej, rewolucjonizując w ten sposób ludzkie pojmowanie działania słońca, Ziemi i funkcjonowania grawitacji. Projekt obecnie jest realizowany przez Komisję Europejską we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), Europejską Organizacją Eksploatacji Satelitów Meteorologicznych, Europejskim Centrum Prognoz Średnioterminowych, agencjami UE i instytutem badawczym Mercator Océan. Utworzony został w celu wsparcia działań z zakresu ochrony środowiska, ochrony ludności i bezpieczeństwa. Jest to jeden z najbardziej ambitnych projektów w dziedzinie obserwacji Ziemi na świecie.
Geneza i cele programu kosmicznego
Program zainicjowano jako wspólne przedsięwzięcie Unii Europejskiej (UE) i Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na dane o stanie środowiska wobec coraz dalej idących zmian klimatycznych. Program opiera się na sieci zaawansowanych satelitów, naziemnych stacji monitorujących oraz zaawansowanych technologii przetwarzania danych.
Głównym celem programu kosmicznego jest dostarczanie aktualnych, pełnych i rzetelnych informacji o stanie Ziemi w takich obszarach, jak:
- Zmiany klimatyczne – monitorowanie poziomu gazów cieplarnianych, temperatur oceanów, topnienia lodowców.
- Środowisko naturalne – kontrolowanie stanu lasów, zasobów wodnych, rolnictwa.
- Bezpieczeństwo – wykrywanie klęsk żywiołowych (powodzie, pożary, trzęsienia ziemi), monitorowanie migracji ludzi oraz skutków katastrof.
- Zasoby naturalne – ocena zużycia surowców, monitorowanie rybołówstwa i zrównoważonego zarządzania zasobami naturalnymi.
Koszty programu kosmicznego
Copernicus jest projektem, na który składają ogromne dotacje finansowe. Budżet na okres 2014-2020 wynosił około 4,3 miliarda euro, natomiast w latach 2021-2027 zwiększono go do 5,42 miliarda euro. Środki te są przeznaczone na rozwój nowych satelitów, utrzymanie istniejącej floty, budowę infrastruktury naziemnej oraz przetwarzanie i dystrybucję danych. Dodatkowo pokrycie kosztów pracowników i operatorów zatrudnionych na potrzeby tego przedsięwzięcia. Łącznie dzięki gospodarce kosmicznej powstało aż 250 tys. miejsc pracy w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Co ciekawe Polska ma też swój udział we wspieraniu rozwoju kosmicznej gospodarki. W 2023 roku wpłaciła do Europejskiej Agencji Kosmicznej 69 mln, co stanowi równowartość 0,014% PKB. Należy także przytoczyć, że globalna wartość wydatków na rzecz tej gałęzi gospodarki wyniosła blisko 117 mld USD w tym samym roku.
Ile wart jest przemysł kosmiczny?
Badania pokazują, że eksploracja kosmosu generuje niesamowicie wysokie dochody. W 2022 roku przemysł kosmiczny odnotował wartość 464 mld USD. Wyróżnia się przy tym trzy główne obszary, które odpowiadają za 88% wartości całego sektora gospodarczego. Należą do nich:
- nawigacja,
- komunikacja satelitarna,
- obserwacja Ziemi,
Jak się okazuje gromadzenie danych o naszej planecie i przestrzeni kosmicznej, jest nadwyraz opłacalne. Otwarte dane zebrane lub wygenerowane przez satelity Sentinel mają znaczną wartość rynkową. Chociaż dane są darmowe to firmy i instytucje publiczne wykorzystują je do tworzenia produktów i usług, które przynoszą dochody. Raport Komisji Europejskiej z 2019 r. oszacował, że dane z satelitów wygenerowały około 3 miliardy euro przychodów rocznie w sektorze prywatnym.
Doszło również do ekonomizacji całego procesu przygotowań urządzeń, które wysyłane są na orbitę. Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego wyliczył, że udało się zmniejszyć szacunkowy koszt wystrzelenia jednej rakiety w kosmos o nawet 95%. Warto przy tym dodać, że całkowita liczba satelitów w ogóle w przestrzeni kosmicznej wynosi obecnie 12,8 tysiąca sztuk.
Czy Polska może marzyć o silnym przemyśle kosmicznym?
Okazuje się, że wcale nie jesteśmy taką szarą myszką, jak mogłoby się wydawać. Polskie wpłaty do Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2023 roku wyniosły 69 mln euro co stanowi blisko 0,014% polskiego PKB. Możemy się także zadowolić faktem, że na początku 2024 roku 507 polskich podmiotów było uprawnionych do wzięcia udziału w przetargach na uczestnictwo w projektach ESA.
Warto dodać, że jeszcze w 2023 r. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zwiększyło składkę do ESA i przeznaczyło na programy wspierające rozwój sektora kosmicznego w Polsce łączną kwotę 360 mln euro. Jednakże liderem dotacji nadal pozostaje Francja, której wkład za rok 2023 wynosił blisko 800 mln euro, co stanowi nieco ponad 0,4% PKB. Pokazuje nam to, że z racji samych kosztów nie możemy sobie obecnie pozwolić na zostanie liderem przemysłu kosmicznego w UE pod względem wkładu. Możemy się jednak poszczycić tym, że w rankingu 27 państw wnoszących wkład do ESA jesteśmy na 11 miejscu, zostawiając za sobą m.in. Austrię, Czechy oraz Łotwę.
Jednakże w odniesieniu do wartości budżetów poszczególnych państw wkład Polskinie wydaje się znaczący – przypomnijmy, że wynosił 0,014% polskiego PKB i był to jeden z najniższych udziałów wśród państw członkowskich ESA. Również udział polskich firm w przetargach ESA nie jest wysoki. Liczba polskich przedsiębiorstw starających się o kontrakty ESA w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców wynosi 1,4, co jest jednym z najniższych poziomów wśród państw członkowskich UE.
Zobacz także: Największe gospodarki świata. W 2023 roku na szczycie pozostają USA, Chiny i Japonia
Polski przemysł kosmiczny na rynku prywatnym
Skoro nasze dotacje do ESA nie są piorunująco duże to czy rozwijamy się na polu rynku komercyjnego? Odpowiedź może niektórych zaskoczyć, ale tak. Polski sektor kosmiczny w ostatnich latach doprowadził do utworzenia i działania blisko 400 firm i instytucji badawczych. W sumie zatrudniając blisko 12 tysięcy pracowników w naszym kraju. Mogą się przy tym poszczycić opracowaniem ponad 100 technologii kosmicznych. Jednym z nich jest firma Astri Polska, która świadczyła swoje usługi w europejskich programach kosmicznych jak Eurostar Neo czy JUICE.
Przemysł kosmiczny w okazał się nie tylko dochodowy, ale także dający inne korzyści ludzkości. Dzięki satelitom, które wokół nas krążą, możemy odpowiednio reagować na różnego rodzaju zagrożenia. Stale monitorując naszą planetę, poznajemy nasz dom jeszcze lepiej, aby go skutecznie chronić m.in. przed zmianami klimatycznymi. Należałoby zatem stwierdzić, że przemysł kosmiczny będzie się dale rozwijał. Jest to gałąź, która przeszła także do rynku komercyjnego i którą interesuje się wiele prywatnych podmiotów. Co nam przyniesie dalszy rozwój technologii kosmicznych? Czy doczekamy czasów gdzie podróże między planetami, będą na wyciągnięcie ręki? Tę tajemnicę poznamy w przyszłości.




