GospodarkaPolska

Gdzie się Polak spieszy, tam się diabeł cieszy, czyli miasta Cittaslow w Polsce 

Spełnienie założeń ruchu Cittaslow w polskich miastach jest trudne z wielu powodów.

Cittaslow to międzynarodowy ruch, którego celem jest promowanie harmonijnego życia w zgodzie ze środowiskiem, także przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii. Idea zrzesza mniejsze miasta, które dążą do zrównoważonego rozwoju i stanowią alternatywę wobec pełnych pośpiechu metropolii. Przyjrzymy się jak funkcjonuje sieć Cittaslow w Polsce i jak wpływa na lokalne gospodarki. 

  • Cittaslow to inicjatywa, która promuje ideę zrównoważonego rozwoju małych miast, koncentrując się na jakości życia mieszkańców oraz lokalnej kulturze.
  • Jednym z gospodarczych założeń ruchu jest wspieranie lokalnych przedsiębiorstw i produktów. 
  • Polskie miasta członkowskie nie wywiązują się jednak z wynikających z przynależności obowiązków w odpowiedni sposób. 

Początki i główne założenia

Ruch zapoczątkowany został w 1999 roku we Włoszech i był zainspirowany wcześniejszym ruchem slow food. Jego nazwa zawiera w sobie włoskie citta, czyli „miasto” i angielskie slow, czyli „wolny”. Dosłownie znaczenie zatem to „powolne miasto”, co trafnie oddaje główny zamysł idei. Obecnie do Cittaslow (lub również Slow City) należy ponad 300 miast na świecie, w tym 38 polskich miejscowości.

W miastach sieci Cittaslow podstawą jest rozwijanie lokalnej gospodarki i wspieranie regionalnych przedsiębiorstw dbających o jakość swoich produktów. Kluczowe znaczenie ma rolnictwo ekologiczne i funkcjonalna infrastruktura, która ma na celu poprawę życia społeczności w duchu dbania o środowisko. 

Filozofię ruchu opisać można również jako przykładanie ogromnej uwagi do relacji. W miastach należących do Cittaslow rezygnuje się bowiem z masowej turystyki, na rzecz długoterminowych relacji z tymi podróżnymi, którzy pragną dogłębnie poznać panujące w danym miejscu tradycje i zwyczaje. Gościnność jest promowana jako jedna z głównych wartości, gdyż od niej zależy moment pierwszego kontaktu przyjezdnych ze społecznością. Dodatkowo ważne jest, by to mieszkańcy również aktywnie angażowali się w działania wspólnoty. 

Zobacz także: UE wprowadzi limit płatności gotówką. Co na to Polacy?

Wpływ Cittaslow na lokalną gospodarkę

Jednym z kluczowych elementów ekonomii miast Cittaslow jest wsparcie dla lokalnych przedsiębiorstw. Dzięki temu miasta mogą rozwijać się w sposób organiczny, tworząc stabilne miejsca pracy i wspierając mieszkańców. Lokalne firmy mają większą szansę na przetrwanie, ponieważ ich oferta odpowiada na rzeczywiste potrzeby mieszkańców i turystów.

Zrównoważona turystyka to także jeden z istotnych filarów ruchu. Miasta nie dążą do przyciągnięcia dużej ilości turystów, ale raczej do rozwoju jakościowego. Zachęcają turystów, którzy cenią sobie dłuższe pobyty, chcą dogłębnie poznać lokalną kulturę i odpocząć od zgiełku dużych miast. To prowadzi do większego wkładu turystów w lokalną gospodarkę i rozwoju agroturystyki.

Zasady Cittaslow obejmują również inwestycje w infrastrukturę i poprawę jakości usług publicznych. Wszystko to poprawia jakość życia i zwiększa atrakcyjność miasta w oczach inwestorów i odwiedzających. Miasta Cittaslow stawiają na odnawialne źródła energii, odpowiedzialne zarządzanie odpadami i ochronę środowiska. Dzięki temu mieszkańcy mogą korzystać z czystszego powietrza i bardziej ekologicznych rozwiązań. Ograniczenie zużycia zasobów naturalnych i promowanie energii odnawialnej wpływa pozytywnie na lokalną gospodarkę, zmniejszając jej zależność od zewnętrznych dostawców energii.

Zobacz także: Nowe przepisy dla przewoźników! Sprawdź co przyszykował rząd Tuska

Cittaslow w Polsce

Pierwszym miastem w Polsce, które zdecydowało się na przystąpienie do grupy Cittaslow był Reszel. W jego ślady niebawem poszedł Biskupiec, Bisztynek, Lidzbark Warmiński i inne miasta. Dziś do ruchu należy łącznie 38 miejscowości, z których większość znajduje się w województwie warmińsko-mazurskim. Miasta z Polski utworzyły w 2015 roku Stowarzyszenie Polskie Miasta Cittaslow, dzięki któremu mogą pozyskiwać pieniądze na lokalne inwestycje i wydarzenia. 

Rozwój miast w Polsce zgodnie z ideą koncentruje się przede wszystkim na działaniach rewitalizacyjnych, co znajduje odzwierciedlenie w licznych inwestycjach i projektach miejskich. Głównym celem jest nie tylko renowacja obiektów historycznych i przestrzeni publicznych, ale również zwiększenie atrakcyjności turystycznej miast. Przykłady takich inwestycji obejmują odnowę historycznych budynków, często połączoną z nadaniem im nowych funkcji kulturalnych, jak np. Centrum Aktywności Społecznej na Zamku Biskupów Chełmińskich w Lubawie czy renowację plebanii z nową funkcją muzealną w Reszlu. 

Rewitalizowane są nie tylko zabytkowe obiekty, ale całe obszary, w tym historyczne centra miast i rynki, jak w Nowym Mieście Lubawskim, Lubawie czy Nidzicy. Często projekty te obejmują modernizacje kamienic oraz przestrzeni publicznych, tworząc nowe miejsca rekreacyjne, parki i tereny zielone.

Dzięki unijnym funduszom z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego miasta te realizują również liczne inwestycje w infrastrukturę, takie jak budowa nowych dróg, ścieżek rowerowych, parkingów, a także poprawa komunikacji miejskiej. Przykładowo, w Działdowie zmodernizowano dworzec kolejowy, przebudowano ważne skrzyżowania oraz stworzono park miejski wzdłuż Kanału Młyńskiego.

Oprócz projektów rewitalizacyjnych, miasta w ramach Cittaslow organizują liczne wydarzenia kulturalne i akcje społeczne, takie jak festyny, kampanie edukacyjne oraz promocja lokalnych rzemiosł i produktów. Kultywacja lokalnych tradycji i produktów spożywczych, zgodna z ideą slow food, jest istotnym elementem działań. Przykładowo, Głubczyce i Olsztynek posiadają zarejestrowane regionalne produkty: olej rzepakowy z Głubczyc i olsztyneckie jagodzianki.

Zobacz także: Zmiany w polityce rządowej podniosą ceny prądu nawet o 21%

Miasta członkowskie w Polsce nie spełniają założeń idei? 

Chcąc przyjrzeć się idei Cittaslow w Polsce musimy zastanowić się nad tym, jak jest ona rozumiana i implementowana oraz jakie budzi skojarzenia. Należy również sprawdzić, czy działania prowadzone w jej ramach przynoszą skutki w postaci zwiększenia jakości życia mieszkańców, włączenia ich w inicjatywy miejskie i zwiększenia atrakcyjności miasta. 

Przeprowadzone zostały różne badania na temat strategii i trendów rozwojowych miast należących do ruchu, które przedstawiają interesujące wnioski. W jednych z nich przeczytamy, że idea nie zawsze jest uwzględniona w planach rozwoju miast. Brak zapisów jej dotyczących może sugerować niepoważne podejście do wprowadzenia wszystkich założeń w życie społeczności (Gruszecka-Tieśluk, 2013). Z kolei obowiązujące regulacje zazwyczaj skupiają się na turystyce, rozbudowie infrastruktury i przestrzeni miejskich czy promocji, nie uwzględniając jednocześnie indywidualnych potrzeb każdego miasta. Rewitalizacje są odgórne i polegają na odnawianiu tych samych rodzajów obiektów (mury miejskie, kościoły, zamki, kamienice przyrynkowe) i tworzeniu podobnych przestrzeni publicznych według tego samego schematu. Takie ujednolicenie sprzeciwia się założeniom Cittaslow i utrudnia kształtowanie osobliwego charakteru każdego z miast (Gazińska, Czyńska, Rubinowicz, 2023). Dodatkowo wspomniane projekty w praktyce nie zawsze przekładają się na faktyczne usprawnienie życia mieszkańców i rozwój regionu. 

Wyróżnia się dwa główne problemy, które hamują koncepcję Cittaslow w Polsce: niezrozumienie idei slow i niski poziom zaangażowania społeczności (Gruszecka-Tieśluk, 2013). Konsumpcjonizm, postęp technologiczny i pogoń za dynamicznym rozwojem zaślepiają Polaków i przeszkadzają w całkowitym wdrożeniu spokojnego i powolnego życia. Słaby przepływ informacji pomiędzy samorządami a mieszkańcami również nie pomaga. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z przynależności do ruchu, a jeśli już o tym wiedzą, to nie są doinformowani, na czym to w ogóle polega.

Inicjatywy związane z Cittaslow to duża szansa dla miast członkowskich, ale tylko wtedy, gdy spełniają założenia ruchu. Trzeba jeszcze wiele pracy, by idea zyskała odpowiedni rozgłos i mogła funkcjonować zgodnie z zamierzeniami. 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Martyna Paja

Redaktorka Obserwatora Gospodarczego. Wschodoznawczyni z pasją do edukacji i zrównoważonego rozwoju. Interesuję się kulturą Azji Południowo-Wschodniej.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker