Karty kredytowe w Polsce stały się hitem. Czy powinniśmy zacząć się bać?

Jak wynika z nowego badania ankietowego przeprowadzonego na rzecz Provident Polska, karty kredytowe czy kredyty ratalne znacząco zyskały na popularności w Polsce. Te pierwsze ma już co drugi Polak! Jednakże mimo znaczącego wzrostu zainteresowania tymi produktami finansowymi, rodacy zdają się nadal odpowiedzialnie podchodzić do swoich finansów.
Karty kredytowe na fali popularności w Polsce
Zgodnie z najnowszą edycją przeprowadzonego co roku badania Providenta zatytułowanego Barometr w 2024 roku wiele produktów finansowych przeznaczonych z myślą o potrzebach gospodarstw domowych znacznie zyskało na popularności. Przy czym to karty kredytowe mogą się pochwalić największym (w liczbach absolutnych) wzrostem zainteresowania w Polsce. Aż 56,4 proc. ankietowanych stwierdziło, że posiada kartę kredytową. Dla porównania w 2023 roku odsetek ten wyniósł zaledwie 31,9 proc., czyli był aż o 24,5 pkt proc. niższy. Silny wzrost widać również w przypadku innych produktów. Przykładowo udział ankietowanych deklarujących posiadanie kredytu ratalnego wzrósł z 24,3 do 39,2 proc.

Zobacz także: Umiejętności finansowe polskich nastolatków. Tak wypadamy na tle innych państw [BADANIE]
Przy okazji warto również poruszyć kwestię tego, w jakim celu mieszkańcy naszego kraju postanowili się zadłużyć. Co interesujące na tej płaszczyźnie nie widać praktycznie żadnych zmian wobec minionego roku. Zapytani o to, na co zaciągnęli oni swoje ostatnie zobowiązanie, Polacy najczęściej zarówno w 2024, jak i w 2023 roku najczęściej (24,1 proc., 23,7 proc.) odpowiadali, że na zakup lub naprawę sprzętu AGD/RTV. Praktycznie równie często ankietowani wskazywali na remont mieszkania/domu. Tej odpowiedzi w bieżącym roku udzieliło 23 proc. respondentów (rok temu było to odpowiednio 21,1 proc.). Na ostatnim miejscu na podium znalazł się pilny, niespodziewany wydatek. 14 proc. Polaków, którzy wzięli udział w badaniu, wskazywało, że właśnie ze względu na taki wydatek zaciągnęło swój ostatni dług.
Czy powinniśmy się bać?
Czy fakt, że karty kredytowe oraz wiele innych produktów finansowych stało się hitem w Polsce, powinno budzić niepokój? Z innych danych, którymi dysponujemy, wynika, że nie mamy obecnie do czynienia z boomem prywatnego zadłużenia gospodarstw domowych. Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez NBP zadłużenie sektora gospodarstw domowych rośnie w dość powolnym tempie. We wrześniu 2024 roku było ono większe zaledwie o 1,4 proc. rok do roku. Co więcej, zagregowana suma długów gospodarstw domowych nadal nie przebiła rekordu ustanowionego w listopadzie 2021 roku, kiedy to osiągnęła ona porywającą kwotę 829,5 mld złotych (we wrześniu bieżącego roku ta kwota wyniosła 796,1 mld zł). Biura informacji gospodarczej takie jak ERIF, Krajowy Rejestr Długów (KRD) czy BIG InfoMonitor również dotychczas nie odnotowały silnego wzrostu wielkości niespłacanych długów, czy też liczby podmiotów nieregulujących w terminie swoich zobowiązań.
Zobacz także: Miliardy na nowe pociągi Intercity! Wszystko kupimy od polskich firm!
Ponadto, z samego Barometru płyną dość pozytywne dane odnośnie tego, jak Polacy podchodzą do zarządzania swoimi finansami. Niemal 80 proc. ankietowanych stwierdziło, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie miało problemów ze spłatą zobowiązań, czyli nieco więcej niż w ubiegłym roku. Do tego, jak zaznacza Karolina Łuczak, Rzeczniczka Provident Polska, w sytuacjach stresowych na płaszczyźnie finansowej, mieszkańcy naszego kraju postępują coraz rozsądniej. Co trzeci badany stwierdził, że jego sposobem na pozyskanie środków w przypadku pojawiania się problemów finansów jest ograniczenie innych wydatków.
Polacy chcą żyć bez długów!
Drugim najpopularniejszym sposobem było pozyskanie dodatkowego źródła dochodu, tj. znalezienie dodatkowej pracy. Co istotne rok temu, na drugim miejscu uplasowało się pożyczenie potrzebnych środków od rodziny, czyli inaczej finansowanie spłaty długów z wykorzystaniem kolejnych zobowiązań. Należy zaznaczyć, że taki sposób radzenia sobie z problemami finansowymi, może być potencjalnie dewastujący dla stanu naszych finansów w dłuższym okresie. Jak informuje BIG InfoMonitor:
Najczęstszym powodem wpadnięcia w pętlę zadłużenia [sytuację polegającą na pogłębianiu się zadłużenia przy jednoczesnej niemożności jego regulowania] jest zaciąganie kolejnych pożyczek na spłatę aktualnie spłacanych zobowiązań.
Zobacz także: Edukacja finansowa musi być obowiązkowa w szkołach — tak twierdzą Polacy!
Do tego, Polacy jasno wskazują, że nie odpowiada im życie na kredyt. Przynajmniej na to wskazują wyniki Barometra. Otóż w ramach tego pytania zapytano się mieszkańców naszego kraju, co oznacza dla nich sukces finansowy. Ponad połowa ankietowanych (54,4 proc.) stwierdziła, że wyznacznikiem takowego osiągnięcia jest brak długów i kredytów. Co więcej, ponad co czwarty badany (28,5 proc.) stwierdził, że jest nim zgromadzenie oszczędności na emeryturę. Przy czym, jak podkreśliła Karolina Łuczak:
Z Barometru wynika, że twierdzenie, że młode pokolenie nie myśli o oszczędzaniu na przyszłość to stereotyp. Odpowiedzialne zgromadzenie kwoty na emeryturę w najmłodszej grupie badanych (18-24 lat) było wyznacznikiem sukcesu dla niemal takiego samego odsetka młodych ankietowanych (34 proc.), co dla tych tuż przed emeryturą.
Materiał partnera




