Amerykanie zwracają towary o wartość większej niż PKB Polski!
Amerykanie zwracają towary, których łączna wartość przekracza PKB Polski. Z roku na rok jest ich coraz więcej, co obciąża sprzedawców i klimat

USA bez wątpienia jest społeczeństwem o wysokim poziomie konsumpcji. Stąd duży wolumen sprzedaży detalicznej. To i zwiększenie popularności zakupów online wiąże się z coraz większymi zwrotami towarów. Ma to obciążać finansowo sprzedawców oraz środowisko. W 2024 roku w USA zwrócono towary o wartości większej niż polski PKB.
- Zwroty w 2024 roku mają osiągnąć wartość 890 mld dolarów. Jest to 17% całości sprzedaży towarów. Polski PKB w 2024 roku ma wynieść 876 mld dolarów.
- Coraz większa popularność zakupów online wiąże się z większą ilością zwrotów. Ludzie kupują więcej towarów niż zamierzają zachować, albo kupują towary tylko na konkretną okazję. Taka zachowanie uderza w sprzedawców i klimat.
- 69% kupujących przyznaje się do kupowania przedmiotu na konkretną okazję i zwracania go później.
- 46% konsumentów stwierdziło, że dokonuje zwrotów towarów kilka razy w miesiącu.
Amerykanie zwracają do sklepów coraz więcej towarów
Zwroty towarów do sprzedawców detalicznych w 2024 roku mają osiągnąć wartość 890 mld dolarów w USA. W liczbach względnych wartość zwrotów ma wynieść 17% całości sprzedaży towarów jak podaje raport National Retail Federation i Happy Returns. Dla porównania w 2023 roku zwroty stanowiły 15% całkowitej sprzedaży detalicznej w USA, co przełożyło się na 743 mld dolarów w zwróconych towarach.
Przypomnijmy, że PKB gospodarki Polski w 2023 roku wyniosło 811 mld dolarów, a według założeń w 2024 roku osiągnęło poziom 876 mld dolarów. Oznacza to, że amerykanie w 2024 roku oddali produkty o wartości przekraczającej polski PKB. Pokazuje to, jakim chłonnym i zasobnym rynkiem wciąż są Stany Zjednoczone. Dobrym artykułem obrazujące wielkość gospodarek poszczególnych stanów jest: Porównanie stanów USA do państw. 7 największych znalazłoby się w G20.
Zobacz także: Estonia w kryzysie, Polska w prosperity. Wyprzedziliśmy jedno z najbogatszych państw regionu
Zwroty w USA stanowią spory problem dla sprzedawców. Wraz z gwałtownym wzrostem popularności zakupów online w trakcie pandemii i po jej zakończeniu, klienci coraz bardziej przyzwyczajają się do tej formy pozyskiwania towarów. Dodatkowo coraz więcej kupujących zaczęło zamawiać produkty, których wcale nie zamierzali zatrzymać. Prawie dwie trzecie konsumentów kupuje obecnie kilka rozmiarów lub kolorów tego samego towaru, aby odesłać nieodpowiadające.
69% kupujących przyznaje się do kupowania przedmiotu na konkretną okazję i zwracania go później. To wzrost o 39% w porównaniu z rokiem 2023. Jak wynika z danych, w dużej mierze z powodu tego typu zachowań 46% konsumentów stwierdziło, że dokonuje zwrotów towarów kilka razy w miesiącu. Stanowi to wzrost o 29% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Biorąc pod uwagę takie praktyki, sprzedawcy detaliczni muszą przemyśleć logistykę zwrotną swojego biznesu, która jest coraz bardziej kosztowna. Przetwarzanie zwrotu kosztuje sprzedawców detalicznych średnio 30% pierwotnej ceny przedmiotu.
Zbyt duża liczba zwrotów generuje problemy
Jednak zwroty nie są problemem tylko dla wyniku finansowego sprzedawców detalicznych. Często zwroty nie trafiają z powrotem na półkę, co stwarza dodatkowe problemy. Dodatkowo odsyłanie produktów w celu ponownego zapakowania, uzupełnienia zapasów i odsprzedaży generuje jeszcze więcej emisji dwutlenku węgla. Towary w tym celu często są wysyłane do innych państw.
Oczywiście zakładając, że można je ponownie wprowadzić do obrotu. W niektórych przypadkach zwrócone towary trafiają bezpośrednio na wysypiska śmieci. Według amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, w 2018 roku poddano recyklingowi jedynie 54% wszystkich opakowań. Według Optoro zwroty w 2023 r. wygenerowały 8,4 miliarda funtów odpadów wyrzuconych na wysypiska.
Zobacz także: Liczba pasażerów na polskiej kolei przekroczyła 400 milionów! Czekaliśmy na to ĆWIERĆ WIEKU!
W 2023 roku 81% sprzedawców detalicznych w USA wprowadziło bardziej rygorystyczną politykę zwrotów, obejmującą skrócenie okresu zwrotu i pobieranie opłaty za zwrot lub ponowne przyjęcie towaru. Choć opłaty za uzupełnienie zapasów i koszty wysyłki mogą pomóc ograniczyć ilość odsyłanych produktów, sprzedawcy detaliczni stwierdzili również, że kluczowym celem na rok 2025 jest ulepszenie procesu zwrotów. Obecnie 33% sprzedawców detalicznych, w tym Amazon pozwala swoim klientom po prostu zachować produkt, oferując zwrot pieniędzy bez konieczności oddawania go do sklepu.
Niektórzy próbują programów skupu, aby utrzymać towary w obiegu. Inni sprzedawcy detaliczni sprzedają zwroty firmom, które przeceniają je i sprzedają jako używane. 76% kupujących uważa, że możliwość bezpłatnego zwrotu jest kluczowym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji, gdzie wydać pieniądze. 67% twierdzi, że negatywne doświadczenie związane ze zwrotem zniechęciłoby ich do kolejnych zakupów w danym sklepie.
Sytuacja USA w przyszłości
Obecnie USA rozwijają się szybciej niż państwa Starego Kontynentu. Przyczyn zacofania Europy jest wiele i bliżej przedstawiamy je w tekście naszego redaktora Adama Suraja: USA odjeżdżają Europie. Przyczyn jest mnóstwo, a my nie chcemy tego zmienić [RAPORT OG]. Jednak zapowiedziana polityka gospodarcza Donalda Trumpa może wprowadzić szereg niepewności względem siły nabywczej amerykańskiego obywatela. Przynajmniej w krótkim okresie.
Zobacz także: W Polsce żyje się już lepiej niż w Estonii. Odstają od nas pod każdym względem
Donald Trump w swojej zapowiadanej polityce gospodarczej skupia się na aspektach stosunków handlowych. Chce zwiększyć cła na wszystkie importowane towary i przewiduje dodatkowe 60% taryfy na towary z Chin. Ma to na celu ochronę amerykańskiego przemysłu oraz zwiększenie atrakcyjności cenowej krajowych produktów. Podniesie to jednak ceny zagranicznych dóbr. Według wyliczeń stopa inflacji może wzrosnąć do 6–9,3% do 2026 roku w porównaniu do szacunków bazowych na poziomie 1,9%.
Zalicza się w to także zniesienie podatków od napiwków i świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Duża obniżka szykuje się dla osób prawnych z obecnej 21% stawki do 15%. Twierdzi, że konkurencyjna stawka podatkowa zachęciłaby inwestorów do napływania do USA. Trump zamierza zachować programy społeczne, a także rozszerzyć ulgi na dzieci. Więcej o polityce gospodarczej: Wygrana Donalda Trumpa — co oznacza dla gospodarki?




