Sytuacja w Niemczech coraz gorsza. Fatalne prognozy na 2025 rok
Prognozy dla niemieckiej gospodarki są coraz gorsze. Rząd obniża własne aż prawie czterokrotnie, a przedsiębiorcy widzą recesję w 2025 roku

Najnowsze prognozy na 2025 rok dla niemieckiej gospodarki mówią jasno. W tym roku Niemcy czeka albo stagnacja, albo trzecia z rzędu recesja.
- Prognozy wzrostu PKB dla Niemiec w 2025 roku zostały obniżone przez rząd z 1,1% do 0,3%. Z kolei Niemiecki Związek Przemysłowy sądzi, że Niemcy doznają recesji trzeci rok z rzędu na poziomie 0,1%.
- Wstępne dane wskazują, że PKB Niemiec skurczył się o 0,2% w 2024 roku, po spadku o 0,3% w 2023 roku.
- Niemiecka gospodarka nie może sobie poradzić z powrotem na ścieżkę wzrostu od czasu inwazji Rosji na Ukrainę.
Nowe prognozy na 2025 rok w dół
W środę 29 stycznia Niemcy doznały kolejnej obniżki prognoz wzrostu gospodarczego. Według najnowszych przewidywań największa gospodarka kontynentu ma urosnąć w 2025 roku zaledwie o 0,3%. Zaprezentowana prognoza jest znacznie niższa niż ta przedstawiona w październiku ubiegłego roku. Wtedy sądzono, że PKB Niemiec urośnie o 1,1%, co miałoby być dość przyzwoitym wynikiem. Obecnie jednak zrewidowano prognozy aż o 0,8 p.p. w dół. Dodatkowo Niemiecki Związek Przemysłowy prognozuje, że gospodarka Niemiec skurczy się także w 2025 roku o 0,1%.
Warto wspomnieć, że w 2023 oraz w 2024 roku gospodarka Niemiec doznała recesji. Dodatkowo w ciągu ostatnich czterech lat wzrost gospodarczy Niemiec pozostawał, lekko mówiąc, niezadowalający nie tylko dla rządzących, ale także dla społeczeństwa. Wynika to nie tylko ze zmian w światowej gospodarce, ale także z niemieckich wyzwań strukturalnych. Wyrazem tego są kryzysy polityczne oraz dynamicznie rosnące poparcie dla Alternatywy dla Niemiec, która jest dla niektórych partią protestu.
Zobacz także: Najbogatsi Polacy vs najbogatsi Czesi. Polscy miliarderzy to „biedaki”

Wstępne dane opublikowane dwa tygodnie temu pokazały, że produkt krajowy brutto skurczył się o 0,2% w 2024 roku, po spadku o 0,3% w 2023 roku. Obecnie niemiecka gospodarka jest jednym z najważniejszych tematów kampanii przed przedterminowymi wyborami parlamentarnymi w Niemczech. Te mają odbyć się 23 lutego, czyli siedem miesięcy przed właściwym terminem. Jest to skutek rozpadu koalicji rządzącej. Przyczyną tego był spór o sposób ożywienia gospodarki.
Niemiecki Urząd Statystyczny wskazał, że w ostatnim kwartale PKB Niemiec skurczył się względem III kwartału 2024 roku o 0,1%. Możemy zauważyć na powyższym wykresie, że niemiecki produkt krajowy brutto ma problem, aby wrócić na stabilną ścieżkę wzrostu. Od trzeciego kwartału 2023 roku względem poprzedniego kwartału na zmianę rośnie i maleję. Jednak spadki są zauważalnie większe od wzrostów.
Przeciągające się problemy niemieckiej gospodarki
Jak możemy zauważyć poniżej, niemiecka gospodarka w zauważalny sposób odczuła kryzys pandemiczny z 2020 roku. Na początku wiele wskazywało na to, że względnie sprawnie nasz zachodni sąsiad zdoła odbudować gospodarkę po szeregu szoków, które nawiedziły wtedy światową gospodarkę. Zwłaszcza że inflacja na zachodzie była niższa niż w regionie Europy Środkowo-Wschodnie. Więcej o tym w tekście: Kryzys inflacyjny w Polsce – przyczyny, przebieg i skutki [RAPORT OG].
Jednak wraz z wybuchem wojny na Ukrainie na początku II kwartału 2022 roku widzimy zauważalny spadek wskaźnika. Wraz z rozwojem konfliktu, zwiększaniem sankcji oraz ograniczaniem wymiany handlowej, głównie w surowcach energetycznych, przyczyniło się to do poważnych problemów w niemieckiej gospodarce. Od ostatniego kwartału 2022 roku do teraz wzrost gospodarczy ujęciu rok do roku balansował lekko nad zerem, aby od III kwartału 2023 roku permanentnie pod nie zejść.
Zobacz także: Katastrofalny kryzys w Boeingu! Straty jeszcze większe niż przewidywali!

Wicekanclerz oraz Minister Gospodarki Niemiec Robert Habeck stwierdził, że światowe kryzysy ostatnich lat szczególnie mocno uderzyły w gospodarkę Niemiec nastawioną na przemysł i eksport. Eksperci wskazują, że udało się już zażegnać kryzys energetyczny po inwazji Rosji na Ukrainę. Jednak ceny wciąż pozostają podwyższone mimo spadku wskaźnika inflacji. Więcej o tym w tekście: Inflacja spada – czy to oznacza spadek cen?
Dla niemieckiej elity coraz bardziej jasnym staje się, że ich państwo zmaga się z podstawowymi problemami strukturalnymi, podobnie jak Unia Europejska. Chodzi m.in. o niedobór wykwalifikowanej siły roboczej, czy jak wskazuje wicekanclerz, przepełnieniem biurokratycznym i słabością inwestycji, zarówno prywatnych, jak i publicznych. Do obecnych problemów dochodzi także niepewność dotycząca przyszłej polityki celnej amerykańskiej administracji. Również ruchy inwestorów i konsumentów są ograniczane przez niepewność dotyczącą polityki Niemiec po wyborach.




