Azja i Oceania

Japoński eksport na kolejnym poziomie. PKB wyższy od prognoz

Wzrost PKB za ostatni kwartał 2024 roku w Japonii okazał się zauważalnie większy, niż się spodziewano. Głównie z powodu eksportu i konsumpcji

Ostatni kwartał 2024 roku przyniósł Japonii lepsze wyniki gospodarcze, niż zakładano. Japoński rząd podjął szereg działań stymulujących gospodarkę, co przełożyło się na wyższe odczyty. Dzięki temu Japonia zdołała uniknąć stagnacji, choć cały rok 2024 nie był szczególnie imponujący pod względem wzrostu gospodarczego.

PKB Japonii rośnie szybciej od oczekiwań

W czwartym kwartale 2024 roku konsumpcja wewnętrzna w Japonii wzrosła o 0,5% w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej oraz o 0,1% w stosunku do poprzedniego kwartału. Analitycy przewidywali spadek o 0,3% w kontekście kwartał do kwartału. Dodatkowymi czynnikami napędzającymi wzrost były eksport, który zwiększył się o 4,3% r/r, oraz inwestycje kapitałowe, które odnotowały wzrost na poziomie 0,5% r/r. Te pozytywne dane wpłynęły na wzrost japońskiego indeksu giełdowego Nikkei 225, a także innych rynków azjatyckich.

Zobacz także: Rolnictwo w Polsce jest przeskalowane i mało efektywne [RAPORT OG]

Niektóre analizy sugerują, że oczekiwanie na wprowadzenie nowych ceł przez prezydenta USA Donalda Trumpa mogło przyspieszyć aktywność handlową, co częściowo przyczyniło się do poprawy wyników. Ponadto spadek importu w Japonii poprawił saldo handlu netto, a premie wypłacane pod koniec roku dodatkowo stymulowały gospodarkę. Warto także wspomnieć o działaniu japońskiego rządu w tym zakresie, o czym pisaliśmy w tekście: Japonia chce wpompować w gospodarkę 30% PKB Polski!

Ogólny wzrost PKB Japonii w ostatnim kwartale 2024 roku wyniósł 2,8% r/r, co znacznie przewyższyło oczekiwania. Agencja Reuters prognozowała wzrost na poziomie 1,0%. W ujęciu kwartał do kwartału gospodarka Japonii wzrosła o 0,7%, przy zakładanym wzroście na poziomie 0,3%. Był to już trzeci z rzędu kwartał, w którym odnotowano wzrost PKB. Jednak pomimo tych optymistycznych danych, cały rok 2024 zakończył się wzrostem gospodarczym na poziomie zaledwie 0,1%, co oznacza, że Japonia otarła się o stagnacje.

Inflacja w końcu urosła, ale trzeba trzymać ją w ryzach

Eksport netto, czyli eksport pomniejszony o import, przyczynił się do wzrostu PKB o 0,7 p.p., co zniwelowało negatywny wpływ z poprzedniego kwartału. Analitycy zwracają uwagę, że spadek importu może odzwierciedlać, co prawda rosnący, ale wciąż słaby popyt krajowy. Minister gospodarki Japonii, Ryosei Akazawa, w swoim oświadczeniu podkreślił, że można spodziewać się dalszego stopniowego ożywienia gospodarczego. Jednak ciągłe podwyżki cen żywności i innych artykułów codziennego użytku mogą wpłynąć na wydatki konsumentów i pogorszyć nastroje społeczne.

Zobacz także: Czy wodór w transporcie okaże się ślepą uliczką?

Japonia od lat boryka się z problemem niskiej konsumpcji wewnętrznej, co przekładało się na długotrwałą deflację. Jednak ostatnie podwyżki płac zachęciły obywateli do zwiększenia wydatków, co utrzymało inflację na wyższym poziomie. Najnowsze dane wskazują, że inflacja utrzymuje się w okolicach 2%, co jest celem Banku Japonii. Jednak kryzys inflacyjny z poprzednich lat nadal wpływa na gospodarkę, a zbyt wysoka inflacja, podobnie jak deflacja, może być szkodliwa dla długoterminowego wzrostu. Obu przypadkom Bank Japonii chce przeciwdziałać.

Bank Japonii może podjąć dalsze kroki w celu kontrolowania inflacji. Chodzi podniesienie stóp procentowych. W zeszłym miesiącu bank podniósł główną stopę procentową z 0,25% do około 0,5%. Warto przypomnieć, że przez wiele lat stopy procentowe w Japonii były utrzymywane na poziomie zerowym lub ujemnym, aby przeciwdziałać deflacji. Niektórzy eksperci uważają, że silniejszy wzrost gospodarczy może zwiększyć presję na Bank Japonii, aby kontynuował podwyżki stóp procentowych. Jednocześnie spowolnienie wzrostu konsumpcji prywatnej w związku ze wzrostem cen żywności i artykułów podstawowych może zostać zrównoważone przez perspektywę dalszych podwyżek płac.

Niepewność dotycząca ceł

Analitycy wyrażają obawy, że ewentualne cła nałożone przez prezydenta USA Donalda Trumpa mogą zagrozić globalnemu handlowi, a tym samym wpłynąć na japońską gospodarkę, która w dużym stopniu opiera się na eksporcie. Stany Zjednoczone są największym odbiorcą japońskiego eksportu, odpowiadając za około 20% całkowitej wartości. Wprowadzenie nowych barier handlowych mogłoby więc poważnie zaszkodzić japońskiej gospodarce.

Zobacz także: Japonia pobita na głowę. Korea azjatycką oazą dobrobytu

Pomimo wyzwań, wyniki PKB za ostatni kwartał 2024 roku nie wskazują na szczególnie złą sytuację gospodarczą Japonii. Przynajmniej nie w takim stopniu, aby wstrzymać potencjalne podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii. Nominalny PKB Japonii w 2024 roku wyniósł 609,29 bilionów jenów (około 4 biliony dolarów), co oznacza, że po raz pierwszy przekroczył próg 600 bilionów jenów. Dodatkowo Japonia pozostaje czwartą co do wielkości gospodarką świata, plasując się za Niemcami. Jednak wzrost gospodarczy nie jest zbyt imponujący. Polecamy tekst: Polska drugą Japonią? Już w 2026 roku będziemy bogatsi od Japończyków.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker