EuropaGospodarka

Unia Europejska może się powiększyć! Islandia ma plan wznowić negocjacje akcesyjne

Islandia rozważa powrót do stołu negocjacyjnego w sprawie dołączenia do UE

Agresywna polityka Donalda Trumpa może doprowadzić do dołączenia Islandii do Unii Europejskiej. Rząd w Rejkiawiku rozważa wznowienie negocjacji akcesyjnych. W tle działań rządu Islandii pozostaje Grenlandia, która w ostatnim czasie znalazła się na celowniku prezydenta USA.

  • Rząd w Rejkiawiku rozważa wznowienie negocjacji dotyczących akcesji do Unii Europejskiej
  • Na Islandii może odbyć się referendum, które będzie dotyczyć dołączenia do europejskiej wspólnoty
  • Działania Rejkiawiku to reakcja na politykę zagraniczną Donalda Trumpa

Islandia może wznowić proces akcesyjny do Unii Europejskiej

Unia Europejska może się powiększyć o kolejne państwo, tym razem mowa o Islandii. Wskazują na to słowa Marty Kos, która to jest panią komisarz do spraw rozszerzenia UE. Przedstawicielka organizacji w czasie forum inwestycyjnego EIB Forum w Luksemburgu udzieliła wywiadu, w którym wskazała na to, że rząd w Rejkiawiku może przeprowadzić referendum, w którym obywatele zdecydują czy kraj powinien dążyć do członkostwa w Unii Europejskiej.

Zobacz także: W Polsce brakuje kierowców ciężarówek. Unia ściągnie nam ich… z Afryki

Do takiego referendum miałoby dojść w 2027 roku. Nowy rząd pod przewodnictwem pani Kristrún Frostadóttir już w grudniu, kiedy to został zaprzysiężony, ogłosił powstanie rady ekspertów, którzy mieliby przedstawić zarówno korzyści, jak i problemy związane z potencjalnym przyjęciem Euro przez Islandię. Taki obrót spraw sprawia, że Islandia, obok takich państw jak Albania czy Czarnogóra, stają się kolejnym potencjalnym członkiem Unii Europejskiej.

Islandia reaguje na politykę Donalda Trumpa

Przez wiele lat Islandia pozostawała neutralnym państwem względem UE. Ostatnie negocjacje między kontynentem a wyspą odbyły się w 2013 roku. Wtedy też do porozumienia nie doszły z powodu braku ugody w sprawie agrokultury oraz rozwoju terenów wiejskich. Jednak wraz z dynamicznymi zmianami geopolitycznymi w 2025 roku widać zmianę nastrojów w Islandii jak i UE.

Zobacz także: Kolejna wygrana Trumpa? Czy Panama zgodziła się na ustępstwa wobec USA?

Prezydent USA Donald Trump nie kryje się ze swoimi ambicjami. Dość wcześnie w czasie swojej kadencji dał do zrozumienia, iż interesuje go należąca do Danii Grenlandia. Retoryka przywódcy globalnego mocarstwa wyraźnie zaniepokoiła nie tylko Danię, ale i cały Stary Kontynent. Polityka Trumpa wobec państw sojuszniczych wywołała lekką panikę. Islandia, będąca członkiem NATO, nie ma własnych sił zbrojnych. To zaś powoduje, że w krótkim czasie Trump może skierować wzrok na nią.

Zobacz także: Wygrana Donalda Trumpa — co oznacza dla gospodarki?

Rejkiawik swoją gotowością do rozmów z UE daje do zrozumienia, że woli działać, niż czekać na działania Donalda Trumpa. Z tego też powodu możemy się spodziewać, iż niedługo będziemy słyszeć o oficjalnych negocjacjach między Islandią a Wspólnotą. Tak też Unia Europejska może się powiększyć o kolejnego członka.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dominik Popławski

Redaktor w redakcji Obserwator Gospodarczy. Student doradztwa politycznego i publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Interesuje się historią oraz stosunkami międzynarodowymi.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker