Początek roku a w Wielkiej Brytanii kolejna recesja. Chyba wyprzedzimy ich szybciej
Recesja w Wielkiej Brytanii znowu nastąpiła. Tym razem już w pierwszym miesiącu roku. Obniżono prognozy wzrostu PKB na 2025 rok aż o połowę

Początek roku w Wielkiej Brytanii minął pod znakiem spadku PKB. Rząd nie jest w stanie wrócić na ścieżkę wzrostu gospodarczego. W dodatku na skutek obecnej sytuacji i globalnych niepewności prognozy wzrostu dla Wielkiej Brytanii na 2025 rok zostały obniżone o połowę.
- PKB Wielkiej Brytanii skurczył się w styczniu o 0,1%.
- Według szacunków wzrost za pierwszy kwartał 2025 roku ma wynieść zaledwie 0,2%.
- Prognozy dla Wielkiej Brytanii na 2025 rok zostały obniżone z 1,5% do 0,75%.
Kolejny miesiąc spadku PKB w Wielkiej Brytanii
Najnowsze miesięczne dane dotyczące wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii wskazują, że w styczniu PKB tego państwa ponownie spadł. Dla niektórych specjalistów jest to pewne zaskoczenie, ponieważ sądzono, że najtrudniejszy okres Wielka Brytania ma już za sobą, a PKB zacznie powoli rosnąć. Dodatkowo jest to zauważalny cios dla rządu, który swój fenomenalny wynik wyborczy zawdzięcza złej sytuacji gospodarczej podczas rządów poprzedników. Pod koniec tego miesiąca planowane jest wiosenne oświadczenie władz.
Zobacz także: Wielka Brytania prosi Polskę o inwestycje. Sytuacja jest aż tak zła?
PKB spadł o 0,1% miesiąc do miesiąca. Ekonomiści prognozowali wzrost gospodarki o 0,1% w styczniu, po wzroście o 0,4% w grudniu. Ogólnie w pierwszym kwartale tego roku, według urzędu statystycznego, gospodarka ma urosnąć zaledwie o 0,2%. Jest to przeplatający się ciąg spadków i wzrostów, który sprawia, że Wielka Brytania tkwi w stagnacji. Spadek był głównie efektem osłabienia produkcji w sektorze wytwórczym. Rząd uznał ożywienie wzrostu gospodarczego za swój kluczowy cel. Jednak wciąż nie udało się poprawić wyników, a mija już kolejny rok urzędowania.
Jak możemy zobaczyć poniżej, wyniki Wielkiej Brytanii w średnim okresie nie należą do szczególnie dobry. Państwo posiada ewidentny problem z powrotem na stabilną ścieżkę wzrostu gospodarczego. W ubiegłym miesiącu Bank Anglii obniżył prognozy wzrostu dla Wielkiej Brytanii na ten rok. Jeszcze w listopadzie wskazywano, że gospodarka Zjednoczonego Królestwa wzrośnie 1,5%. W lutym zrewidowano prognozy w dół. Na początku do 1%, a później aż do 0,75%. Przypomnijmy, że Polska gospodarka ma urosnąć o 3,6%.

Rząd stoi pod coraz większą presją
Sądzi się, że ostatnie złe wyniki wpłyną na dalsze decyzje kanclerz skarbu Rachel Reeves. Według niej rząd musi podjąć głębsze i szybsze działania w celu pobudzenia gospodarki. Jednak opozycja oskarża, że to właśnie kanclerz ogranicza wzrost gospodarczy. Chociaż za ich rządów występował ten sam problem. Brytyjski Urząd Statystyczny zaznacza, że branża budowlana oraz wydobycie ropy naftowej i gazu odnotowały słabe dane, chociaż częściowo zrekompensowały je wyniki handlu detalicznego, zwłaszcza w sprzedaży spożywczej, wynikającej z większej liczby posiłków spożywanych w domu.
Zobacz także: LOT kupi samoloty Airbusa? Oferta jest na stole
Niektórzy sądzą, że na skutek nadchodzących podwyżek podatków, które wejdą w życie w kwietniu, wzrost gospodarczy wciąż pozostanie ograniczony. Według przedsiębiorców wyższe składki na ubezpieczenia społeczne, wzrost płacy minimalnej oraz ograniczenie ulg w podatku od nieruchomości mogą osłabić zdolności gospodarki do rozwoju. Pracodawcy spodziewają się, że będą mieli mniej pieniędzy na podwyżki płac i tworzenie nowych miejsc pracy. Chociaż mimo sporych zwolnień podatkowych i niskich stawek i tak nie udawało się im zapewniać tych punktów.
Obecnie siła nabywcza przeciętnej pensji w Wielkiej Brytanii, według danych OECD, jest niższa niż w 2007 roku. Praktycznie od kryzysu finansowego Brytyjczycy się nie bogacą. Dla przykładu. W 2007 roku płaca w parytecie siły nabywczej stanowiła niecałe 50% płacy brytyjskiej. W 2023 roku, za które mamy najnowsze dane, realna płaca w Polsce stanowiła już 71,2% brytyjskiej i zmniejszyła różnice względem 2022 roku. Praktycznie pewne jest, że w 2024 roku jeszcze bardziej zbliżymy się do poziomu płacy na wyspach. Wynika to z rekordowego realnego wzrostu płac, o którym pisaliśmy w tekście: Nigdy tak szybko się nie bogaciliśmy! W 2024 roku średnia płaca rosła najszybciej w historii.
Wielka Brytania ma problem z dostosowaniem polityki gospodarczej
Dodatkowym czynnikiem niepewności jest rozwijająca się globalna wojna handlowa, którą rozpoczęły Stany Zjednoczone, nakładając swoje taryfy na Meksyk, Kanadę, Chiny i UE. Kanada z kolei nałożyła cła na Chiny i odpowiedziała USA. UE także postanowiło nałożyć cła na Chiny i zrewanżować się USA. Chiny natomiast odpowiedziały każdemu oponentowi. Więcej w artykule: UE poszło na wojnę celną z USA. Jest stanowcza odpowiedź. Wiele wskazuje na to, że cła mogą zostać nałożone na kolejne państwa. Taryfy w szczególności ma odczuć przemysł motoryzacyjny. Obecna niepewność handlowa oraz zmiany dotyczące elektromobilności również nie pomagają.
Inną istotną kwestią, która może ograniczyć wydatki na pobudzenie wzrostu gospodarczego, jest zwiększone zapotrzebowanie środków na rozwój armii. Obecnie Wielka Brytanii według kanclerz rozpoczęła największy stały wzrost wydatków na obronę od czasów zimnej wojny. Jednak ograniczenia w wysokości deficytu budżetowego mogą znacząco zahamować rozwój gospodarki jak i modernizacje wojska. Wśród niektórych, wzrosły oczekiwania, że rząd będzie musiał ograniczyć wydatki. W ramach tych oszczędności w przyszłym tygodniu spodziewane są cięcia w budżecie świadczeń socjalnych.
Zobacz także: Gospodarka Danii przeżywa boom. Cud Ozempic przełomem
Nie wydaje się to być dobrym pomysłem, zważając na to, że Wielka Brytania ma coraz większe problemu z ubóstwem. Poza spadającym standardem życia na Wyspach zwiększa się liczba osób bezdomnych. Dodatkowo zauważalnie pogarsza się sytuacja dzieci. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego ubóstwo w Wielkiej Brytanii w 2022 roku wyniosło ogółem 11,8% i posiada tendencję rosnącą. Dla porównania ubóstwo w Polsce według tych samych danych i okresu wyniosło 9,1%. Sytuacja jest jednak znacznie gorsza jeżeli chodzi o ubóstwo dzieci. Dane za 2022 rok wskazują, że wynik dla tej grupy wiekowej w Wielkiej Brytanii wyniósł 13,6% a dla Polski 8%.
Minister finansów z Partii Konserwatywnej, Mel Stride, stwierdził, że rząd Partii Pracy jest zabójcą wzrostu gospodarczego przez podniesienie podatków oraz po niszczeniu biznesów przez restrykcyjne przepisy dotyczące zatrudnienia. Dodatkowo inni przeciwnicy wskazują, że wzrost płacy minimalnej oraz zmniejszenie ulg w opłacaniu składek uderzy w małe przedsiębiorstwa, które mają być „podstawą Anglii”. Więcej na temat mikro i małych przedsiębiorstw pisaliśmy w tekście: Stawianie na mikroprzedsiębiorstwa to patologia, a rząd chce żeby było ich więcej [RAPORT OG].





