Azja i OceaniaGospodarka

Dzietność w Australii najniższa w historii. Imigranci nie uratują demografii

Niski współczynnik jest wynikiem kryzysu na rynku nieruchomości i słabej polityki prorodzinnej.

Spadek dzietności na świecie to jeden z najczęściej podejmowanych tematów w debacie publicznej w ostatnich latach. Obecnie już nawet połowa państw na świecie zmaga się ze wskaźnikiem dzietności na poziomie poniżej 2,1, czyli takim, który jest niezbędny dla osiągnięcia zastępowalności pokoleń. Dzietność w Australii również do takich należy — w 2023 roku wyniosła 1,5. Jest to najniższa wartość w historii państwa. Ogólny brak satysfakcji z życia i problemy na rynku nieruchomości nie przynoszą nadziei na poprawę sytuacji. 

  • W 2023 roku dzietność w Australii wyniosła 1,5.
  • W 2023 roku Australia odnotowała 287 tysięcy urodzeń.
  • Cudzoziemki mieszkające w Australii rodzą mniej dzieci niż Australijki. 
  • Średni wskaźnik dzietności wśród kobiet urodzonych w Chinach i mieszkających w Australii wyniósł 0,85 w 2023 roku. W przypadku kobiet z Korei Południowej wyniósł 0,86, a z Japonii — 1,16. 
  • Jednym z głównych powodów niskiego poziomu dzietności jest kryzys na rynku mieszkaniowym. 

Rekordowo niska dzietność w Australii 

Odnotowany w 2023 roku wskaźnik dzietności w Australii to najniższa wartość w historii kraju. Problem z zastępowalnością pokoleń nie jest jednak niczym nowym. Od 1976 roku dzietność utrzymuje się bowiem na poziomie poniżej 2,1. Ostatnie lata pogłębiły jedynie istniejący już od dawna kryzys demograficzny. 

Dzietność w Australii

W 2023 roku Australia odnotowała 287 tysięcy urodzeń, co stanowi spadek o 4,6% w porównaniu do poprzedniego roku. Nieco ponad 60% dzieci urodziło się w związkach małżeńskich. Wśród urodzonych dzieci 51,4% stanowili chłopcy, co daje nam wynik 105,6 chłopców na 100 dziewczynek. 

Imigrantki rodzą mniej dzieci 

Warto zwrócić uwagę na to, że mieszkanki Australii urodzone za granicą częściej mają mniej dzieci niż Australijki. Problem ten w większym stopniu dotyczy kobiet pochodzących z państw Azjatyckich, gdzie współczynnik dzietności od dawna jest niski. Średni wskaźnik dzietności wśród kobiet urodzonych w Chinach i mieszkających w Australii wyniósł 0,85 w 2023 roku. Z kolei w przypadku kobiet z Korei Południowej wyniósł 0,86, a dla tych pochodzących z Japonii — 1,16. 

Dla porównania, wśród Australijek współczynnik ten wyniósł 1,69, a dla urodzonych w Afryce Północnej i w krajach Bliskiego Wschodu — 1,99. Ogólny współczynnik dla kobiet urodzonych poza granicami Australii wyniósł 1,34. 

Zobacz także: Zakaz mediów społecznościowych do 16. roku życia. Australia bierze zły przykład z Chin?

Dzietność w Australii

Niska dzietność w Australii — jakie są powody?

Wiele jest przyczyn niskiego współczynnika dzietności na świecie. Młodzi ludzie w obliczu sytuacji geopolitycznej i zmian klimatycznych coraz częściej tracą nadzieję na przyszłość, co tym bardziej napędza trend. Dużą przeszkodą jest również pogarszająca się sytuacja finansowa rodzin, którym trudno jest osiągnąć stabilność bez podwójnego dochodu. Szkodliwe i przestarzałe normy płciowe potęgują problem. Niektóre miejsca pracy nadal postrzegają kobiety jako obciążenie i nie chcą zapewnić odpowiedniego wsparcia w okresie macierzyństwa. Z kolei mężczyznom nie oferuje się pracy w niepełnym wymiarze godzin lub w bardziej elastycznej formie, co mogłoby pomóc w wychowaniu dzieci.

Temat dzietności na świecie poruszył głębiej Dawid Błaszkiewicz w swoim tekście: Świat wymiera. Dzietność na świecie maleje, a po niej globalna populacja.

Kryzys na rynku mieszkaniowym to jeden z głównych powodów drastycznie niskiej dzietności

W ostatnich latach jednym z największych problemów staje się również dostępność do przystępnej cenowo przestrzeni mieszkalnej. Według przeprowadzonego w 2024 roku sondażu rekordowy odsetek respondentów, bo aż 76%, wyraził niezadowolenie z sytuacji mieszkaniowej. Frustracja mieszkańców jest wynikiem wielu czynników. Od kilku lat Australia zmaga się bowiem z poważnym deficytem mieszkaniowym, a zasoby mieszkaniowe utrzymują się poniżej średniej dla krajów OECD. Opóźnienia w budownictwie spowodowane pandemią, niski poziom inwestycji w budownictwo publiczne czy wysoki poziom imigracji to niektóre z głównych przyczyn trudnej sytuacji na rynku nieruchomości. 

Zobacz także: Ceny mieszkań w Polsce rosną najszybciej w UE. Firmy mają 50% marże!

Stosunek cen mieszkań do dochodów w latach 2002-2024 podwoił się. Na zakup przeciętnego domu w Australii przeznaczyć trzeba już niemal dziewięciokrotność średniego dochodu gospodarstwa domowego. W podobnym okresie średnia wysokość czynszu wzrosła ponad dwukrotnie. 

W celu walki z postępującym kryzysem na rynku Australia planuje wprowadzenie dwuletniego zakazu zakupu istniejących już nieruchomości przez cudzoziemców. Ma on wejść w życie 1 kwietnia 2025 roku. Zakaz prawdopodobnie udostępni około 1800 nieruchomości rocznie dla lokalnych nabywców.

Eksperci twierdzą, że Australia gwałtownie zmierza do punktu, z którego nie ma już powrotu. Aby poprawić sytuację, konieczne jest wsparcie przyszłych rodziców. Wśród niezbędnych działań jest z pewnością poprawa warunków pracy, zapewnienie płatnych urlopów rodzicom, zwiększenie przystępności cenowej opieki nad dziećmi oraz zapewnienie większej dostępności mieszkań. Dopiero po podjęciu odpowiednich kroków pojawi się szansa na to, że dzietność w Australii wzrośnie. 

Zobacz także: Dino chce zbudować wielkie centrum dystrybucyjne. Pracę znajdzie kilkaset osób

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Martyna Paja

Redaktorka Obserwatora Gospodarczego. Wschodoznawczyni z pasją do edukacji i zrównoważonego rozwoju. Interesuję się kulturą Azji Południowo-Wschodniej.

Polecane artykuły

Jeden komentarz

  1. Straszne idiotyzmy nt przestarzalych rol plci. Ciekawe, ze w krajach, w ktorych te przestarzale normy plci dalej obowiazuje wsjazniki dzietnosci przekraczaja 4.0. Przykladem Niger, Mali, Strefa Gazy itp.
    Rowniez zmieszkalnuctwem w tych krajach dobrze nie jest…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker