Europa

Kanclerz powiedziała dość! Ogłosiła cięcia w socjalu

Obsługa zadłużenia w Wielkiej Brytanii zauważalnie wzrosła w ostatnim czasie. Większe wydatki zmusiły rząd do szukania oszczędności

Obecna niestabilność na rynkach międzynarodowych oraz wyższe stopy w Wielkiej Brytanii doprowadziły do zauważalnego wzrostu kosztów obsługi długu. Z tego powodu budżet odnotował znacznie większy deficyt. Kanclerz Skarbu w celu utrzymania reżimu budżetowego postanowiła ograniczyć wydatki rządowe.

  • Cięcia w wydatkach socjalnych mają zapewnić 5 mld funtów oszczędności.
  • Planowana jest także redukcja w służbie cywilnej, która do 2030 roku ma pozwolić zaoszczędzić 2 mld funty.
  • Rentowność brytyjskich 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła z 4% rok temu do 4,7%. W 2020 roku wynosiła zaledwie 0,3%.
  • Prognozy wzrostu PKB Wielkiej Brytanii za 2025 rok zostały obniżone o połowę z 2% do 1%.

Wielka Brytania szuka oszczędności. Szykują się cięcia w wydatkach

Wielka Brytania wciąż stoi przed dużymi problemami gospodarczymi. Sytuacja nie ulega poprawie mimo zapewnień działań ze strony rządzącej Partii Pracy. Zjednoczone Królestwo otworzyło początek roku z kolejną recesją, o czym więcej piszemy w: Początek roku a w Wielkiej Brytanii kolejna recesja. Chyba wyprzedzimy ich szybciej. Złe wyniki gospodarcze zmusiły Kanclerz Skarbu Rachel Reeves do zmiany swojego podejścia do polityki ekonomicznej. W zeszłym roku obiecała „żadnego powrotu do oszczędności”. Ale po tym, jak zastoje podatkowe pozbawiły ją oczekiwanych dochodów, a obawy dotyczące światowej gospodarki podniosły koszty pożyczek polityka w Wielkiej Brytanii ulega zmianie.

Londyn w celu pozostania w swojej dyscyplinie budżetowej musi dokonać cięć. Według zapowiedzi oszczędności na poziomie 5 mld funtów rząd ma szukać w wydatkach publicznych. Szczegóły jednak co do tych ograniczeń mają zostać ujawnione w przyszłości. Kanclerz obiecała, że będzie trzymać się limitów wydatków określonych w jej październikowym budżecie. Taka deklaracja ma na celu uderzenie w środowiska ekonomiczne twierdzące, że arbitralne ograniczenia wydatkowe zawężają możliwości wyboru polityki. Zwłaszcza w okresie stagnacji lub recesji.

Zobacz także: Obywatelskie szkolenie wojskowe alternatywą dla obowiązkowej służby. 40 tys. dla każdego!

Biuro Odpowiedzialności Budżetowej przekazuje, że prognozy wydatków z październikowych założeń już zostały wyczerpane. Oznacza to deficyt na poziomie 10 mld funtów. Ma to wynikać z wyższych kosztów obsługi długu i zwiększania wydatków na obronność z 2,3% PKB do 2,5% PKB do 2027 roku. Ma to kosztować około 6 mld funtów. Więc w porównaniu z Polską wzrost i tak nie jest szczególnie duży. Pierwszym sektorem, w którym Wielka Brytania szukała środków na zwiększenie obronności, była pomoc międzynarodowa.

Luka po wyższym finansowaniu dłużnym zostanie wypełniona cięciami w wydatkach socjalnych o wartości 5 mld funtów i redukcją miejsc pracy w służbie cywilnej, co pozwoli zaoszczędzić 2 mld funtów do 2030 roku. Warto wspomnieć, że sytuacja Wielkiej Brytanii nie jest najlepsza. Rząd szuka wszelkich sposobów do poprawy swoich wyników. W kwestiach inwestycji prosi nawet o pomoc Polskę. Pisaliśmy o tym w tekście: Wielka Brytania prosi Polskę o inwestycje. Sytuacja jest aż tak zła?

Prognozy dla Wielkiej Brytanii są coraz gorsze

Niektórzy ekonomiści krytykują takie rozwiązanie. Miałoby ono podwyższyć wskaźnik bezrobocia, a także ograniczyć konsumpcję prywatną, która już teraz jest poważnym problemem dla brytyjskiej gospodarki. Z jednej strony zostałaby ona obniżona przez brak pensji byłych pracowników administracji rządowej, z drugiej przez ograniczenie przychodów osób korzystających ze wsparcia socjalnego i przetransferowanie go do zaspokojenia obsługi długu. Oznacza to, że pieniądze trafią do posiadaczy obligacji skarbu państwa, którymi zazwyczaj są bogatsi przedstawiciele społeczeństwa, którzy konsumują mniejszą część swoich dochodów.

Zobacz także: Bankructwo Ubisoftu już za rogiem? CD Projekt zostanie europejskim gigantem?

Początkowe optymistyczne prognozy wzrostu gospodarczego nie wytrzymały konfrontacji z obecną rzeczywistością. Wcześniejsze założenia wzrostu PKB za 2025 roku na poziomie 2% zostały obniżone aż o połowę do 1%. Prognoza wzrostu opierała się na założeniu, że rząd przeznaczy znaczne środki na stymulacje inwestycji oraz konsumpcji, co nie miało miejsca. Obecnie tempo wzrostu na 2026 rok i 2027 rok prognozuje się kolejno na 1,8% oraz 1,6%. Jest wysoce prawdopodobne, że te prognozy ulegną rewizji. Podwyższono także nieznacznie prognozy dla inflacji w 2025 roku.

Prognozy wpływów podatkowych na dwa przyszłe lata stoją przed obliczem obniżenia jeżeli wzrost gospodarczy okaże się gorszy, niż obecnie się zakłada. W przeszłości prognozy dla Wielkiej Brytanii były głównie rewidowane w dół. Warto zaznaczyć, że pensje Brytyjczyków w parytecie siły nabywczej są praktycznie na takim poziomie co w 2008 roku. Dystans między Polską a Wielką Brytanią dynamicznie się skraca. Analizowaliśmy to jakiś czas temu w tekście: Kryzys w Wielkiej Brytanii. Polska goni byłe imperium.

Problemy budżetowe są związane z globalną niepewnością

Niektórzy komentatorzy twierdzą, że mimo zapewnień rząd wraca do polityki oszczędnościowej swoich poprzedników. The Guardian wskazuje, że cięcia wydatków spowodują, że niechronione ministerstwa, takie jak wymiar sprawiedliwości, transport i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, będą musiały radzić sobie z mniejszą ilością pieniędzy, niż wcześniej oczekiwano, w drugiej połowie kadencji parlamentu. Cięcia w Departamencie Sprawiedliwości nastąpią w czasie, gdy populacja więzienna ma wzrosnąć. Potencjalne cięcia mogą zagrozić rządowemu programowi budowlanemu, biorąc pod uwagę, jak kosztowne jest prowadzenie i budowa więzień.

Zobacz także: Wejherowo też stawia na autobusy wodorowe. Będzie ich na nie stać?

Nieprzyjemny wzrost kosztów obsługi zadłużenia wynika ze wzrostu stóp procentowych. Te mają za zadanie walczyć z podwyższoną inflacją, jednak skutecznie ograniczają publiczną, jak i rządową aktywność gospodarczą. Same rynki finansowe również zachowują się niepewnie przez wprowadzanie decyzji celnych Donalda Trumpa. Więcej na temat obecnej sytuacji pisaliśmy w: UE poszło na wojnę celną z USA. Jest stanowcza odpowiedź. Wpływ ceł na gospodarkę Wielkiej Brytanii nie jest jeszcze oszacowany. Obecnie jednak rentowność brytyjskich 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła z 4% rok temu do 4,7%. W 2020 roku pożyczki było wyjątkowo tanie. Wtedy rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła do zaledwie 0,3%.

Nowy rząd podjął kilka inicjatyw, jednak nie wiadomo, czy wystarczą one do zmiany pozycji gospodarczej państwa. Jednym z przykładów może być zatwierdzona niedawno budowa przeprawy przez Dolną Tamizę. Chodzi o tunel drogowy łączący Essex i Kent. Poza tym już w styczniu ogłoszono kilka innych projektów, które mają wpłynąć na wzrost gospodarczy. Co ciekawa mają się także znaleźć środki na 18 000 nowych mieszkań socjalnych za kwotę 2 mld funtów.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker