Rumunia w budżetowym kryzysie. Deficyt rośnie, a gospodarka nie
Deficyt budżetowy Rumunii zainteresował Komisję Europejską. Nakazała ograniczenie go do 7% PKB, w tym celu Rumunia jest zmuszona podnieść podatki

Deficyt budżetowym Rumunii rośnie w zaskakująco szybkim tempie. Wiele wskazuje na to, że ustalenia poczynione z Komisją Europejską odnośnie utrzymaniu deficytu na poziomie 7% nie zostaną dotrzymane. Rząd szuka nowych dochodów w ogromnych podwyżkach podatków, które de facto kończą historię Rumunii jako raju podatkowego. Według prognoz i tak zadłużenie Rumunii w 2026 roku ma znacząco przekroczyć 60% PKB.
- Deficyt Rumunii w 2024 roku wyniósł prawie 9% PKB. Według założeń w 2025 roku wyniesie 7,7%.
- W pierwszych dwóch miesiącach roku deficyt Rumunii wyniósł już 1,58% PKB.
- Komisja Europejska nałożyła na Rumunię procedurę nadmiernego deficytu, nakazując jej ograniczenie go do poziomu 7% w 2025 roku oraz do 3% w ciągu siedmiu lat.
- Rumunia jest zmuszona do ogromnej podwyżki podatków, która według założeń powinna przynieść budżetowi 25 miliardów lei w 2025 roku, czyli około 1,3% PKB.
- Według szacunków dług publiczny Rumunii wzrośnie z 48,9% PKB w 2023 roku do 59,3% PKB w 2025 roku i 62,7% PKB w 2026 roku.
Rumunia mierzy się z potężnym deficytem budżetowym
Niedawno w Polskich mediach rozbrzmiała informacja jakoby Rumunia miała wyprzedzić Polskę pod względem PKB per capita PPP. Jak piszemy w tekście: Media kłamią. Rumunia w niczym nie wyprzedziła Polski, jest to dość wątpliwe. Dodatkowo wzrost gospodarczy Rumunii nie jest szczególnie duży. Za 2024 rok PKB w omawianym państwie urosło o jedynie 0,9%. Dla porównania wynik Polski wyniósł 2,9%. Informację o reszcie państw Europy: Wzrost PKB w Europie za 2024 rok. Czerwone centrum i zielony wschód. Wzrost w 2025 roku ma wynieść około 2%. Trzeba przy tym wspomnieć, że Rumunia została także objęta procedurą nadmiernego zadłużenia przez Komisję Europejską.
Zobacz także: Początek roku a w Wielkiej Brytanii kolejna recesja. Chyba wyprzedzimy ich szybciej
W 2024 roku Rumunia odnotowała deficyt budżetowy na poziomie bliskim 9% PKB. To właśnie taki stan finansów publicznych był powodem negocjacji między rządem a Komisją Europejską pod względem zmniejszenia deficytu. Negocjacje doprowadziły do ustalenia kompromisu, według którego w 2025 roku deficyt ma nie przekroczyć 7% PKB. Jednak dwa pierwsze miesiące roku już wskazują, że może być to trudne do osiągnięcia. W styczniu 2025 roku rząd Rumunii zanotował deficyt w wysokości 11 miliardów lei, a w lutym 19 miliardów lei, co odpowiada kolejno 0,58% oraz 1% PKB, czyli łącznie 1,58% PKB.
Mimo że w porównaniu do analogicznego okresu 2024 roku sytuacja wydaje się nieco lepsza, wówczas deficyt za pierwsze dwa miesiące wyniósł 29 miliardów lei, czyli 1,67% PKB, to wciąż pozostaje on powyżej ustaleń. Jeżeli zadłużenie będzie rosło w takim tempie przez resztę roku, Rumunia zamknie 2025 rok z deficytem na poziomie 9-9,5%. Jest to znacznie wyżej niż pułap narzucony przez Unię Europejską. Niektórzy ekonomiści jednak twierdzą, że ograniczenia wydatków publicznych podczas spowolnienia gospodarczego są nierozsądne. Przed podobnym dylematem stanęła obecnie Wielka Brytania. Przez wyższy deficyt postanowiła ograniczyć wydatki. Więcej na ten temat: Kanclerz powiedziała dość! Ogłosiła cięcia w socjalu.
Rumunia ma problem ze ściąganiem należności
Według danych Ministerstwa Finansów, dochody państwa w styczniu 2025 roku wyniosły 46,75 miliarda lei, co oznacza spadek o 1,4% w porównaniu do poprzedniego roku. Głównymi czynnikami tego spadku były zmniejszone wpływy z funduszy europejskich oraz niższe dochody bieżące, w tym z tytułu VAT oraz akcyzy.
Wyższa liczba zwrotów VAT w styczniu oraz efekt wysokiej bazy w poprzednim roku wpłynęły negatywnie na budżet. Dodatni wpływ na budżet odnotowano natomiast w przypadku podatków dochodowych, wynagrodzeń oraz składek ubezpieczeniowych. Dochody w relacji do PKB spadły o 0,24 p.p., z czego 0,15 p.p. wynikało z niższych wpływów z funduszy europejskich, a 0,09 p.p. z obniżonych dochodów bieżących.
Zobacz także: Obywatelskie szkolenie wojskowe alternatywą dla obowiązkowej służby. 40 tys. dla każdego!
Warto zaznaczyć, że 7% to dopiero początek. Rumunia zobowiązała się do obniżenia deficytu budżetowego poniżej 3% PKB w ciągu siedmiu lat, co wymaga wdrożenia szeroko zakrojonych reform i inwestycji. Kluczowym elementem tej strategii jest reforma podatkowa, która według założeń powinna przynieść budżetowi 25 miliardów lei w 2025 roku, czyli około 1,3% PKB. Ma to być gigantyczna podwyżka podatków, która de facto kończy z historią Rumunii jako raju podatkowego w Unii Europejskiej. Szczegóły tej reformy opisaliśmy w artykule: Gigantyczna podwyżka podatków w Rumunii. Wszystko przez ponad 8% deficytu.
Prognozy międzynarodowych agencji ratingowych sugerują, że osiągnięcie celu budżetowego będzie bardzo trudne. Według agencji Moody’s, deficyt budżetowy w 2025 roku pozostanie na wysokim poziomie i osiągnie 7,7% PKB. Dopiero w kolejnych latach zacznie się stopniowo zmniejszać. Jednocześnie wzrost zadłużenia publicznego będzie dynamiczny. Według szacunków Moody’s dług publiczny wzrośnie z 48,9% PKB w 2023 roku do 59,3% PKB w 2025 roku i 62,7% PKB w 2026 roku. Jeśli sytuacja fiskalna nie ulegnie istotnej poprawie, istnieje ryzyko, że profil kredytowy Rumunii ulegnie znacznemu pogorszeniu w porównaniu do innych państw.
Obniżone ratingi finansowe przekładają się na wyższą obsługę długu
Rating Rumunii na poziomie „Baa3” odzwierciedla wielkość gospodarki oraz jej umiarkowany potencjał wzrostu. Jednakże czynniki ograniczające to m.in. wysoka podatność kraju na ryzyka zewnętrzne, w tym napięcia geopolityczne wynikające z bliskości wojny na Ukrainie. Agencja zwraca uwagę, że konieczne są dalsze działania stabilizujące budżet. Obecna sytuacja fiskalna grozi dalszym i to skokowym wzrostem zadłużenia.
Zobacz także: Ryanair uruchamia nowe loty z Poznania! Samoloty obsłużą aż 38 tras
Podsumowując, Rumunia stoi przed poważnym wyzwaniem związanym z koniecznością ograniczenia deficytu budżetowego oraz stabilizacji finansów publicznych. Mimo nieznacznej poprawy, w porównaniu do 2024 roku, deficyt nadal pozostaje wysoki, a prognozy nie napawają optymizmem. Skuteczność działań rządu w najbliższych miesiącach będzie kluczowa dla utrzymania stabilności gospodarczej i wiarygodności kraju na rynkach międzynarodowych. W kontekście limitów zadłużenia wypowiedział się dr Michał Możdżeń w wywiadzie dla Obserwatora Gospodarczego. Zapraszamy do przeczytania: Możdżeń: Nasz limit zadłużenia jest antyrozwojowy [WYWIAD].




