Polska

Innowacyjność MŚP jest tragiczna. Ograniczają nasz potencjał z BIZ

Innowacyjność w Polsce jest poważnym problemem. W jednej podniesieniu nie pomaga premiowanie mikroprzedsiębiorstw

Polska posiada ogromny problem z innowacyjnością. Widać to także na przykładzie MŚP, które mają problem nawet z absorpcją rozwiązań przyniesionych do Polski przez zagraniczne podmioty. Odstają nawet w porównaniu do mikrofirm z innych państw Unii Europejskiej. Bez poprawy innowacyjności rozwój gospodarczy Polski może się zatrzymać.

Struktura przedsiębiorstw w Polsce ogranicza naszą innowacyjność

Nie można ukryć, ze bezpośrednie inwestycje zagraniczne, czyli BIZ odegrały istotną rolę w transformacji gospodarczej Polski. Pomogły zwiększyć produktywność krajowych firm, a ich wpływ na innowacyjność odbywa się przede wszystkim poprzez rozlewanie się wiedzy i technologii od firm zagranicznych do krajowych. Aby jednak ten proces był skuteczny, polskie przedsiębiorstwa muszą posiadać odpowiednią zdolność absorpcyjną. Chodzi o umiejętność przyswajania i wykorzystywania nowych technologii w praktyce biznesowej.

Jak wskazuje specjalista Polskiego Instytutu Ekonomicznego Dominik Kopiński, powołując się na raport OECD, zagraniczne firmy działające w Polsce są średnio o 43% bardziej produktywne niż krajowe i posiadają bardziej zaawansowane technologie. Potencjał do dzielenia się tą wiedzą istnieje, jednak skuteczność transferu zależy m.in. od wielkości luki technologicznej. Zbyt duża różnica może uniemożliwić absorpcję innowacji. Istnieje również problem z liczeniem „innowacyjności” głównie wśród JDG z sektora informatycznego, które korzystają z ulg podatkowych, jednak nie prowadzą żadnej działalności innowacyjnej. Wynika to z niedokładności przepisów.

Zobacz także: Deficyt na pandemicznym poziomie! A będzie jeszcze wyższy

Odsetek małych i średnich firm aktywnych innowacyjnie

Chociaż inwestycje zagraniczne koncentrują się w sektorach o dużym natężeniu badań i rozwoju jak przemysł, ICT, czy usługi finansowe, to jedynie 2% projektów greenfield miało charakter stricte badawczo-rozwojowy. Przewagę stanowią przedsięwzięcia o profilu montażowym lub przetwórczym, opierające się na imporcie technologii z zagranicy, a nie ich tworzeniu w Polsce. Oznacza to, że Polska wciąż jest państwem, w którym wytwarza się podzespoły, a wartość dodana jest uzyskiwania w innych państwach. Jednak nasza przewaga kosztowa nad innymi gospodarkami słabnie. Jeżeli chcemy dogonić państwa zachodnie, potrzebujemy szeroko zakrojonych inwestycji oraz rozwoju innowacyjności w naszym państwie. Więcej w artykule: Konsensus Warszawski – nowy model wzrostu dla Polski i Europy.

Inwestycje zagraniczne skupiają się wokoło konkretnej infrastruktury

Nierównomierność rozmieszczenia inwestycji jest kolejnym problemem, na który zwraca uwagę Polski Instytutu Ekonomiczny. W regionie warszawskim skumulowano ponad 40% całkowitego napływu BIZ w latach 2010–2024. Dla porównania, w województwie dolnośląskim udział ten wynosi 34% wszystkich inwestycji regionalnych, a w świętokrzyskim zaledwie 2,5%. Taka koncentracja kapitału prowadzi do pogłębiających się różnic w poziomie innowacyjności, produktywności i wynagrodzeń między regionami. Widać to także na poziomie zarobków. Względny podgląd na sytuację daje nasz artykuł: W tych miastach zarabia się najwięcej. Warszawa na ostatnim miejscu podium.

Zobacz także: LOT miał dostać dwa Dreamlinery. Maszyny trafiły do Niemiec

Szczególnym wyzwaniem jest włączenie w ten proces sektora MŚP. Mikroprzedsiębiorstwa dominują w polskiej gospodarce. Stanowią aż 95% wszystkich firm, podczas gdy małe i średnie firmy to odpowiednio 1% i 4% sektora niefinansowego. MŚP generują 32% zatrudnienia, 34% wartości dodanej i 45% eksportu, jednak ich działalność skupia się głównie w branżach niskiej technologii. Wydajność i poziom innowacyjności tych firm pozostają niskie, a ich udział w nakładach na B+R to jedynie 33%, co plasuje Polskę poniżej średniej regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Więcej na temat MŚP i niskiej efektywności tego sektora pisaliśmy w naszym raporcie: Stawianie na mikroprzedsiębiorstwa to patologia, a rząd chce żeby było ich więcej [RAPORT OG].

W raporcie OECD wskazano trzy główne bariery ograniczające innowacyjność MŚP: wysokie koszty wdrażania innowacji, ograniczony dostęp do finansowania oraz brak wykwalifikowanej kadry. Tymczasem aż 68% nakładów inwestycyjnych firm zagranicznych jest realizowanych na rynku krajowym. Z czego dwie trzecie przypada na polskie firmy. To oznacza, że istnieje spory potencjał do wzmocnienia powiązań między zagranicznym kapitałem a lokalną gospodarką. Wskazuje się jednak, że potencjał ten jest słabo wykorzystywany. Utrudniają to m.in. niska współpraca krajowych i zagranicznych firm w zakresie B+R, ograniczona mobilność pracowników wynikająca z dużej luki płacowej, a także niewystarczające inwestycje w rozwój kompetencji i szkolenia.

Polska musi przeznaczyć więcej środków na innowacje

Jeśli Polska chce w pełni wykorzystać potencjał, jaki niosą za sobą bezpośrednie inwestycje zagraniczne, konieczne są działania ukierunkowane na zwiększenie zdolności absorpcyjnych MŚP, równoważenie inwestycji między regionami oraz tworzenie zachęt do inwestowania w projekty badawczo-rozwojowe. Tylko w ten sposób inwestycje zagraniczne przełożą się na trwały wzrost innowacyjności całej gospodarki.

Zobacz także: W Polsce żyje się tak dobrze jak w USA? Według raportu tak

Warto wspomnieć, że w celu poprawy sytuacji w tym obszarze w 2019 roku powstała Sieć Badawcza Łukasiewicz. Organizacja łączy szereg instytutów badawczych w Polsce i pracuje na rzecz współpracy między nauką a biznesem. Ma to na celu podniesienie polskiej innowacyjności i transformacje naszej gospodarki. Sieć opracowała niedawno raport dotyczący poziomu polskiej innowacyjności. Wnioski nie są zbyt optymistyczne. Więcej w tekście: Potężny problem innowacyjności w Polsce. Większe nakłady nie przynoszą skutków.

Problemem jest jednak niska chęć polskich firm do rozwoju i inwestycji. Także przez rozmiar i brak efektu skali przedsiębiorstwa nie są skłonne przeznaczać pieniędzy na badania i rozwój. Inną ważną sprawą są niskie nakłady państwowe, które są niezbędne przy długoterminowej pracy badawczej. Wskazuje się, że państwo, mimo niższych nakładów niż sektor prywatny, odgrywa znaczącą rolę w badaniach podstawowych. Można w tym miejscu przytoczyć USA oraz badania zlecane przez publiczny sektor wojskowy i Danię, która od dekad inwestuje w farmaceutyczne badania podstawowe. Więcej na ten temat w tekście: Gospodarka Danii przeżywa boom. Cud Ozempic przełomem.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker