Rosyjska flota cieni na celowniku. Sytuacja na Bałtyku zaognia się!
Rząd Estonii przegłosował ustawę pozwalającą na użycie siły wobec podejrzanych jednostek

Państwa Unii Europejskiej podejmują coraz śmielsze kroki związane ze zwalczaniem rosyjskiej floty cieni. Ponad połowa nielegalnego handlu rosyjską ropą odbywa się w rejonie Bałtyku. Co warto zaznaczyć, Rosja otrzymuje wsparcie z Chin. Niedawno na jednym ze statków floty cieni okazało się, iż kapitanem tej jednostki jest mieszkaniec Chin.
- Około 80% rosyjskiej ropy naftowej oraz jej pochodnych na którymś etapie przepływa przez wody należące do państw Unii Europejskiej, oraz państw G7
- Estonia jako pierwsza podjęła znaczące kroki prawne. Tydzień temu parlament tego kraju przegłosował ustawę pozwalającą marynarce wojennej na użycie siły wobec podejrzanych jednostek
- Chiny nieoficjalnie coraz mocniej wspierają Rosję
Rosyjska flota cieni. Estonia podjęła rękawice
Rosyjska flota cieni to jawna próba ominięcia zachodnich sankcji nałożonych na Moskwę. Trik związany z używaniem specyficznie zarejestrowanych lub nawet niezarejestrowanych statków, znany jest od lat. Między innymi Iran od kilkudziesięciu lat używa tej strategii, by omijać sankcje nałożone przez USA. Rosjanie chętnie przejęli ten sposób działania.
Zobacz także: Gospodarka Rzymu: Jak Indie i Chiny ukształtowały starożytne Imperium
Estończycy pokazali Europie, że zwalczanie rosyjskich statków jest jak najbardziej możliwe. Jakiś czas temu służby tego państwa przejęły statek Kiwala, który, jak się później okazało, podlegał sankcjom. Według rejestru armator zarejestrował jednostkę w afrykańskim Dżibuti. Tamtejszy operator poinformował jednak w oświadczeniu, że już wykreślił statek z rejestru. Kiwala okazała się statkiem bezpaństwowcem.
Sytuacja na Bałtyku coraz bardziej napięta
Jak się okazało, znacząca część załogi statku Kiwala, w tym jego kapitan, pochodziła z Chin. Wypada zadać sobie pytanie, czy rząd w Pekinie nie wiedział, że jego obywatele czynnie wspierają działania Rosji. Oczywiste od dłuższego czasu jest, że Chiny współpracują z Rosją. Nie tak dawno do mediów dotarła informacja o tym, że na froncie w ogarniętej wojną Ukrainie po stronie Rosji walczą ochotnicy z Chin.
Zobacz także: Rosja chce kupić Boeingi! Trump dogada się z Putinem?
Działania Estonii pokazują, że państwa Unii Europejskiej mogą skutecznie podjąć walkę z rosyjską flotą cieni. Od czerwca 2024 roku służby Estonii przeprowadziły inspekcję 458 statków. W ich trakcie wykryto szereg fałszerstw oraz nieprawidłowości. Wraz z rozwijaniem się misji „Navy policing”, która została zainicjowana przez NATO, możemy obserwować coraz śmielsze kroki Unii Europejskiej.




