Europa

Rekord wyjazdów i… powrotów. Co się dzieje z Węgrami?

Emigracja z Węgier nabiera na sile. Nigdy tak wielu Węgrów nie wyjechało jak w 2024 roku. Jednak też nigdy tak wielu nie wróciło

Najnowsze dane węgierskiego urzędu wskazują, że coraz więcej Węgrów ucieka z państwa. Jednak rekord emigracji zbiegł się razem z rekordem liczby powrotów Węgrów do ojczyzny. Chociaż nie oznacza to, że Węgry przestają mieć poważne problemy demograficzne. Ich populacja spada.

  • W 2024 roku Węgry opuściło 41,3 tys. osób, a powróciło do państwa 39,15 tys. Bilans wskazuje na wyjazd 2,15 tys. Węgrów.
  • Od 2010 roku państwo opuściło 367 515 osób, a wróciło do niego 403 410. Oznacza to, że 35 895 więcej Węgrów wróciło, niż wyjechało.
  • Wzrost emigracji Węgry odnotowały w latach 2010-2015 oraz 2021-2024. Spadek z kolei w latach 2015-2020.
  • W tym okresie w ośmiu latach więcej Węgrów wracało, niż wyjeżdżało, a w siedmiu wyjeżdżało, niż wracało. Były to lata 2012, 2016-2022.

Coraz więcej osób wyjeżdża z Węgier

Jak podaje węgierski urząd statystyczny, w 2024 roku Węgry opuściło ponad 41 tysięcy osób. To największa liczba emigrantów od 2010 roku, czyli od początku rządów Viktora Orbana i jego partii Fidesz. Dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny Węgier wskazują na rekordowy poziom migracji i kontynuację niepokojącego trendu, który od ponad dekady wpływa na strukturę demograficzną i rynek pracy w kraju. Od 2010 roku państwo opuściło 367 515 osób. To tak, jakby wyludniły się dwa duże miasta Debreczyn i Segedyn. Sama liczba emigrantów z 2024 roku, czyli 41 300 osób, odpowiada populacji średniego miasta, jak Dunaujvaros. Dla porównania w Polsce byłoby to miasto wielkości Sieradza lub Otwocka.

Nigdy wcześniej, od momentu rozpoczęcia pomiarów w 2010 roku, nie odnotowano tak wysokiej rocznej emigracji. Co istotne, w ciągu zaledwie jednego roku liczba opuszczających Węgry wzrosła o 18%. W 2023 roku wyjechało ponad 35 tys. osób, co już wtedy uznano za rekord. Jeśli porównać dane z 2020 rokiem, kiedy migracja spadła z powodu pandemii, wzrost sięga aż 113%. Warto jednak zaznaczyć, że także coraz więcej Węgrów wraca do ojczyzny, o czym będzie w dalszej części artykułu.

Zobacz także: Litwa i Estonia – podobne państwa, dwa różne wyniki. Atutem bliskość z Polską

Liczba emigrantów z Węgier w poszczególnych latach

Możemy zauważyć, że po 2009 roku, czyli globalnym kryzysie finansowym, emigracja zaczęła stopniowo wzrastać. Punkt kulminacyjny nastąpił w 2015 roku na poziomie prawie 33 tys. Następnie możemy zauważyć regularny i spory spadek aż do 2020 roku. Później możemy ponownie dostrzec odwrócenie trendu. Prawdopodobnie przez bardzo złą sytuację gospodarczą. Więcej na ten temat piszemy w tekście: Kryzys na Węgrzech. Gospodarka pogrążona w recesji znowu się kurczy. Ostatnie lata nie przynoszą spodziewanej poprawy, co skłania coraz więcej osób do wyjazdu z kraju. Według Worldometers populacja Węgier w 2010 roku wyniosła około 10 mln osób, a na początku 2025 roku już 9,632 mln osób. Oznacza to spadek o około 3,6% w ciągu 15 lat.

Dla porównania, w Polsce na podstawie tej samej bazy danych, populacja w 2010 roku wynosiła trochę ponad 38 mln, na początku 2025 roku 38,1 mln. Oznacza to wzrost prawie o 100 tys. Jednak w przypadku dzietności sprawa wygląda nieco inaczej. W 2010 roku Polska posiadała wyższą dzietność niż Węgry, było to kolejno 1,4 oraz 1,3. Chociaż już w 2012 roku to Węgry wysunęły się na prowadzenie. Dzietność na Węgrzech rosła do 2021 roku do poziomu 1,6. W Polsce mieliśmy wtedy 1,3. Najnowsze dane Banku Światowego wskazują, że dzietność w Polsce i Węgrzech w 2022 roku wyniosła kolejno 1,2 i 1,5.

Do tych państw wyjeżdżają Węgrzy

Od kilku lat najczęstszym kierunkiem emigracji Węgrów pozostaje Austria. W 2024 roku wybrało ją 22 850 osób, czyli ponad połowa wszystkich wyjeżdżających. Jeszcze przed 2018 rokiem na pierwszym miejscu znajdowały się Niemcy, jednak obecnie zajmują one drugą pozycję z wynikiem 7,9 tys. emigrantów w 2024 roku. Na trzecim miejscu, mimo znacznego spadku zainteresowania po brexicie, pozostaje Wielka Brytania, jednak z wynikiem zaledwie 800 osób. Dalsze miejsca zajmują kraje Europy Zachodniej, takie jak Holandia, Szwajcaria czy kraje skandynawskie. Łącznie od 2010 roku do Austrii wyjechało ponad 124 tys. Węgrów, do Niemiec 104 tys., a do Wielkiej Brytanii prawie 53 tys.

Zobacz także: Polska kupi szybkie pociągi z Niemiec? Problematyczne ICE 3 na sprzedaż

Jak podają niektóre zagraniczne redakcje, emigracja na taką skalę ma poważne konsekwencje dla gospodarki. Węgry już od lat zmagają się z niedoborami kadrowymi, zwłaszcza w sektorach opieki zdrowotnej, budownictwa i usług. Wyjazd ludzi młodych i aktywnych zawodowo dodatkowo pogłębia problem. Jednocześnie kraj boryka się z ujemnym przyrostem naturalnym, który trwa od ponad 40 lat. Wcześniej wspomniany spadek ludności od 2010 roku nie tylko osłabia bazę podatkową, ale także wpływa na przyszłość systemu emerytalnego i opieki zdrowotnej.

Na decyzję o emigracji wpływa wiele czynników. Z danych i analiz wynika, że do najczęstszych powodów należą m.in. niskie zarobki w porównaniu z krajami zachodnimi, głównie z takimi jak w Austrii czy Niemczech, które znajdują się względnie blisko Węgier, zarobki są średnio kilkukrotnie wyższe. Eksperci wskazują również na niedobór perspektyw zawodowych i brak rozwoju kariery, niestabilność polityczna i niezadowolenie z polityki wewnętrznej, pogłębiające się problemy w edukacji, służbie zdrowia i wymiarze sprawiedliwości a w niektórych przypadkach względy światopoglądowe, czy domniemane ograniczenia w zakresie praw obywatelskich. Więcej na temat zarobków na Węgrzech w tekście: Budapeszt w Warszawie? Lepiej nie. Zarobki na Węgrzech to porażka [ANALIZA].

Coraz więcej osób wyjeżdża, jednak coraz więcej też wraca

Warto jednak wspomnieć, że liczba osób powracających na Węgry także wzrasta. Na podstawie danych węgierskiego urzędu statystycznego możemy się przekonać, że mimo wzrostu wyjazdów, wzrastała także liczba powrotów. Zarówno Węgrów urodzonych na Węgrzech oraz tych, którzy urodzili się już w rodzinach emigranckich. Widzimy stały wzrost po 2010 roku. Pierwszy spadek Węgrzy odnotowali po 2016 roku, a następnie nowy szczyt na poziomie ponad 33 tys. powrotów osiągnięto w 2018 roku. Następnie liczba powracających lekko spadała i niespodziewanie wystrzeliła w 2022 roku, być może w dane zostali wliczeni Węgrzy z Zakarpacia na terytorium Ukrainy. Najwięcej Węgrów zwróciło do ojczyzny w 2024 roku, czyli lekko ponad 39 tys.

Zobacz także: InPost kolonizuje Wielką Brytanię. Staje się 3. największą firmą kurierską na Wyspach

Liczba emigrantów z Węgier i powracających w poszczególnych latach

Jak możemy zobaczyć poniżej dodatni bilans, czyli liczba powracających Węgrów przewyższyła wyjeżdżających, rząd odnotował w ośmiu latach. Z kolei ujemny w siedmiu latach. Po uwzględnieniu bilansu najwięcej Węgrów wyjeżdżało z państwa w latach 2010-2015. Chociaż w 2012 roku, pierwszy raz więcej Węgrów wróciło, niż wyjechało. Od 2016 roku do 2022 roku dodatni bilans. Od 2023 roku coraz więcej Węgrów ucieka ze swojego państwa. Ostatecznie wychodzi na to, że w latach 2010-2024 więcej Węgrów powróciło, niż wyjechało. Dokładnie było to 35 895 Węgrów. Nie oznacza to jednak, że Węgry nie mają poważnego problemu z demografią oraz ze spadkiem populacji.

Bilans wyjazdu i powrotu Węgrów do ojczyzny na przestrzeni lat

Demografowie i ekonomiści alarmują, że jeśli ten trend się utrzyma, Węgry mogą stanąć w obliczu poważnego kryzysu demograficznego i strukturalnego. Już dziś w wielu sektorach trudno jest znaleźć pracowników, co powoduje presję na podnoszenie płac i wprowadza ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego. Część komentatorów wskazuje, że konieczna jest nowa polityka migracyjna, przyciągająca Węgrów z powrotem do kraju np. poprzez programy relokacyjne, ulgowe kredyty mieszkaniowe czy zachęty dla młodych przedsiębiorców. Inni postulują szersze zmiany systemowe w edukacji, ochronie zdrowia i w podejściu do wolności obywatelskich. Więcej na temat planu gospodarczego Węgier: Węgrzy wdrażają plan gospodarczy! Podnoszą płacę minimalną do 50% średniej.

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Dawid Błaszkiewicz

Politolog, historyk oraz dziennikarz ekonomiczny. Członek Polskiej Sieci Ekonomii oraz Prezes Stowarzyszenia Racja. Głównym obszarem zainteresowań jest makroekonomia oraz historia gospodarcza.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker