Budżet Wielkiej Brytanii w zapaści. Podwyższenie podatków jest pewne
Podatki w Wielkiej Brytanii niedługo będą wyższe. Zła sytuacja finansowa Zjednoczonego Królestwa jest coraz bardziej poważna

Eksperci wskazują, że sytuacja finansowa Wielkiej Brytanii jest tak bardzo zła, że rząd nie ma innego wyjścia jak znacząco zwiększyć podatki oraz obniżyć wydatki. Cięcia w świadczeniach socjalnych zostały już zapowiedziane, pakiet podniesienia podatków jest szykowany prawdopodobnie na jesień. Od przyszłego roku mieszkańcy Wysp zapłacą więcej.
Zadłużenie Wielkiej Brytanii rośnie, a gospodarka się kurczy
Wielka Brytania staje przed jednym z największych wyzwań fiskalnych ostatnich dekad. W obliczu gwałtownie rosnącego zadłużenia, spowolnienia gospodarczego i pogarszających się prognoz wzrostu, rząd premiera Keira Starmera oraz kanclerz skarbu Rachel Reeves zmuszony będzie w najbliższych miesiącach do podjęcia trudnych decyzji, obejmujących m.in. znaczne podwyżki podatków oraz ograniczenie wydatków publicznych.
Więcej na temat trudności gospodarczych na Wyspach piszemy w tekście: Początek roku a w Wielkiej Brytanii kolejna recesja. Chyba wyprzedzimy ich szybciej. Dodatkowo kłopoty Wielkiej Brytanii wpisują się w szersze turbulencje globalne wywołane protekcjonistyczną polityką handlową administracji Donalda Trumpa w USA. Wielka Brytania nie rodzi sobie źle od dzisiaj. Jej kryzys ciągnie się już od kilkunastu lat. Więcej o tej sytuacji pisaliśmy w tekście: Kryzys w Wielkiej Brytanii. Polska goni byłe imperium.
Zobacz także: Polska liderem wzrostu realnych płac w OECD. Jednak 2025 r. ma być znacznie gorszy
Według danych opublikowanych przez Krajowy Urząd Statystyczny, w roku budżetowym kończącym się w marcu 2025 roku brytyjski sektor publiczny pożyczył 151,9 miliarda funtów. To o 14,6 miliarda funtów więcej, niż przewidywały prognozy Biura Odpowiedzialności Budżetowej i aż 20,7 miliarda więcej niż w poprzednim roku. W ujęciu historycznym jest to trzeci najwyższy roczny deficyt, ustępujący jedynie latom bezpośrednio po kryzysie finansowym z 2008 roku i po pandemii COVID-19.
Całkowity dług publiczny Wielkiej Brytanii sięgnął poziomu 2,8 biliona funtów, co odpowiada całemu brytyjskiemu PKB. Obecny poziom zadłużenia jest ponad dwukrotnie wyższy niż w latach 80., chociaż wciąż pozostaje relatywnie niższy niż w przypadku niektórych innych dużych gospodarek, takich jak Japonia czy Włochy. Rosnące zadłużenie oznacza także rosnące koszty jego obsługi. W samym marcu 2025 roku rząd zapłacił 4,3 miliarda funtów odsetek o 1,3 miliarda więcej niż rok wcześniej i najwięcej od czasu rozpoczęcia miesięcznych pomiarów w 1997 roku.
Polityka handlowa Donalda Trumpa wprowadza więcej niepewności
Na kryzys finansów publicznych nakładają się negatywne skutki nowej wojny celnej rozpoczętej przez Donalda Trumpa po jego powrocie do władzy w USA. Wprowadzone w styczniu 2025 roku cła w wysokości 10% na wszystkie towary oraz wyższe taryfy na stal i samochody uderzyły w brytyjski eksport, znacząco ograniczając popyt na dobra produkowane na Wyspach. Indeks S&P Global flash UK PMI composite spadł w kwietniu do 48,2 punktu z 51,5 punktu w marcu, sygnalizując recesję. Sprzedaż eksportowa brytyjskiego przemysłu wytwórczego spadła w najszybszym tempie od lutego 2009 roku z wyłączeniem okresu pandemii. Także sektor usług, który dotychczas był odporny na globalne szoki, zanotował najsłabsze wyniki od 27 miesięcy.
Zobacz także: Saudyjski barter. Airbus sprzeda samoloty za… tytan
Międzynarodowy Fundusz Walutowy zareagował szybko, obniżając prognozę wzrostu gospodarczego Wielkiej Brytanii na 2025 rok z 1,6% do 1,1% oraz podnosząc prognozę inflacji do 3,1%. Równocześnie MFW ostrzegł, że w przypadku dalszych wstrząsów gospodarczych konieczne mogą być dodatkowe środki fiskalne, obejmujące zarówno podwyżki podatków, jak i ograniczenia wydatków publicznych. Jeszcze w lutym brytyjski rząd obniżył swoje prognozy wzrostu z 1,5% do 1%. Prawdopodobnie w dalszej części roku ponownie prognozy zostaną obniżone. Więcej na ten temat: Nowy rząd i stary kryzys. Prognozy dla Wielkiej Brytanii lecą w dół. Podobnie zostały niedawno obniżone prognozy dla Niemiec. Więcej w tekście: Prognozy dla Niemiec znowu w dół. Czas na kolejny rok recesji.
W obecnej sytuacji wielu wskazuje, że rząd zmuszony jest do intensyfikacji emisji obligacji skarbowych. Długoterminowe koszty finansowania wzrosły, a rentowność 30-letnich obligacji osiągnęła na początku kwietnia najwyższy poziom od 1998 roku, czyli 5,31%. Brytyjskie Biuro Zarządzania Długiem zapowiedziało, że w latach 2025–2026 rząd zwiększy sprzedaż długu o kolejne 5 miliardów funtów, aby pokryć rosnące potrzeby finansowe. Część z tej emisji będzie jednak przeniesiona na krótkoterminowe bony skarbowe, by ograniczyć koszty odsetkowe.
Warto wspomnieć, że sytuacja jest tak zła, że brytyjski rząd prosi InPost o inwestycje, aby móc poprawić wyniki gospodarcze i ściągnąć więcej podatków. Pisaliśmy o tym w tekście: Wielka Brytania prosi Polskę o inwestycje. Sytuacja jest aż tak zła? Nasza firma odpowiedziała na zapotrzebowanie, przejmując jedną z dużych firm kurierskich, stając obok największych firm tego typu na Wyspach. Więcej na ten temat: InPost kolonizuje Wielką Brytanię. Staje się 3. największą firmą kurierską na Wyspach.
Eksperci wskazują, że podwyżka podatków jest nieunikniona
Kanclerz Skarbu Rachel Reeves, przygotowując jesienny budżet, znajdzie się w trudnej sytuacji i ma ograniczone pole manewru. Wbrew zapewnieniom o konieczności utrzymania stabilności fiskalnej, obecna przestrzeń do zwiększania wydatków bez łamania własnych zasad budżetowych wynosi zaledwie 9,9 miliarda funtów. Ekonomiści twierdzą, że w październikowym budżecie Reeves będzie zmuszona podnieść podatki dochodowe lub VAT, ograniczyć ulgi podatkowe lub wprowadzić nowe formy opodatkowania, np. zmiany w podatkach od nieruchomości czy poszerzenie bazy VAT. Więcej na temat ograniczenia wydatków socjalnych pisaliśmy w tekście: Kanclerz powiedziała dość! Ogłosiła cięcia w socjalu.
Elliott Jordan-Doak z Pantheon Macroeconomics podkreśla, że oprócz walki ze skutkami wojny celnej, rząd będzie musiał znaleźć dodatkowe środki na realizację ambitnego planu zwiększenia wydatków na obronność do 3% PKB do 2027 roku. Podobnego zdania jest Ruth Gregory z Capital Economics, według której dalsze opóźnianie podwyżek podatków może narazić Wielką Brytanię na utratę wiarygodności kredytowej oraz wzrost kosztów obsługi długu. Poza tym Wielka Brytania ma poważne problemy w ochłodzeniu produkcji przemysłowej. W ostatnim czasie brytyjski rząd postanowił znacjonalizować chińskie huty na Wyspach, które miały zostać wygaszone. Więcej na ten temat: Wielka Brytania nacjonalizuje chińskie firmy. Czas na nowy etap konfliktu.
Zobacz także: Złe wieści w handlu. Eksport dołuje, import w górę a cła niebawem
Problem zadłużenia Wielkiej Brytanii ma nie tylko charakter cykliczny, ale także strukturalny. Demografia jest poważnym problemem, w kolejnych latach zmniejszać się będzie odsetek osób w wieku produkcyjnym, co ograniczy wpływy podatkowe, przy jednoczesnym wzroście wydatków na emerytury i opiekę zdrowotną. W swoim najnowszym raporcie Międzynarodowy Fundusz Walutowy wskazał Wielką Brytanię jako jeden z kluczowych krajów odpowiadających za wzrost światowego długu publicznego obok Chin, USA i Francji.
Grant Fitzner, główny ekonomista ONS, ostrzega, że koszty związane z inflacją, w tym rosnące płace i świadczenia socjalne, będą jeszcze przez wiele lat wpływać negatywnie na saldo finansów publicznych. Wielka Brytania wchodzi w okres poważnych turbulencji fiskalnych i gospodarczych. Rośnie zadłużenie, spada aktywność gospodarcza, a wojna celna dodatkowo osłabia eksport. Rachel Reeves stoi przed trudnym wyborem, czyli albo podwyższy podatki i ograniczy wydatki już tej jesieni, albo dalsze zwiększanie zadłużenia państwa. Wobec skali wyzwań nadchodzące miesiące mogą okazać się kluczowe dla przyszłości finansów publicznych Zjednoczonego Królestwa.





Rząd Wielkiej Brytanii śmieje sie z Brytyjskich obywateli płacacych podatki i zaprasza na darmowy socjal nielegalnych z krajów 3 swiata, stąd deficyt rośnie. Srednio 1500 osob (do nawet 2000), albo 15 pontonów (nawet do 20) jest transportowanych z Francji do wybrzeży Dover a potem relokacja po calym UK, do opłacanych przez brytyjskich podatników hoteli, domów, prywatnych obiektów, gdzie wszystko mają za darmo. Te dane sa publikowane oficjalnie na rzadowej stronie, mozna sobie sprawdzić. Sam rząd z mediami poprostu niszczy ten kraj z premedytacją…